Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Liga Mistrzów 2019: PSG - Manchester United. Czerwone Diabły grają dalej! Tak się powtarza historię!

Szok! Po 20 latach historia zatoczyła koło - zespół Ole Gunnara Solskjaera w ostatniej chwili uratował Ligę Mistrzów. Analiza VAR i rzut karny wykorzystany przez Marcusa Rashforda dały Manchesterowi United zwycięstwo 3:1 nad PSG.
Kuba Cimoszko
Kuba Cimoszko
piłkarze Manchesteru United PAP/EPA / YOAN VALAT / Na zdjęciu: piłkarze Manchesteru United

1999 rok, finał Ligi Mistrzów. Bayern Monachium w 90. minucie prowadzi 1:0 z Manchesterem United i powoli szykuje się do świętowania. Wtedy jednak wyrównuje Teddy Sheringham, a po chwili Ole Gunnar Solskjaer robi coś, co na zawsze przejdzie do historii - strzela na 2:1. 

Po 20 latach wyczyn Norwega w pewnym stopniu powtórzyli jego podopieczni. W 90. minucie Damir Skomina zdecydował się na analizę powtórki sytuacji, w której Presnel Kimpembe blokował uderzenie Diogo Dalota. Jedno jest pewne - zawodnik gospodarzy zatrzymał ten strzał ręką. Nie była jednak ona daleko od ciała, a winowajca na dodatek był w powietrzu, odwrócony tyłem. Ciężko było więc jednoznacznie to ocenić. Sędzia też miał problem, ale ostatecznie podyktował rzut karny. Tego na gola zamienił Marcus Rashford, czym wprowadził gości do ćwierćfinału Ligi Mistrzów! 

A jeszcze przed meczem było to czymś w kategorii "mission impossible". 0:2 w pierwszym meczu na Old Trafford wydawało się przesądzać sprawę na korzyść Francuzów. Szczególnie, że Manchester United zdziesiątkowały kontuzje, a na domiar złego kartki wykluczyły Paula Pogbę. Paris Saint-Germain postanowiło jednak pomóc przeciwnikom. To fatalne błędy indywidualne ich piłkarzy pozwoliły bowiem gościom uwierzyć w siebie. Uznany za gracza meczu Romelu Lukaku wykorzystywał je z zimną krwią.

Zaczęło się po kilkudziesięciu sekundach meczu od katastrofalnego zachowania Timo Kehrera. Dzięki niemu Belg pomknął na bramkę Gianluigiego Buffona, minął go i wślizgiem otworzył wynik spotkania. Po pół godzinie gry jeszcze gorzej zachował się zaś legendarny włoski golkiper, który nie złapał słabego strzału z dystansu Rashforda i po chwili musiał wyjmować futbolówkę z siatki po dobitce Lukaku.

Czytaj także: Bieda, wyszydzanie i obietnica - historia Romelu Lukaku

Do tamtej pory PSG miało wszystko pod kontrolą. Co prawda gol na 0:1 mógł wlać w ich serca trochę niepewności, ale szybko wyparły ją kolejne ataki. Gospodarze dominowali. A to przerzucali piłkę z jednej strony na drugą, a to grali przez środek, przyspieszali i napędzali akcje skrzydłami. W końcu Kylian Mbappe wbiegł w pole karne i zagrał płaską piłkę na długi słupek, a nabiegający Juan Bernat wpakował ją do bramki obok bezradnego Davida de Gei.

ZOBACZ WIDEO "Druga połowa". Real Madryt szuka nowego trenera. "Powinni skupić się na piłkarskich wzmocnieniach"

Po ponad kwadransie kamery telewizyjne uchwyciły na trybunach zmagającego się z urazem Neymara. Słynny napastnik nerwowo żuł gumę, chociaż wyglądało, że nie ma powodów do niepokoju. Wtedy bowiem paryżanie absolutnie rządzili na placu gry (ich statystyka posiadania piłki wynosiła 82 proc., a bliscy strzelenia drugiego gola byli m. in. Dani Alves czy Angel Di Maria - przyp. red.). Ale może Brazylijczyk wiedział, że wszystko może się załamać w jednej chwili. A taka przyszła właśnie, gdy Buffon sprawił prezent Lukaku.

Oceny piłkarzy wg. SofaScore


Przy wyniku 1:2 obraz gry zmienił się diametralnie. Podopieczni Solskjaera zaczęli naciskać na rywali, a ci myśleli przede wszystkim o tym, by nie stracić trzeciej bramki przed przerwą. Mimo to, dwa razy było blisko. Najpierw nieznacznie pomylił się Rashford, a kilka chwil później strachu napędził Diogo Dalot, którego indywidualna akcja i drybling nie zostały jednak sfinalizowane dobrym strzałem. Ostatecznie rezultat nie uległ już więc zmianie w pierwszej części, a w drugiej gospodarze znów zaczęli być drużyną z początku spotkania. W 56. minucie udało im się nawet wyrównać. Mbappe fenomenalnie zagrał do Di Marii, a ten w sytuacji sam na sam strzelił na 2:2. Ale radość na Parc des Princes nie trwała długo, bo Damir Skomina otrzymał informację z wozu VAR, że Argentyńczyk był na pozycji spalonej.

Z upływem czasu Manchester United otwierał się coraz bardziej. Ofensywne nastawienie i kolejne zmiany nie powodowały jednak wiele zagrożenia dla bramki Buffona. Goście nadziewali się natomiast na kontry, po jednej z nich de Gea wygrał pojedynek oko w oko z Thomasem Meunierem. Później zaś jeszcze lepszą okazję miał Mbappe, ale się potknął, a nadbiegający Bernat uderzył w słupek. Te sytuacje zemściły się w końcówce. 

Historia lubi się powtarzać. Manchester United odmienił porażkę w zwycięstwo niemal tak, jak 20 lat temu. Z kolei Paris Saint-Germain straciło awans do ćwierćfinału w podobnych okolicznościach do tych sprzed roku i starcia z Barceloną.

Paris Saint-Germain - Manchester United 1:3 (1:2)
0:1 - Romelu Lukaku 2'
1:1 - Juan Bernat 12'
1:2 - Romelu Lukaku 30'
1:3 - Marcus Rashford (k.) 90+4'

Składy:

Paris Saint-Germain: Gianluigi Buffon - Timo Kehrer (70' Leandro Paredes), Thiago Silva, Presnel Kimpembe, Juan Bernat - Marco Verratti, Marquinhos - Dani Alves (90+5' Edinson Cavani), Julian Draxler (70' Thomas Meunier), Angel Di Maria - Kylian Mbappe.

Manchester United: David de Gea - Victor Lindelof, Eric Bailly (36' Diogo Dalot), Chris Smalling, Luke Shaw - Ashley Young (87' Martin Greenwood), Scott McTominay, Fred - Andreas Pereira (80' Tahith Chong), Romelu Lukaku, Marcus Rashford.

Żółte kartki: Angel Di Maria, Leandro Paredes (PSG) - Luke Shaw (Man. Utd) 

Sędzia: Damir Skomina (Słowenia).

Czy Manchester United stać na zwycięstwo w tegorocznej LM?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (22):

  • Icicest Zgłoś komentarz
    Kolejny pseudo znawca sie odezwal.zal pupcie sciska ze w ogole Francja moze miec klasowy zespol.Graja synku we Francji i musza sie mierzyc z klubami z tego kraju.
    • Icicest Zgłoś komentarz
      Kolejny pseudo znawca sie odezwal.zal pupcie sciska ze w ogole Francja moze miec klasowy zespol.Graja synku we Francji i musza sie mierzyc z klubami z tego kraju.
      • hieronimo Zgłoś komentarz
        Karny sporo naciagany tyle że w tym meczu szczerze można powiedzieć że nie wykorzystane sytuacje lubią się mscic.. Mbappe, Di Maria czy Alves już dawno powinni przypieczetowac awans.. A
        Czytaj całość
        tak to dwa błędy i Wyolbrzymienie Sędziego I za Burtą.
        • jerrypl Zgłoś komentarz
          Karny jednak mocno kontrowersyjny.
          • Stelmet666 Zgłoś komentarz
            Psg, Real za burtą, a tyle kasy tam przepuścili a tu kapeć
            • surge Zgłoś komentarz
              PSG bardzo mocno przyczyniło się do swojej klęski, ale kogo to obchodzi? Frajerskie błędy zostały wykorzystane przez gości i to oni grają dalej, choć dla mnie MU skończył się wraz z
              Czytaj całość
              odejściem Fergusona.
              • Włókniarz 1946 Zgłoś komentarz
                Jej Wysokość Premier League i wszystko jasne :) Magia w czystej postaci :)
                • yogi69 Zgłoś komentarz
                  Francuzom ten mecz i ten z przed roku w Barcelonie będą się śnić całe lata, a już się wydawało że w ich przypadku jak nie terez to kiedy zdobyć Ouchar Europy, byli zbyt pewni siebie i
                  Czytaj całość
                  olali przeciwnika + odrobina pecha i przepis na katastrofę gotowy. Brawo czerwone diabły za wiarę w sukces i niezłomność.
                  • Wiesiek Kamiński Zgłoś komentarz
                    No teraz Lewy musi za tydzień zagrać jak Lukaku ! przeciwko Liverpool !
                    • Tomasz Jacewicz Toruń Zgłoś komentarz
                      Sam awans Manchesteru Utd budzi kontrowersje: 1. Stan dwumeczu PSG - Man Utd 3:3 i mogła by być dogrywka gdyby nie dziwny przepis o liczbie bramek strzelonych na wyjeździe. 2.Kontrowersyjny
                      Czytaj całość
                      karny w końcówce spotkania. Za co? Za "nurkowanie" w polu karnym piłkarza PSG? Poza tym, zamiast doliczonych 3 minut grali aż 8 minut!
                      • Hubert P. Zgłoś komentarz
                        Pozdrowienia z Paryża dla wszystkich kibiców MU! WMI pzdr
                        • Jango Zgłoś komentarz
                          [b]Chyba redaktor nie wie co pisze. po pierwszej połowie Manchester prowadził 2-1 na wyjeździe, w drugiej połowie wyraźnie dominował, co prawda przez 45 minut nie zdołał strzelić gola,
                          Czytaj całość
                          mało tego o mało co mógł stracić bramkę. [/b] To co się stało to jest nic nadzwyczajnego, było tutaj sporo szczęścia po obu stronach. nie umniejsza to w niczym obu zespołom. Jednak ten mecz jest daleki od dramatycznego meczu z 1999 roku pomiędzy Bayernem a Manchesterem Przypomnę: Ole Gunnar Solskjaer zwany również Baby Face (pamiętają to starsi kibice) był to super rezerwowy, a mimo to uchodzi za jednego z najwybitniejszych graczy Manchesteru. I to była siła manchesteru ławka rezerwowych. W pamiętnym meczu z Bayernem, gdzie świetnie zagrał Tedy Sheringham zdobywca w zasadzie dwóch goli. Co prawda drugi gol zdobył Solskyer przekierowując volleyem piłkę po mocnym strzale Sheringhama Kolejny ciekawy epizod w manchesterze w roli głównej z sir Alexem Fergussonem i Davidem Beckham i butem do gry w piłki. Becham tak wkurzył sir Alexa, że zarobił od niego butem (korkami ) rozcięty łuk brwiowy - co mu przemówiło do rozsądku. Beckham uchodził za taką niezwykłą medialną gwiazdę, co przekładało się na jego ogromną popularność, co nie zawsze szło w parze z dobrą grą. To co Beckhama wyróżniało oprócz dobre gry - to super dokładne i długie podania, które były zabójcze dla rywala
                          • Jango Zgłoś komentarz
                            Jeżeli ktokolwiek uważa Neymara za super piłkarza to jest w ogromnym błędzie. Barcelona sprzedając go z ponad 200 mln euro doskonale wiedziała co robi, gdyby był faktycznie tak dobry
                            Czytaj całość
                            nie wypuściliby go, a tak zrobili tylko dobry interes. MS w Piłce nożnej w Rosji mocno podkopały sportową (piłkarską pozycję tego zawodnika), to nie jest zawodnik pokroju brazylijskiego Ronaldo czy Romario, Zico, Pele czy innych - przy nich wypada bardzo przeciętnie. PSG właśnie lepiej gra jak nie gra Neymar.
                            Zobacz więcej komentarzy (9)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×