Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Ekstraliga kobiet: Wpadka Górnika Łęczna. Medyk Konin znów bliżej lidera

Górnik Łęczna po dwóch remisach z rzędu nadal nie posmakował wygranej. Tym razem jednak dość nieoczekiwanie przegrał z Czarnymi Sosnowiec (1:2). Założony plan wykonał natomiast Medyk Konin, który w ten sposób odrobił sporą część strat do lidera.

Adam Popek
Adam Popek
piłkarki Medyka Konin Newspix / Krzysztof Porebski / PressFocus / Na zdjęciu: piłkarki Medyka Konin
Górnik przez zdecydowaną część sezonu znajdował się poza zasięgiem reszty drużyn. Teraz zanotował pierwszą porażkę!

Początek nie zapowiadał takiego rozstrzygnięcia. To drużyna z Łęcznej jako pierwsza znalazła się na prowadzeniu, kiedy w 26. minucie do bramki trafiła Agata Guściora. Jednak odpowiedź nadeszła wkrótce.

W 35. minucie z rzutu karnego nie pomyliła się Patricia Hmirova. W drugiej połowie sosnowiczanki poszły za ciosem. Ich starania przyniosły efekt w 79. minucie. Wówczas, gola na wagę wygranej strzeliła Martyna Wiankowska. Górnik zachował pozycję lidera, ale jego przewaga stopniała do trzech punktów.

ZOBACZ WIDEO The Championship: Awantura po golu Klicha! Gest fair play drużyny Polaka [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

Górnik Łęczna - Czarni Sosnowiec 1:2 (1:1)

Agata Guściora 26 - Patricia Hmirova 35 (k), Martyna Wiankowska 79

Potknięcie lidera wykorzystał drugi w tabeli Medyk Konin. W Szczecinie pokonał miejscową Olimpię, a zaczęło się od skutecznie egzekwowanego rzutu karnego przez Natalię Chudzik w 16. minucie. To dało swego rodzaju poczucie komfortu.

Gospodynie miały swoje okazje, ale za każdym razem coś stawało na przeszkodzie lub zawodniczki zagrywały piłki niecelnie. Medyk natomiast, korzystając m in. ze swojego doświadczenia realizował założenia i został za to nagrodzony. W 71. minucie niezawodna Dominika Kopińska zdobyła drugą bramkę dla ekipy z Wielkopolski, a rywalki nie zdołały zrobić nic więcej.

Zobacz też: Bundesliga: zabójcza końcówka VFL Wolfsburg

Olimpia Szczecin - Medyk Konin 0:2 (0:1)

Natalia Chudzik 16 (k), Dominika Kopińska 71

UKS SMS Łódź wedle oczekiwań pokonał na własnym boisku walczący o utrzymanie Mitech Żywiec. Przewagę gospodyń dało się zauważyć choćby w sposobie rozgrywania piłki. Niemniej, by to udokumentować, musiał czekać do 41. minuty. Wtedy z jedenastu metrów celnie uderzyła Olga Zubczyk.

Wydawało się, że wkrótce przyjdą następne chwile radości, tymczasem sporo następnych akcji nie przynosiło pożądanego rezultatu. Warto podkreślić, że miejscowe, mimo minimalnej przewagi nie pozwoliły wytrącić się z równowagi. Same, już w 90. minucie postawiły kropkę nad i za sprawą Kingi Molendy.

UKS SMS Łódź - Mitech Żywiec 2:0 (1:0)

Olga Zubczyk 41 (k), Kinga Molenda 90

Dobrą passę kontynuuje AZS PWSZ Wałbrzych. W derbach Dolnego Śląska okazał się lepszy od AZS-u Wrocław. Zwycięstwo nie podlegało żadnej dyskusji. Pierwsza połowa dała tak naprawdę odpowiedź kto jest lepiej dysponowany.

Wynik pojedynku otworzyła w 7. minucie Marcjanna Zawadzka. Następnie, przyszedł czas na Małgorzatę Mesjasz. Najpierw przymierzyła w 42. minucie, a później w 56. minucie, dzięki czemu wałbrzyszanki wygrywały 3:0.

Serie A: asysta Arkadiusza Milika w wygranym meczu Napoli

AZS Wrocław walczył w takiej sytuacji jedynie o pozostawienie po sobie choć umiarkowanie pozytywnego wrażenia. Udało mu się w 86. minucie zdobyć bramkę honorową. Rzut karny właściwie wykonała Dorota Kwapisz.

AZS Wrocław - AZS PWSZ Wałbrzych 1:3 (0:2)

Dorota Kwapisz 86 (k) - Marcjanna Zawadzka 7, Małgorzata Mesjasz 42, 56

W bezpośredniej walce o czołową "szóstkę" tabeli korzystny dla siebie remis uzyskał GKS Katowice, który mierzył się z groźnym AZS-em UJ Kraków. Prawdą jest, że katowiczanki lepszego startu rywalizacji nie mogły sobie wymarzyć.

Agata Sobkowicz uderzała nie do obrony w 1. minucie oraz 8. minucie. Taki scenariusz mógł podciąć skrzydła gościom, aczkolwiek drużyna spod Wawelu nie poddała się łatwo.

Tuż po zmianie stron rzut karny wykorzystała Aleksandra Nieciąg. W 85. minucie z kolei na liście strzelczyń znalazła się Natalia Sitarz. Emocjonująca końcówka nie przyniosła kolejnych goli, choć te zdawały się kwestią nawet nie minut, a sekund. Takie rozstrzygnięcie zapewniło upragnioną, szóstą lokatę GKS-owi, przy czym oba kluby zgromadziły w dotychczasowych spotkaniach po 30. punktów.

GKS Katowice - AZS UJ Kraków 2:2 (2:0)

Agata Sobkowicz 1, 8 - Aleksandra Nieciąg 48 (k), Natalia Sitarz 85

W starciu z ostatnią w tabeli Polonią Poznań bez zarzutu spisał się zespół AZS PSW Biała Podlaska. Sześć strzelonych bramek podkreśla dominację triumfatora i pozwoliło zasłużenie dopisać trzy "oczka", a także umocnić się na 8. miejscu w tabeli.

Polonia Poznań - AZS PSW Biała Podlaska 0:6 (0:2)

Natalia Stasikowska 13, Dominika Gąsieniec 23, 53, Klaudia Lefeld 72, 90, Agata Wołos 83

Klub Mecze Punkty Bramki
Górnik Łęczna 22 55 104-18
Medyk Konin 22 52 70-25
Czarni Sosnowiec 22 52 81-24
AZS PWSZ Wałbrzych 22 47 61-26
UKS SMS Łódź 22 37 44-22
GKS Katowice 22 30 30-27
AZS UJ Kraków 22 30 38-44
AZS PSW Biała Podlaska 22 26 45-44
Olimpia Szczecin 22 19 29-71
AZS Wrocław 22 16 18-70
Mitech Żywiec 22 6 18-68
Polonia Poznań 22 1 10-109

 

Czy Górnik Łęczna zdobędzie tytuł mistrza Polski?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×