Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Stan niepewności w Ruchu Chorzów trwa. Kibice są jednomyślni

Do rozpoczęcia sezonu III ligi pozostały niespełna dwa tygodnie, a wciąż nie wiadomo czy Ruch Chorzów przystąpi do rozgrywek. Kibice są rozgoryczeni postawą właścicieli i chcą końca spółki.
Michał Piegza
Michał Piegza
stadion Ruchu Chorzów WP SportoweFakty / Na zdjęciu: stadion Ruchu Chorzów

Kibice Ruchu Chorzów chyba jeszcze nigdy nie byli tak jednomyślni, jak obecnie. Fani 14-krotnych mistrzów Polski mają serdecznie dość poczynań obecnych właścicieli klubu i chcą wszystko rozpocząć od zera. Na bazie wyodrębnionego kiedyś z Ruchu UKS Ruch Chorzów kibice chcą wszystko zbudować bez długów, na normalnych zasadach.

Póki co UKS Ruch występuje w klasie B i to właśnie na mecze tej drużyny (być może przy Cichej) fani zamierzają w nowym sezonie uczęszczać. Zadłużony Ruch S.A. w ich opinii powinien zostać postawiony w stan upadłości. Od kilku dni nie pracuje administracja, do treningów wrócili piłkarze, ale wciąż nie wiadomo czy przystąpią do rozgrywek. Działacze w dalszym ciągu nie wywiązali się z długów licencyjnych, dodatkowo do tej pory nie zapłacili raty układowej.

Czytaj także: Piłkarze Ruchu Chorzów przyłączyli się do strajku. Niebiescy wycofają się z ligi?

W środę w końcu przestało milczeć posiadające część klubowych akcji miasto. Chorzowski magistrat wydał komunikat informujący, że odbyło się spotkanie prezydenta miasta Andrzeja Kotali z wiceprezesem Ruchu Marcinem Waszczukiem. Tematem rozmowy była trudna sytuacja w spółce. Prezydent potwierdził, że zgodnie z podpisaną na początku lipca umową, miasto jest gotowe wypłacić klubowi pierwszą transzę pieniędzy. Warunkiem jest jednak dostarczenie do Urzędu Miasta dokumentów potwierdzających wykonanie świadczeń promocyjnych. Harmonogram wydarzeń opracowali pracownicy klubu z Cichej. Prezydent zaapelował do pozostałych akcjonariuszy o wsparcie finansowe dla Ruchu Chorzów. - To nie pierwszy raz, kiedy klub boryka się z poważnymi problemami. Mam jednak nadzieję, że i tym razem uda się znaleźć dobre rozwiązanie. Miasto wywiązuje się ze swoich poprzednich deklaracji, teraz jest czas, aby Ruchowi pomogli także pozostali, główni akcjonariusze - podkreślił Kotala.

ZOBACZ WIDEO: Robert Lewandowski z planem na kolejne lata. "Chcę szkolić zawodników do gry w wielkich klubach" [cała rozmowa]

O realizację postawionych promocyjnych celów będzie trudno. Kibice, którzy domagają się przekazania środków przez właścicieli na funkcjonowanie klubu nie zamierzają kupować biletów na mecze zespołu przy Cichej 6. Z kolei najważniejsi udziałowcy nie chcą wyłożyć pieniędzy na klub. Fanów na nieoficjalnym forum do swoich racji starał się przekonać wiceprezes Waszczuk, jednak swoimi wpisami jedynie utwierdził kibiców w przekonaniu, że jedynie upadłość obecnego tworu pozwoli Ruchowi powstać z martwych.

Czytaj także: Strajk pracowników Ruchu Chorzów. Upadek coraz bliżej?

3 sierpnia Niebiescy przy Cichej w meczu III ligi mają zagrać z drugim zespołem Zagłębia Lubin. To spotkanie stoi pod ogromnym znakiem zapytania. Coraz więcej wskazuje na to, że na 100-lecie Ruch może być bez pierwszej drużyny seniorów.

Pięć lat temu, dokładnie 24 lipca, chorzowianie w II rundzie eliminacji do Ligi Europy rywalizowali z FC Vaduz. Kilka tygodni później byli o krok od awansu do fazy grupowej. Teraz klub stanął nad przepaścią, a kibice czekają aż działacze pozwolą Ruchowi uczynić krok do przodu.

Ruch Chorzów powinien rozpocząć wszystko od "zera"?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (0):

    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×