Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Liga Mistrzów. Club Brugge - Real Madryt. Reaktywacja Zinedine'a Zidane'a. Francuz triumfuje

Wielu postawiło już na nim krzyżyk. Zinedine Zidane był jedną nogą poza klubem, jednak w kilka tygodni odmienił Królewskich. 47-latek po raz kolejny udowodnił, że zna się na swojej robocie.
Jakub Artych
Jakub Artych
Zinedine Zidane Getty Images / Juan Manuel Serrano Arce / Na zdjęciu: Zinedine Zidane

19 października 2019. Real Madryt w fatalnym stylu przegrywa z beniaminkiem z Majorki (0:1), a posada Zinedine'a Zidane'a wisi na włosku. Królewscy ewidentnie przeszli obok meczu, nie wykazując nawet odrobiny zaangażowania. Po klęsce na cały Real posypały się gromy. Powróciły demony z poprzedniego sezonu, w którym już zimą Los Blancos przestali walczyć o mistrzostwo.

Zidane nie krył złości. - Nie powiem, że się nie martwię. Jestem zaniepokojony i jeśli chcemy coś wygrać w tym sezonie, musimy się poprawić. Naszym problemem jest to, że co trzy dni musimy pokazywać, że jesteśmy dobrzy - podkreślał.

Dziennikarz Tomas Gonzalez-Martin w znakomity sposób oddał nastroje, jakie panowały wówczas w stolicy Hiszpanii: "Zidane miał zespół z wieloma kontuzjami oraz graczami, którzy nie są w najwyższej formie. Francuz prosił o czas, jednak taki klub jak Real nie może czekać" - pisał dla "ABC.es".

Ewolucja zamiast rewolucji

Prasa szybko zaczęła szukać nowego trenera, a duch Jose Mourinho ponownie wisiał nad Santiago Bernabeu. Perspektywa powrotu nielubianego Portugalczyka zmotywowała jednak "gwiazdy" Realu Madryt, u których momentalnie powróciło zaangażowanie.

Po kataklizmie na Majorce, Zidane wezwał cały sztab szkoleniowy na pilną rozmowę. Potem żądał o wiele więcej poświęcenia i dyscypliny od swoich zawodników. Kilka dni później odbył się wyjazdowy mecz z Galatasaray (1:0), który mógł wyrzucić Real Madryt za burtę Ligi Mistrzów. Królewscy wyszli jednak z opresji obronną ręką. Turcja okazała się przełomowa.

Zobacz wideo. Trening Realu przed meczem z Club Brugge:

- Podobała mi się nasza postawa w tym spotkaniu. Widać było ogromną koncentrację, szczególnie w obronie. Na ten rezultat zapracowaliśmy wszyscy razem i dzięki temu osiągnęliśmy bardzo dobry wynik - podkreślał Zidane.

Po zdaniu egzaminu z Galatasaray, Francuz ostrzegł jednak swoich piłkarzy, że narzuci im zmianę treningu, z jeszcze większym obciążeniem. Miał spore zastrzeżenia do intensywności gry zawodników. Chciał, aby walczyli przez pełne 90 minut i dominowali na boisku.

Potem poszło już z górki. Królewscy złapali swój rytm gry i są niepokonani od dziewięciu spotkań. Wielka w tym zasługa Francuza, którego decyzje personalne trafione są w 100 procentach.

Dwie perełki

Zidane zaczął odważniej stawiać na młodzież, co było kolejnym znakiem dla weteranów, że nie ma w zespole "świętych krów". Rodrygo Goes zajął miejsce Garetha Bale'a i udowodnił, że posiada wielki talent.

Brazylijczyk twardo stąpa po zmieni. Błyskawicznie się uczy, jest niezwykle inteligenty i cały czas chce się rozwijać. Jak większość piłkarzy z Kraju Kawy, jest świetnie wyszkolony technicznie. Gdy poprawi się jeszcze w elemencie przygotowania fizycznego, może być w przyszłości piłkarzem kompletnym.

Zobacz także: Perełka Barcelony przechodzi do historii

Goes po kilku meczach w trykocie Realu, przeszedł do historii Ligi Mistrzów. Brazylijczyk został najmłodszym piłkarzem, któremu udało się strzelić perfekcyjnego hat-tricka w meczu z Galatasaray Stambuł (6:0).

- Dostał szansę na grę w ostatnich kilku meczach i, co było widać, poradził sobie świetnie. Może rzeczywiście zaskakujące były te trzy bramki w Lidze Mistrzów, ale to radosny, spokojny i skoncentrowany na swojej pracy piłkarz. Piłka sprawia mu radość - tłumaczył Zinedine Zidane.

Przebojem do zespołu wdarł się także Fede Valverde. Urugwajczyk spisuje się tak dobrze, że prezydent klubu Florentino Perez najchętniej porzuciłby plany o transferze Paula Pogby. "Valverde jest jednym z odkryć sezonu i już chyba nikt nie wyobraża sobie linii środkowej bez niego" - podkreślają media.

Test w El Clasico

Wszystko dla Realu Madryt układa się znakomicie. W środę Królewscy rozegrają ostatni mecz w fazie grupowej Ligi Mistrzów z Club Brugge. Równo za tydzień Los Blancos czeka jednak najważniejszy pojedynek w tym miesiącu, czyli starcie El Clasico z Barceloną. Może ono zdecydować, która z wielkich ekip w Hiszpanii zakończy 2019 rok na pierwszym miejscu w tabeli.

- Interesuje mnie tylko środowy mecz. O reszcie będę myślał dopiero za kilka dni - przestrzega Zinedine Zidane.

Początek meczu w Belgii o godz. 21:00.

Zobacz także: Liga Mistrzów: walka o ostatnie przepustki do fazy pucharowej. Bayern znów bierze na celownik Tottenham

Czy Real Madryt wygra Ligę Mistrzów?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (1):

  • Karol79 Zgłoś komentarz
    Równie dobrze, można byłoby napisać że Real jest wciąż w grze, bo Barca gra w tym sezonie jeszcze bardziej beznadziejnie. A mimo to i tak jest wspóliderem, grając czasem taka kupe że
    Czytaj całość
    nie da się tego oglądać. Więc zobaczymy na koniec sezonu czy "wielki" Zidane będzie lepszy od beznadziejnego Valverde.
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×