KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Media: Gareth Bale wściekły na otoczenie. Oberwało się kolegom z drużyny

Walijczyk nie czuje się szczęśliwy w Realu Madryt. Gareth Bale ma pretensje do całego świata, że jest niesprawiedliwie traktowany. Na cenzurowanym u skrzydłowego znaleźli się Marcelo oraz Thibaout Courtois.
Jakub Artych
Jakub Artych
Gareth Bale i Franco Vazquez Getty Images / Aitor Alcalde / Na zdjęciu: Gareth Bale i Franco Vazquez

Gareth Bale zapewnił w niedzielę bezcenne trzy punkty dla Realu Madryt. Na twarzy skrzydłowego nie malował się uśmiech, tylko złość i frustracja. Nie cieszył się po strzelonej bramce, odrzucił gratulacje ze strony Lucasa Vazqueza. Bliżej zachowaniu 29-latka przyjrzała się hiszpańska "Marca", która podała wszystkie powody negatywnego zachowania piłkarza.

"Bale od dawna nie rozumie ciągłej krytyki ze strony kibiców czy mediów, uznaje ją za mocno niesprawiedliwą" - donosi największy dziennik z Madrytu. Walijczyk stracił miejsce w składzie na rzecz 18-letniego Viniciusa Juniora i jest jedynie rezerwowym. Skrzydłowy uważa, iż po wyleczeniu kontuzji jego status w drużynie powinien ulec zmianie. Domaga się większego szacunku.
Czytaj także: Marek Wawrzynowski: polska Ekstraklasa na peryferiach Europy (felieton)

 
Jak się okazuje, opinie kibiców oraz dziennikarzy nie bolą zawodnika najmocniej. Ma żal do kolegów z drużyny, którzy w ostatnich tygodniach publicznie wypowiadali się na jego temat życia. Jako pierwszy głos zabrał Thibaut Courtois, który mówił o nieobecności piłkarza na klubowej kolacji.

ZOBACZ WIDEO Karne zdecydowały o zwycięstwie Manchesteru City! Skandaliczne zachowanie bramkarza Chelsea! [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

- On izoluje się od drużyny, co dla klubu stanowi olbrzymi problem. Kiedyś zorganizowaliśmy w Realu wspólną kolację w restauracji. Mieliśmy spotkać się o godz. 21:45. Bale jednak odmówił przyjścia. "Chodzę spać o 23" - tłumaczył - powiedział belgijski bramkarz.

Oliwy do ognia dolał Marcelo. - Porozumiewamy się za pomocą gestów. Mówię do niego tylko "hi, hello y good wine" - śmiał się Brazylijczyk, który nie mógł zrozumieć, dlaczego Bale przez 6 lat nie nauczył się języka hiszpańskiego.

Zobacz także: Lewandowski ustawiony za Piątkiem lub Milikiem?

"Walijczyk nie zrozumiał, dlaczego koledzy opowiadali w taki sposób o jego życiu prywatnym. On sam uznaje siebie za 100-procentowanego profesjonalistę, który ciężko pracuje" - dodaje "Marca", która zauważa, iż skrzydłowy nie wypowiadał się np. na temat nadwagi Marcelo.

Bale rozegrał dla Królewskich łącznie 220 spotkań, w których strzelił 101 bramek oraz zaliczył 63 asysty.

Czy Real Madryt powinien sprzedać Garetha Bale'a?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
MARCA
Komentarze (1)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×