To nawiązanie do meczu 33. kolejki, w którym Legia Warszawa na wyjeździe pokonała Lechię Gdańsk 3:1 i awansowała na pozycję lidera Lotto Ekstraklasy. Spotkanie zostało zapamiętane jednak z powodu kontrowersyjnej interwencji Artura Jędrzejczyka, który w 3. minucie uratował swój zespół przed stratą gola, ale dotknął piłkę ręką. Mimo to arbiter Daniel Stefański nie podyktował rzutu karnego.
- Obronimy razem to mistrzostwo - mówi w filmie opublikowanym na twitterowym profilu warszawskiego klubu. Tym samym Legia prowokacyjnie zażartowała z całej sytuacji, która od kilku dni budzi wiele kontrowersji, a różne zdanie mają o niej piłkarscy eksperci.
Obronimy razem to mistrzostwo! pic.twitter.com/MHxIUUWvP0
— Legia Warszawa (@LegiaWarszawa) 30 kwietnia 2019
Po 33. kolejce Lotto Ekstraklasy Legia Warszawa zajmuje pierwsze miejsce w tabeli. Mistrzowie Polski mają na swoim koncie 66 punktów i o trzy "oczka" wyprzedzają Lechię Gdańsk. Z kolei trzeci w tabeli Piast Gliwice traci do lidera cztery punkty.
Zobacz także:
Liga Mistrzów 2019. Tottenham - Ajax. Jak kupować, to takiego Milika
Kamil Grosicki: W Hull City szykuje się rewolucja
ZOBACZ WIDEO "Druga połowa". Teorie spiskowe wokół sędziego Stefańskiego. "Każdy chciał włożyć swój kij w mrowisko"
Sprzedawca pyta: meczową czy sędziowską?