Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Premier League. Liverpool - Manchester City. Mistrz poległ na boisku lidera. "Ślepy" VAR pomógł gospodarzom

Liverpool nie do zatrzymania. Lider Premier League pokonał na własnym stadionie mistrza Anglii Manchester City 3:1 i nad niedzielnym rywalem ma już 9 punktów przewagi. Spotkanie rozpoczęło się od ogromnej kontrowersji.
Michał Piegza
Michał Piegza
Virgil van Dijk (z lewej) i Sadio Mane Getty Images / Laurence Griffiths / Na zdjęciu: Virgil van Dijk (z lewej) i Sadio Mane

Przed meczem głównych faworytów do mistrzostwa Anglii Liverpool nad obrońcami tytułu miał sześć punktów przewagi. Nie dziwiło w takiej sytuacji, że od początku do ataku ruszyli zawodnicy Manchesteru City.

W pierwszych minutach tempo gry było wręcz zabójcze. Do ważnego zdarzenia doszło w 6. minucie. Po dośrodkowaniu piłkę ręką we własnym polu karnym zagrał Trent Alexander-Arnold. Obrońca powiększył powierzchnię ciała, ale arbiter nakazał grać dalej. Gospodarze wyprowadzili kontrę. Futbolówkę z pola karnego City wybił defensor gości. Futbolówka trafiła pod nogi Fabinho, który mocno uderzył z ok. 22 metrów tuż przy słupku.

Radość fanów the Reds mieszała się z troską o to czy gol zostanie uznany. Trwała analiza w wozie VAR. Uznano jednak, że karny gościom się nie należał i w takiej sytuacji trafienie dla lidera zostało zaliczone.

ZOBACZ WIDEO: Peter Schmeichel i jego "Brudna robota". "Powiedziałem im, że tego nie zrobię"

Wściekli gracze Manchesteru City atakowali i nadziali się na kolejną kontrę Liverpoolu. W 13. minucie Andrew Robertson dośrodkował z lewej strony, a nadbiegający Mohamed Salah uderzeniem głową pokonał Claudio Bravo.

Po takim początku mało kto byłby w stanie się podnieść. Gracze City jednak wierzyli w to, że są mogą odmienić losy gry. Jeszcze przy stanie 1:0 z kilku metrów do siatki z bliska nie trafił Raheem Sterling. Z kolei w 25. minucie mocny strzał Sergio Aguero odbił Alisson. Pecha miał Angelino, którego uderzenie otarło się o obrońcę. Piłka ostatecznie trafiła w zewnętrzną część słupka.

Chwilę przed przerwą na 3:0 mógł trafić Salah. Strzał Egipcjanina sprzed pola karnego efektownie obronił Bravo. 

Czytaj także: Premier League. Derby Londynu dla Chelsea. Szósta ligowa wygrana z rzędu

Druga połowa rozpoczęła się od kolejnego ciosu zadanego przez Liverpool. Po w miarę spokojnych pierwszych minutach w 51. po prawej stronie boiska obrońcom urwał się Robertson. Do dośrodkowania nie wyszedł Bravo, a nadbiegający w okolice dalszego słupka Sadio Mane głową wbił piłkę do siatki.

Prowadząc trzema golami gospodarze spokojnie rozgrywali swoje akcje. Piłkarze City szarpali się niczym ryba w sieci. Okazję na gola goście stworzyli sobie w 53. minucie. Sterling znalazł sobie miejsce do oddania strzału, ostatecznie został zablokowany.

W po godzinie gry w polu karnym gospodarzy było coraz bardziej niebezpiecznie. Mistrzom Anglii brakowało niewiele, aby trafić do siatki. W 68. minucie z lewej strony płasko zagrywał Kevin De Bruyne, Aguero zabrakło centymetrów, aby wbić piłkę do siatki.

Liverpoolowi w miarę szybko udało się jednak uspokoić przeciwnika i to wybrańcy Juergena Kloppa kontrolowali ponownie przebieg gry. Ich spokój zaburzył w 78. minucie Bernardo Silva. Piłka odbiła się od obrońcy i spadła pod nogi Portugalczyka, a ten płaskim strzałem przy słupku pokonał Alissona. Chwilę później na 3:2 mógł trafić Gabriel Jesus, jednak nie zdołał odwrócić się w kierunku bramki.

Zawodnicy City rzucili się do ataku, Liverpool cofnął się niemal we własne pole karne. Mistrzom Anglii nie udało się zmniejszyć rozmiarów porażki, a tym bardziej doprowadzić do wyrównania. 

Dzięki trzem punktom Liverpool nad mistrzem Anglii ma już dziewięć "oczek" przewagi. 

Czytaj także: Premier League: pierwsza wygrana Watfordu

Liverpool FC - Manchester City 3:1 (2:0)
1:0 - Fabinho 6'
2:0 - Mohamed Salah 13'
3:0 - Sadio Mane 51'
3:1 - Bernardo Silva 78'

Składy:

Liverpool FC: Alisson - Trent Alexander-Arnold, Dejan Lovren, Virgil van Dijk, Andrew Robertson - Jordan Henderson (61' James Milner), Fabinho, Georginio Wijnaldum - Mohamed Salah (87' Joe Gomez), Roberto Firmino (79' Alex Oxlade-Chamberlain), Sadio Mane. 

Manchester City: Claudio Bravo - Kyle Walker, John Stones, Fernandinho, Angelino - Kevin De Bruyne, Rodri, Ilkay Gundogan - Bernardo Silva, Sergio Aguero (71' Gabriel Jesus), Raheem Sterling.

Żółta kartka: Rodri (City).

Sędzia: Michael Oliver.

Która z drużyn zostanie mistrzem Anglii?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (7):

  • Piotrek Pl Zgłoś komentarz
    Po co w Anglii jest VAR? Najpierw największy wałek w LM gdzie Chelsea okradla Ajax a teraz Liverpool Man City. Do takich zagrań var nie jest potrzebny ślepy by to zobaczył. Mam nadzieje ze
    Czytaj całość
    obaj sędziowie będą prowadzić mecze w okręgowce. A UEFA niech się zajmie tymi drukarki bo nie długo mecz się nie zacznie a wiadomo będzie kto wygra.
    • gustdelf Zgłoś komentarz
      Acha czyli ręką Silvy była naturalnie ułożona i nabita a ręką Arnolda nie naturalnie i celowa? Radzę się udać do okulisty, przepis o kazdorazowym gwizdaniu ręki przy ataku jak
      Czytaj całość
      najbardziej słuszny teoretycznie można założyć że Silva mógł zdobyć gola ręką i byłoby ok bo nabita a odgwizdanie karnego w tym wypadku jest odpowiednikiem zdobycia gola ręką w tym wypadku.
      • Marcins Zgłoś komentarz
        "Po w miarę spokojnych pierwszych minutach w 51. po prawej stronie boiska obrońcom urwał się Robertson. Do dośrodkowania nie wyszedł Bravo, a nadbiegający w okolice dalszego słupka
        Czytaj całość
        Sadio Mane głową wbił piłkę do siatki." No to ja chyba inny mecz oglądałem, bo przysiągłbym że to Henderson dośrodkowywał... Redaktorek, przeczytaj z raz te swoje bazgroły zanim coś opublikujesz
        • habba babba Zgłoś komentarz
          czemu autor tych wypocin nie napisze ze przed "reka" Trenta Alexandra-Arnolda pilka zagrana reka byla przez Bernardo Silve ? Karny City sie wiec nie nalezal. A ze nie bylo to
          Czytaj całość
          przwinienie na czerwona kartke VAR gry przerwac nie mogl i gol Liverpoolu zostal, zgodnie z przepisami zaliczony. Zadnej kontrowersji tu nie ma
          • chris13 Zgłoś komentarz
            A ja ogladałęm na Sky Sport i co powiedzieli że, sędzia i tak się wytłumaczy bo takie są teraz przepisy. Dla mnie lepiej bo byłem za Liverpoolem! Przedstawienie ile wydał Guardiola na
            Czytaj całość
            trasfery tym roku 470 zreszta ja co roku! Kloop 70 i to na młodych tyle w temacie. Dziekuje
            • Czarek745 Zgłoś komentarz
              Karny? a na co to komu... Ręka i to tak ewidenta a na co to komu po co...
              • Szarold Zgłoś komentarz
                Posłuchaliście komentarza z Canal + i teraz wypisujecie o Varze...
                Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                ×
                Sport na ×