Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Liga Mistrzów. BATE - Piast: kolejne akty eurodramatu. Startuje najsmutniejszy serial piłkarski

Wędrówka ku Europie to dla polskich klubów droga pełna zakrętów śmierci. W środę wyruszy Piast, później pozostali. Trudno będzie o przebicie dna, na którym utknęliśmy rok temu, choć dla naszych ligowców nie ma w tym względzie rzeczy niemożliwych.
Paweł Kapusta
Paweł Kapusta
piłkarze Dudelange w meczu z Legią Warszawa WP SportoweFakty / Mateusz Czarnecki / Na zdjęciu: piłkarze Dudelange w meczu z Legią Warszawa

Większość z nas chciałaby raz na zawsze usunąć z pamięci minione, upokarzające lato. Niedługo po mundialu, na którym nasza reprezentacja była najsłabszą ekipą w stawce, do walki o europejskie puchary przystąpili nasi ligowi giganci i - cytując klasyka - solidarnie skompromitowali się kompletnie. Jagiellonia lekko wyłamała się ze schematu, bo był moment, w którym próbowała nawiązać walkę, ale i tak ostatecznie odpadła z rywalizacji o fazę grupową LE w meczu z Gentem. Lech Poznań dostał lanie od Genku, Górnik Zabrze od Trenczyna. No i Legia Warszawa...

Liga Mistrzów. BATE - Piast. Mateusz Skwierawski (komentarz): Waldemar Fornalik i jego przekleństwa

Stołeczny klub nawet nie tyle sięgnął dna, co dno przebił i zapukał w nie od spodu. Już w drugiej rundzie kwalifikacyjnej do Ligi Mistrzów przegrał ze Spartakiem Trnawa. Chwilę później przebili i to "osiągnięcie", odpadając z rywalizacji o Ligę Europy na poziomie trzeciej rundy kwalifikacyjnej po meczu z Dudelange. Nie samo odpadnięcie było jednak bolesne. Bolesny był styl, bo ówcześni mistrzowie Polski awans oddali w zasadzie bez walki. Z półamatorami z Luksemburga odpadli w pełni zasłużenie. Jeśli jesteś zawodowym piłkarzem i ogrywa cię bankier oraz nauczyciel wychowania fizycznego, to powinieneś się zastanowić nad swoją karierą.

Wpadka za wpadką

Zeszłoroczna, totalna kompromitacja Legii w meczu z Luksemburczykami to sięgnięcie Himalajów wstydu i żenady. Wyżej wejść się już raczej nie da. Polskie kluby na szczyt wdrapywały się latami, mozolnie, zakładając kolejne, liczne aklimatyzacyjne obozy.

ZOBACZ WIDEO: Robert Lewandowski dla WP SportoweFakty: Szansa na medal na wielkim turnieju jest znikoma, ale chcemy dać Polakom radość i dumę

Gdyby o kolejnych odsłonach europadaki w polskim wykonaniu napisać książkę, bez dwóch zdań na pierwszych stronach znalazłaby się opowieść o Cracovii z lata 2016 roku. Dla zespołu z ulicy Kałuży nie był to debiut w boju o puchary. Kilka lat wcześniej - dokładnie w 2008 roku - miał przecież okazję wystąpić w Pucharze Intertoto, ale dostał się tam tylko dlatego, że za korupcję z polskiej elity wykopano na zbity pysk Koronę Kielce oraz Zagłębie Lubin, na dodatek Groclin połączył się z Polonią Warszawa. Cracovia dostała wtedy lanie od Szachtiora Soligorsk i przygodę z Europą kończyła z podkulonym ogonem.

W 2016 roku miało być inaczej, skończyło się jednak jeszcze gorzej. Pasy przystąpiły do walki o fazę grupową Ligi Europy już w pierwszej rundzie kwalifikacyjnej. Zmierzyły się ze Skendiją Tetowo, dostały dwa razy oklep i pożegnały się z rozgrywkami jeszcze w momencie, gdy poważni piłkarze nie skończyli poprzedniego sezonu. W pełni były wtedy przecież mistrzostwa Europy we Francji.

W latach 2013-2014 wielką cegłę do pomnika nieporadności dorzucił Lech Poznań. Kolejorz prowadzony wówczas przez Mariusza Rumaka w sierpniu 2013 roku został  wyrzucony za burtę Ligi Europy przez Żalgiris Wilno. Litwini zwyciężyli u siebie 1:0, w Poznaniu przegrali wprawdzie 1:2, ale do kolejnej rundy awansowali dzięki strzelonemu na wyjeździe golowi i zerowym stratom na swoim obiekcie. Porażka nie sprawiła jednak, że Rumak stracił posadę. Ten sam trener już rok później poprowadził Lecha do jeszcze większej kompromitacji.

Lech w walce o Ligę Europy zmierzyć się miał z islandzkim zespołem Stjarnan FC. Ekipa złożona z półamatorów, więc awans miał przyjść z łatwością. Na Islandii doszło do katastrofy, ekipa Rumaka poległa 0:1, tydzień później okazało się, że koszmarny rezultat dało się przebić. Bezbramkowy remis u siebie sprawił, że Lech został wykopany z rozgrywek jeszcze w momencie, gdy najlepsi piłkarze świata wygrzewali się w słońcu podczas zasłużonych urlopów.

Bartłomiej Drągowski się doczekał. Polak przed wielką szansą

To tylko nieliczne przykłady nieporadności z kilku minionych lat. Gdyby się dobrze zastanowić, w zasadzie z każdego sezonu można wyjąć zespół, od którego kompromitacji aż oczy kibiców piekły. Wisła Kraków miała swoją Levadię Tallin albo Dinamo Tbilisi. GKS Katowice miał swoją Cementarnicę Skopje. I tak dalej, i tak dalej...

Ruszają do boju

Minęły więc miesiące, gotowali się nasi ligowcy we własnym sosie, na Europę spoglądając jedynie dzięki wykupionym pakietom sportowym w kablówkach. Minęły jednak miesiące i znów będzie nam dane zobaczyć ich męczarnie we wstępnych, pucharowych rundach. Pierwszy zagra Piast Gliwice i już pierwsza przeszkoda - BATE Borysów - może okazać się nie do przeskoczenia. - Jeśli utrzymamy formę z wiosny, powinniśmy zobaczyć dwa ciekawe mecze. Wówczas sprawa awansu będzie otwarta - mówił przed wylotem na Białoruś Waldemar Fornalik, trener Piasta. Awans mistrzów Polski trzeba jednak będzie ocenić jako niespodziankę. Początek pierwszego meczu BATE Borysów - Piast Gliwice w środę o godzinie 19.

Łatwiej o awans do fazy grupowej Ligi Europy powinna mieć Legia Warszawa. I nie tylko dlatego, że występować będzie w słabiej obsadzonym turnieju. Wojskowi będą drużyną rozstawioną na każdym etapie rywalizacji. Mecz Europa FC - Legia Warszawa w czwartek o godzinie 20:30. O godzinie 19:00 Cracovia zagra na wyjeździe z DAC Dunajska Streda. Lechia Gdańsk przystąpi do rywalizacji dopiero w drugiej rundzie. Przeciwnikiem gdańszczan będzie zwycięzca rywalizacji Broendby - Inter Turku.

Kliknij tutaj i oglądaj Ligę Mistrzów na żywo za darmo! Inter Mediolan vs Borussia Dortmund w środę od godz. 21:00

Czy według ciebie polski zespół zdoła się zakwalifikować do fazy grupowej europejskich pucharów w sezonie 2019/20?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (31):

  • mari Zgłoś komentarz
    Chodzonego czas zacząć. Skończy się na pierwszej rundzie i liga odetchnie. Miłego oglądania.
    • kporucznik111 Zgłoś komentarz
      można byłoby sprowadzić kilku trenerów z Luksemburga i Białorusi.
      • gonzalez Zgłoś komentarz
        lepiej pooglądać np. miting na rynku Kościuszki w Białymstoku ,Wimbledon itd . a na prawdziwą piłkę poczekać aż wystartuje ta PRAWDZIWA
        • simo Zgłoś komentarz
          Piękny artykuł o dymnych z siebie polskich kopaczach. Brawo Redaktor.
          • Anna Kowalska Zgłoś komentarz
            Jaka liga takie wyniki - grają na swoim poziomie. Czego można się spodziewać po takich żałosnych klubach. Chyba tylko tego że banda debili zrobi zadymę na trybunach...poziom polskich
            Czytaj całość
            klubów
            • Marek Szymichowski Zgłoś komentarz
              Coś mnie się wydaje :), obym się mylił, że film pod tytułem ,,Piłkarski Poker" TRWA NADAL. Tylko coraz bardziej w podziemiu aby nikt ,,wtajemniczony" się o tym niedowidział.
              • Peter2016 Zgłoś komentarz
                będą BATy
                • Radar Zgłoś komentarz
                  Łatwiej o awans do fazy grupowej Ligi Europy powinna mieć Legia Warszawa. I nie tylko dlatego, że występować będzie w słabiej obsadzonym turnieju. - w tamtym sezonie było to samo i
                  Czytaj całość
                  co???????????? i było śmiesznie
                  • GRZEGORZ GW Zgłoś komentarz
                    Powinno mieć płacone tak jak grają czyli mizernie .
                    • Marcin Jastrzębski Zgłoś komentarz
                      zes sie panie kapusta obudził po roku ,, nie liczy sie wynik tylko kasa jaka wpadnie ..od zawsze tak bylo ,,, pamietam kiedys jak wisła walczyła z fc barcelona ,,, mozna było
                      • al ale chuj ci na ryj Zgłoś komentarz
                        co za łlleb pisał ten artykuł. ty sie weś lepiej wstyć sam za siebie.bo zaden patriota sie niewstydzi!!! optymisci walą kutasami po ustach marnych pisajków
                        • Patryk Duda Zgłoś komentarz
                          Panie tzw. redaktorku, i wy tzw. kibice. Dla Legii wstyd było odpaść z Dudelange, a zadał pan sobie chociaż odrobinę trudu by zobaczyć kogo w kolejnej rundzie ci ,,półamatorzy``
                          Czytaj całość
                          popchnęli. Pewnie nie bardzo, CFR Cluj notabene obecnego( wtedy też) mistrza znacznie mocniejszej ligi Rumuńskiej(2:3,0:2) W grupie co prawda nic nie ugrali, ale reprezentanci polskiej żenady ligowej by tam zebrali jeszcze większe baty. Dudelange miało 3 atrakcyjne wycieczki AC Milan, Betis Sewilla, Olimpiakos Pireus. Tak myślę że każdy nasz klubowicz by z takich wyjazdów przywoził bagaż pięciu bramek. Nie bronię Legii ale jak już każdy wyśmiewa to Dudelange to niech sprawdzi poprzedni sezon i zastanowi się kiedy po raz ostatni któryś Polski klub grał w fazie pucharowej Ligi Europy ostatnio po za Legią????? Sezon 2011/12 Wisła Kraków była ostatnia. Każdy narzeka że Legia ma łatwiej, tylko, że o rozstawieniu decyduje współczynnik, a ten Legia ma najwyższy i to gwarantuje rozstawienie( z tym że mają debila Mioduskiego). Co do dwumeczu z Bate, sorry ale Białorusini to zespół doświadczony w pucharach, i (chciał bym się mylić) podejrzewam że kwesta awansu będzie jasna po 1 meczu. Co do reszty drużyn- nie martwcie się kibice od sierpnia już tylko liga i puchar polski w krajowym wykonaniu. Legia się do człapie pewnie do III rundy eliminacji, Cracovia jeśli fartem przejdzie Słowaków to w II czeka grecki ligowiec, Lechia pewnie trafi na Brondby( Duńczycy grają z fińskim Inter Turku) i tez popłynie. Co by nie było i tak żaden polski klub na jesieni w europie pewnie grać nie będzie
                          • al ale chuj ci na ryj Zgłoś komentarz
                            małe sprostowanie. w bate niema amatorów.bate to dużo silniejszy klub niż gliwice i niż każdy klub w naszej ekstraklasie.to my jestesmy im podstawieni jako pionek, a nie na odwrót.
                            Zobacz więcej komentarzy (18)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×