W sześciu meczach tego sezonu Korona Kielce zdobyła tylko cztery punkty. Kielczanie wygrali na inaugurację, ale w kolejnych pięciu spotkaniach zawodzili. Z meczu na mecz Korona spisuje się coraz gorzej, a spotkanie w Zabrzu było jednym z najgorszych za kadencji Gino Lettieriego. Korona oddała tylko jeden celny strzał, który w dodatku nie mógł zagrozić bramce Górnika.
Trener Korony po meczu nie ukrywał swojego niezadowolenia. - Jestem bardzo zaskoczony, bo wydawało mi się, że nie da się zagrać gorzej niż w poprzednim meczu. Okazało się, że się da. Potrafimy pokazać się jeszcze z gorszej strony niż w poprzednim tygodniu - grzmiał na konferencji prasowej Lettieri.
Zdaniem trenera najlepszym zawodnikiem jego drużyny był Milan Radin, co dla szkoleniowca też było zaskoczeniem. - On dwa i pół miesiąca leczył kontuzję, a był najlepszym zawodnikiem w moim zespole. Muszę zapytać swoich zawodników, jak to jest możliwe. Wydaję mi się, że do niektórych piłkarzy zbytnio się przyzwyczaiłem i zbyt długo ich trzymałem na boisku. Ten czas dobiegł końca - dodał Lettieri.
ZOBACZ WIDEO Bundesliga. Kosmiczny mecz Roberta Lewandowskiego! Hat-trick Polaka przeciwko Schalke! [ZDJĘCIA ELEVEN SPORTS]
Zadowolony ze zwycięstwa był trener Górnika. - Fragmentami było to, do czego dążymy. Było dużo ciekawych zagrań, były bramki. Cieszy to, że z czwórki tych najbardziej ofensywnych zawodników trójka strzeliła - ocenił szkoleniowiec zabrzańskiego zespołu, Marcin Brosz. Gole dla zabrzan strzelili Igor Angulo, Kamil Zapolnik oraz Jesus Jimenez.
Brosz podkreślił też dobrą grę Łukasza Wolsztyńskiego. - Chciałbym zaakcentować pracę Wolsztyńskiego, bo grał dobry mecz. Sam nie strzelił, ale bez jego zagrań ta trójka miałaby ciężko trafić do bramki - dodał trener Górnika.
Zobacz także:
Transfery. PKO Ekstraklasa. Carlitos blisko odejścia z Legii. Trwają zaawansowane rozmowy
PKO Ekstraklasa. Żarko Udovicić talizmanem Lechii. Wszystkie dobre mecze z jego udziałem