Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Eliminacje Ligi Europy. Lechia - Broendby. Artur Sobiech prawie został bohaterem

Artur Sobiech mógł być prawdziwym bohaterem Lechii Gdańsk w meczu z Broendby IF. Gdyby w doliczonym czasie gry przymierzył kilka centymetrów niżej, gdańszczanie byliby już bardzo blisko kolejnej rundy eliminacji do LE. Skończyło się na 2:1.
Michał Gałęzewski
Michał Gałęzewski
Artur Sobiech Newspix / Tadeusz Skwiot / Na zdjęciu: Artur Sobiech

Lechia Gdańsk w czwartek mocno zdominowała Broendby IF. - Zagraliśmy dobry mecz u siebie. Szkoda straconej bramki, ale mieliśmy też kilka okazji do podwyższenia wyniku. Ja sam miałem okazję w ostatniej minucie i żałuję, że to nie wpadło. Pierwszą połowę mamy wygraną, mam nadzieję że zwyciężymy też w rewanżu i awansujemy dalej. To jest najważniejsze - powiedział Artur Sobiech.

W doliczonym czasie gry po strzale Sobiecha mogło być 3:1. - Zabrakło mi centymetrów. Bramkarz najpierw nie dosięgnął piłki, później odbiła mu się od pleców. Szkoda, że nie jedziemy z dwubramkową zaliczką, ale w meczach pucharowych musimy być uważni. W Danii 0:0 też daje nam awans, ale odpowiednią taktykę na pewno dobierze trener. Mecze pucharowe po prostu się przechodzi i tak jak to miało miejsce w Pucharze Polski, liczę że podobnie będzie w Lidze Europy - dodał napastnik.

Piotr Stokowiec: Każdy kibic mógł poczuć dumę. Zobacz więcej!

Bardzo dobrą pracę wykonał sztab szkoleniowy gdańskiego klubu. - Mieliśmy rozpracowanych piłkarzy Broendby IF w najmniejszych szczegółach i było widać, że byliśmy lepszą drużyną, bardziej zdecydowaną w naszych poczynaniach i ten mecz tak też wyglądał - zauważył Sobiech.

ZOBACZ WIDEO: Sevilla pokonała Liverpool. Mecz w cieniu bandyckiego faulu [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]

Trener Broendby pod wrażeniem gdańskich trybun. Zobacz więcej!

Gdańszczan w międzyczasie czeka mecz PKO Ekstraklasy z Wisłą Kraków. - W każdym meczu trzeba być skoncentrowanym. W pierwszej kolejce wywieźliśmy tylko punkt w Łodzi, a teraz gramy spotkanie u siebie. Być może inni zawodnicy dostaną szanse od pierwszych minut. Mamy dobry zespół i rotacja jest możliwa - podsumował napastnik Lechii Gdańsk.

Czy gdańszczanie mogą mieć pretensje do Artura Sobiecha za zmarnowaną "setkę"?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (3):
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×