Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

PKO Ekstraklasa. Cracovia - Raków Częstochowa. Pewny triumf Pasów. K1 nie do zdobycia

W pierwszym niedzielnym meczu 18. kolejki PKO Ekstraklasy Cracovia pokonała przed własną publicznością Raków Częstochowa (3:0) i została nowym liderem tabeli. To czwarte z rzędu zwycięstwo Pasów przy Kałuży 1 i czwarte kolejne bez straty gola.
Maciej Kmita
Maciej Kmita
piłkarz Cracovii David Jablonsky (z prawej) i Aleksandyr Kolew (z lewej) z Rakowa Częstochowa PAP / Jacek Bednarczyk / Na zdjęciu: piłkarz Cracovii David Jablonsky (z prawej) i Aleksandyr Kolew (z lewej) z Rakowa Częstochowa

Piłkarze Cracovii i Rakowa wybiegli na boisko dokładnie 61 godzin po zakończeniu czwartkowego meczu 1/8 finału Pucharu Polski. Spotkania co trzy dni nie są niczym niespotykanym, ale drużyny miały o pół doby mniej na regeneracje niż zwykle. Pucharowy mecz zakończył się o godz. 23:30, a spotkanie ligowe rozpoczęło się już o 12:30.

Wyniszczający bój o ćwierćfinał mniej odbił się na Pasach. Michał Probierz w czwartek dał szansę zmiennikom i w niedzielę od początku zagrało tylko dwóch piłkarzy z "11" na pucharowy mecz: David Jablonsky i Sylwester Lusiusz. W Rakowie te proporcje były odwrotne: od pierwszego gwizdka Marek Papszun postawił na siedmiu graczy z wyjściowego składu na puchar. W tym gronie był Miłosz Szczepański, który w czwartek rozegrał 103 minuty. 21-latek nie wytrzymał jednak trudów tego dwumeczu - trener Papszun ściągnął z boiska już w 40. minucie. 

Bohaterem pucharowego meczu był bramkarz Cracovii Lukas Hrosso, a w niedzielę długo pierwszoplanową postacią był Jakub Szumski. W 16. minucie golkiper Rakowa opuszkami palców sparował piłkę na słupek po centrostrzale Sergiu Hanki. A cztery minuty później dobrze zareagował, gdy po strzale Janusza Gola tuż przed nim piłkę trącił jeszcze Pelle van Amersfoort.

ZOBACZ WIDEO: Hiszpański dziennikarz o losowaniu grup Euro 2020. "Myślimy Polska - mówimy Lewandowski. Reszta piłkarzy nie jest dobrze znana"

W międzyczasie Szumskiego... z kapitalnej asysty okradł Szczepański. Golkiper gości uruchomił kolegę świetnym wykopem, ale ten w sytuacji sam na sam z Michalem Peskoviciem uderzył obok bramki. Jak podał portal ekstrastats.pl, była to trzecia stworzona przez Szumskiego okazja w tym sezonie - żadnej z nich częstochowianie nie wykorzystali. Gdyby piłkarze Rakowa byli skuteczniejsi, Szumski mógłby dorównać samemu Marcowi-Andre ter Stegenowi.

Czytaj również -> Marc-Andre ter Stegen zawstydza pomocników

Po zagraniu Hanki Szumski pomógł szczęściu, a w doliczonym czasie gry pierwszej połowy los sam się do niego uśmiechnął. Jablonsky uderzył mocno i soczyście z 35 metrów tak, że piłka była poza zasięgiem bramkarza Rakowa, ale tylko odbiła się od poprzeczki bramki gości.

Dominacja Cracovii w pierwszej połowie była bezdyskusyjna, a Pasom do pełnej satysfakcji brakowało tylko kropki nad "i" w postaci gola. Tuż po przerwie krakowianie udokumentowali jednak przewagę. Najpierw w 52. minucie po centrze Hanki z prawej strony głową Szumskiego pokonał Janusz Gol. Bramkarzowi Rakowa udało się zbić uderzenie na słupek, ale tym razem piłka odbiła się tak, że wpadła do siatki.

Sześć minut później Szumski nie miał już żadnych szans na interwencję. Kamil Pestka przejął przed polem karnym Rakowa bezpańską piłkę i uderzył z 16 metrów płasko w kierunku dalszego rogu. To pierwsze trafienie młodzieżowego reprezentanta Polski w PKO Ekstraklasie.

Czytaj również -> Sergiu Hanca - piłkarz o złotym sercu

Raków nie był w stanie odpowiedzieć Cracovii w żaden sposób, a gospodarze sunęli po kolejne gole jak walec. W 77. minucie Szumski efektownie sparował uderzenie Mateusz Wdowiaka z 15 metrów. 8 minut później golkiper Rakowa popełnił błąd, chcąc przed polem karnym przeciąć podanie Hanki do Michała Rakoczego. 17-latek był szybszy, minął rywala, ale z 30 metrów uderzył obok pustej bramki.

W 90. minucie Szumski błysnął refleksem po strzale van Amersfoorta z 4 metrów, ale w doliczonym czasie Holender strzelił już nie do obrony. Po podaniu Rakoczego Pelle ulokował piłkę w lewym dolnym rogu bramki Rakowa.

To czwarte z rzędu domowe zwycięstwo Cracovii i jej czwarty kolejny triumf przy Kałuży 1 bez straty bramki. Dzięki tej serii krakowianie, przynajmniej na dwie godziny - do zakończeniu meczu Pogoni Szczecin z Piastem Gliwice, zostali liderem PKO Ekstraklasy.

Cracovia - Raków Częstochowa 3:0 (0:0)
1:0 - Gol 52'
2:0 - Pestka 58'
3:0 - van Amersfoort 90+1'

Składy:

Cracovia: Michal Pesković - Cornel Rapa, Michał Helik, David Jablonsky, Kamil Pestka - Janusz Gol, Sylwester Lusiusz - Mateusz Wdowiak (82' Michał Rakoczy), Pelle van Amersfoort, Sergiu Hanca (89' Michal Siplak) - Rafael Lopes (78' Filip Piszczek).

Raków: Jakub Szumski - Kamil Kościelny, Tomas Petrasek, Jarosław Jach - Kamil Piątkowski (77' Daniel Bartl), Petr Schwarz, Rusłan Babenko, Igor Sapała, Miłosz Szczepański (40' Sebastian Musiolik), Piotr Malinowski (59' Michał Skóraś) - Aleksandar Kolew.

Żółte kartki: Gol (Cracovia) oraz Sapała, Babenko (Raków).

Sędzia: Paweł Gil (Lublin).

Widzów: 7238.

Czy Cracovia zostanie mistrzem Polski?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (2):

Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×