WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Lotto Ekstraklasa. Michał Koj: Otarłem się o śmierć

- Lekarz mi powiedział, że otarłem się o śmierć - mówi obrońca Górnika Zabrze Michał Koj. 25-latek wrócił w środę na boisko po kilku miesiącach przerwy spowodowanej bardzo poważnymi problemami ze zdrowiem.
Tomasz Skrzypczyński
Tomasz Skrzypczyński
WP SportoweFakty / Krzysztof Porębski / Na zdjęciu: Michał Koj

W środę Górnik Zabrze pokonał w sparingu MFK Karvina 2:1 (1:0), jednak znacznie ważniejsze od zwycięstwa był dla drużyny Marcina Brosza powrót do gry Michała Koja. 25-latek pojawił się na boisku po raz pierwszy od marca.

Po spotkaniu obrońca po raz pierwszy ujawnił, jak wielkie problemy przeżywał w ostatnich miesiącach. Okazało się, że piłkarz przeszedł wiosną bardzo poważną operację wycięcia guza jelita i groziła mu śmierć.

- Wylądowałem na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym. Nie umiałem już nawet wtedy chodzić. Miałem wyciętego guza na jelicie, dziurę w jelicie oraz zapalenie otrzewnej. To była bardzo poważna operacja, lekarz powiedział, że otarłem się o śmierć! - opowiada w rozmowie z "Przeglądem Sportowym".

ZOBACZ WIDEO Karol Bielecki: Sport to ciągła presja i pogoń za wynikiem

Dawid Kudła trenuje z Górnikiem Zabrze. Czytaj więcej--->>>

Koj zdradza, że przez kolejne tygodnie nie mógł się przemęczać i musiał odpoczywać.

- Przez długi czas leżałem w szpitalu i w domu, nie mogłem się przemęczać, nawet jazda na rowerze była zakazana. Zrzuciłem osiem kilogramów - dodaje.

Dodajmy, że to nie był pierwszy poważny problem piłkarza ze zdrowiem. W 2016 roku, w trakcie jednego z ligowych meczów Ruchu Chorzów, został trafiony łokciem w głowę. Kilka dni później trafił do szpitala z rozległym krwiakiem.

Lech Poznań wygrał sparing ze znanym klubem. Czytaj więcej--->>>

- Tydzień leżałem jak warzywo, mama dotykała nóg, ale niczego nie czułem. Ręce ledwo co - mówił rok później. - Byłem wtedy sparaliżowany, od pasa w dół. Były obawy, że nie będę już chodził.

- Mam nadzieję, że fatum już mam za sobą. Udało mi się wygrać dwa razy - kończy z nadzieją w głosie.

W ubiegłym sezonie Koj rozegrał w Lotto Ekstraklasie 14 meczów.

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (0):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×