WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Lotto Ekstraklasa. Lechia - Legia. Paweł Stolarski: Wierzę, że to ostatnia zmiana lidera w tym sezonie

Piłkarze Legii Warszawa wygrali w Gdańsku 3:1 i zbliżyli się do mistrzostwa Polski. Paweł Stolarski był zadowolony ze strzelonej bramki i przyznał, że liczy że to ostatnia zmiana lidera Lotto Ekstraklasy w tym sezonie.
Michał Gałęzewski
Michał Gałęzewski
Newspix / Na zdjęciu: Paweł Stolarski

W sobotę Legia Warszawa zdobyła trzy punkty, jednak do przerwy przegrywała 0:1. - Na pewno pierwszej połowy nie zagraliśmy tak, jak chcieliśmy, ale mecz trwa 90 minut i najważniejsze jest to, że zdobyliśmy trzy punkty. Wierzę głęboko w to, że to ostatnia zmiana lidera w tym sezonie. My musimy grać przez całe mecze jak w drugiej połowie w Gdańsku - powiedział Paweł Stolarski.

Czy zdziwieniem było to to, że Lechia tak dobrze grała w pierwszej połowie? - Nie zdziwiłem się, bo im na to pozwoliliśmy. Musimy wyciągnąć wnioski i poprawić pewne elementy. Gratulacje dla wszystkich, że mimo przegrywania do przerwy, wygraliśmy to spotkanie. Zdawaliśmy sobie sprawę jakiej rangi jest to mecz. Mieliśmy tyle samo punktów i zostały cztery spotkania. Piast też zbliżył się na punkt. Zostało 12 punktów do zdobycia i skoncentrujmy się na najbliższym meczu - ocenił Stolarski.

Legia zarobi ponad 10 mln euro na Szymańskim? Zobacz więcej!

Prawy obrońca warszawskiego klubu miał utrudnione zadanie, gdyż wszedł do zespołu po przerwie i do tego wystąpił z klubem, w którym zaczynał sezon. - Nie jest łatwe jak się nie gra regularnie i trzeba wejść na boisko i pokazać się z jak najlepszej strony. Na takie momenty się jednak czeka i chce się wykorzystać szansę. Ja sam mogłem się lepiej zachować w sytuacji w której Lukas Haraslin strzelił gola - przyznał piłkarz, który w tym roku zdobędzie dwa medale Lotto Ekstraklasy. - Występowałem w czterech spotkaniach Lechii, ale skupiam się tylko na Legii - skwitował.

Szamani od przepisów ukradli nam futbol. Zobacz więcej!

Przeciwko byłemu klubowi, Paweł Stolarski strzelił gola na 1:1. - To była pełna profesurka - zaśmiał się Stolarski. - Najważniejsze, że piłka znalazła się w siatce i tego się trzymamy - dodał obrońca.

ZOBACZ WIDEO "Druga połowa". Rasistowski skandal w Gdańsku! "Powinniśmy piętnować takie zachowanie a nie robimy kompletnie nic"

Czy Legia swoją grą zasłużyła na wygraną w Gdańsku?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (2):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Piotr filozof 0
    Powtórzyć mecz! oszukano kibiców!. Narzeka się na niskie ceny biletów, A niej jest to warte nawet za grosz. Czy piłka nożna [czyt. ręczna] jest tylko dla "nielicznych"?. Boniek sprzedał reprezentację a teraz kupił Legię.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • komaneci 0
    P.S.
    Sfotografowałem ekran telewizora z tą klatką i powinienem zdjęcie wysłać do PZPN.
    komaneci Nie byłoby kontrowersji, gdyby sędzia odgwizdał wcześniej wyraźnego, półmetrowego spalonego. Należałoby spytać się tych tzw. ekspertów piłkarskich, m.in. z C+, dlaczego tym się nie zajęli. Wszyscy ze wszystkich redakcji sportowych, to wrogowie Legii. Do stolycy najechało się takich setki ,,słoików". Moment podania, to nie moment zetknięcia się buta z piłką, bo tego nie da się dokładnie stwierdzić, lecz chwilę później, tj. gdy piłka pokona odległość równą jej obwodowi - 60 cm. Musiano wymyślić jakąś odległość, by nie było wątpliwości, że piłka nie styka się już np. z butem. Dokładnie przeanalizowałem to na swoim nagraniu. Udało mi się uchwycić odpowiednią klatkę.Najbardziej wysuniętą częścią ciała lechisty był staw barkowy, wysunięty o ok 40 cm bardziej, niż pięta legionisty, pochylonego w przeciwną stronę.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • komaneci 0
    Nie byłoby kontrowersji, gdyby sędzia odgwizdał wcześniej wyraźnego, półmetrowego spalonego. Należałoby spytać się tych tzw. ekspertów piłkarskich, m.in. z C+, dlaczego tym się nie zajęli. Wszyscy ze wszystkich redakcji sportowych, to wrogowie Legii. Do stolycy najechało się takich setki ,,słoików".
    Moment podania, to nie moment zetknięcia się buta z piłką, bo tego nie da się dokładnie stwierdzić, lecz chwilę później, tj. gdy piłka pokona odległość równą jej obwodowi - 60 cm. Musiano wymyślić jakąś odległość, by nie było wątpliwości, że piłka nie styka się już np. z butem. Dokładnie przeanalizowałem to na swoim nagraniu. Udało mi się uchwycić odpowiednią klatkę.Najbardziej wysuniętą częścią ciała lechisty był staw barkowy, wysunięty o ok 40 cm bardziej, niż pięta legionisty, pochylonego w przeciwną stronę.
    [ 1 komentarz w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Pokaż więcej komentarzy (2)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×