Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Michał Pol: Piłkarze, bądźcie solidarni! Obniżka pensji wyjdzie wam na dobre

Brak zgody niektórych piłkarzy na obniżkę to policzek wymierzony środowisku, a nawet całemu społeczeństwu. "Bohaterska" obrona pensji - gdy jeszcze mówimy o obniżce na dwa, trzy miesiące - sprawi, że ulecą ostatnie nici sympatii i uznania.
Michał Pol
Michał Pol
Taras Romanczuk, a w tle inni piłkarze Jagiellonii Białystok WP SportoweFakty / Mateusz Czarnecki / Na zdjęciu: Taras Romanczuk, a w tle inni piłkarze Jagiellonii Białystok

Gdy świat piłki - jak i reszta globu - stanął w miejscu z powodu walki z koronawirusem, zewsząd płyną gesty solidarności zawodników, klubów, kibiców. Miliony na szpitale i wsparcie służb medycznych przeznaczają największe gwiazdy jak Robert Lewandowski, Leo Messi czy Cristiano Ronaldo. Dołączają trenerzy jak Pep Guardiola, a nawet agenci jak Jorge Mendes.

Kluby, choć brak rozgrywek oznacza dla nich gigantyczne straty, pamiętają o społeczności kibiców. Piękny przykład dała choćby AS Roma, której pracownicy rozwozili po Rzymie paczki żywnościowe dla fanów po 75. roku życia.

W Polsce kibice Widzewa Łódź z okazji 110-lecia klubu zebrali w tydzień 110 tys. zł na lokalny szpital. Podobną zbiórkę prowadzą fani Legii Warszawa dla Szpitala Bródnowskiego, który zmaga się z niedoborem maseczek, gogli, jednorazowych rękawiczek i kombinezonów.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: świetny trening bramkarza na czas koronawirusa. Sam strzelał, sam bronił...

Piłkarze dobrowolnie rezygnują z pensji, by ich kluby oraz zatrudnieni tam pracownicy, zwłaszcza ci na umowach zlecenie, łatwiej przetrwali czas bez rozgrywek. Sygnał dał bramkarz Unionu Berlin, Rafał Gikiewicz, a za nim deklarację o zawieszeniu pensji złożyła reszta drużyny oraz inne kluby Bundesligi.

W Polsce jako pierwsi z podobną inicjatywą już tydzień temu wyszli zawodnicy III-ligowej Polonii Bytom. Dołączyli piłkarze Śląska Wrocław i Wisły Kraków, deklarując chęć pomocy w zachowaniu płynności finansowej klubowi, który "jest dla nich czymś więcej niż miejscem pracy".

Niestety, jak nieprzyjemny zgrzyt brzmią informacje z okolic Ekstraklasy i 1. ligi, że piłkarze jakiegoś klubu stanowczo odmawiają zrzeczenia się choćby części pensji. Kontrakt to kontrakt, nie ich wina, że rozgrywki nie grają. Oni mogliby wybiec na boisko choćby zaraz, gdyby tylko było wolno.

Takie są pierwsze reakcje na uchwałę Rady Nadzorczej Ekstraklasy, by kluby były uprawione do obniżenia wynagrodzenia piłkarzy nawet o 50 proc. jednak do kwot nie niższych niż 10 tys. zł brutto. Obniżki miałyby obowiązywać od 14 marca do pierwszego meczu ligowego w Ekstraklasie (ale nie dłużej niż do zakończenia sezonu lub do 30 czerwca 2020 – w zależności co nastąpi pierwsze).

Chodzi o to, by kluby dotrwały bez przychodów do rozpoczęcia nowego sezonu, w którym zacznie do nich spływać główna część pomocy finansowej ze 116-milionowego "pakietu ratunkowego" ogłoszonego przez PZPN.

Uchwała Rady Nadzorczej Ekstraklasy nie ma wiążącej mocy prawnej i może być odczytywana jedynie jako zachęta klubów do renegocjowania kontraktów z zawodnikami. Obniżka możliwa jest jedynie w wyniku obopólnej zgody.

Jak słychać, wielu piłkarzy o takiej zgodzie nie chce słyszeć. Nie docierają do nich słowa choćby jednego ze współwłaścicieli Jagiellonii, Cezarego Kuleszy, który na łamach WP SportoweFakty apelował o solidarność całego środowiska "od akcjonariuszy, przez zawodników, po wszystkich pracowników i kibiców". I przekonywał, że dla przetrwania klubu kluczowe jest zejście z zawodników z pensji, bowiem ich wynagrodzenia to około 60 procent kosztów klubu.

"Muszą zrozumieć, że jeśli dziś nie zejdą z umów, to za kilka miesięcy nie będą mieli pracy. Muszą zacisnąć pasa i współpracować".

Jak słychać, nie palą się do tej współpracy. Nie tylko ci z Jagiellonii i dlatego, że "prezes Kulesza sprzedał ostatnio Klimalę za 20 mln zł, więc bankructwo mu nie grozi". Nikt nie lubi dostać mniej pieniędzy niż się umawiał. Tutaj chodzi jednak o solidarność.

I nie chodzi o to, że piłkarze zarabiali dotąd więcej niż większość społeczeństwa, ale o to, że dlaczego mieliby jako jedyni zostać wykluczeni z ponoszenia kosztów kryzysu? Zwłaszcza że i tak będą beneficjentami pomocy finansowej PZPN, na co nie mogą liczyć choćby - ja wiem - przewodnicy wycieczek turystycznych czy artyści, pozbawieni możliwości koncertowania i dawania spektakli.

Piłkarze Wisły i Śląska swoimi deklaracjami o chęci pomocy klubom zyskali wielkie uznanie, także w środowisku pozasportowym. Medialne przepychanki z pracodawcami, publiczne handryczenie się o procent obniżki i liczbę miesięcy to ostatnia rzecz, jakiej środowisko piłkarskie teraz potrzebuje. Piłkarz ma w Polsce i tak fatalny wizerunek utracjusza, opłacanego niewspółmiernie do umiejętności i efektywności wykonywanej pracy. Bohaterska obrona pensji - gdy jeszcze mówimy o obniżce na dwa, trzy miesiące - sprawi, że ulecą ostatnie nici sympatii i uznania.

Brak zgody piłkarzy na obniżkę będzie odczytany jako policzek wymierzony całemu środowisku, a nawet wręcz całemu społeczeństwu, w którym obserwujemy tyle prawdziwie heroicznych i wspaniałych postaw w tym trudnym momencie. Wyłamujący się, odmawiający gestu solidarności powinni zostać obłożeni infamią solidarnie przez kluby i kibiców.

Wierzę, że na końcu okaże się, że na obniżkę nie zgodzą się tylko jednostki.

Czytaj także:
Koronawirus. Stadion w Cardiff przekształcony w szpital polowy. W przeszłości zwyciężali tam Polacy
Koronawirus. Luis Suarez włączył się w pomoc. Sfinansował posiłki dla 500 rodzin z Urugwaju

Zapisz się na nasz specjalny newsletter o koronawirusie

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (44):
  • zbych22 Zgłoś komentarz
    A czy Michał Pol zrezygnował ze swojego wynagrodzenia? Dzisiejsza zgoda na obniżkę wynagrodzeń będzie skutkowała dla piłkarzy w przyszłości mniejszymi dochodami i tu jest
    Czytaj całość
    problem.Rozbuchane do tej pory wynagrodzenia za marną grę odbijają się dla klubów czkawką.
    • marolstar Zgłoś komentarz
      To jak wytlumaczysz to ze Rada Starych Ch....wystosowala pismo do PZPN zeby zawodnicy nie mogli rozwiazywac kontraktow?
      • Krzysztof Masłowski Zgłoś komentarz
        Jak im coś nie pasuje to do roboty za 2,600 brutto nieroby ,za co wy macie kasę po 60 tys czy więcej. W legi koleś brał 200 tys ,ludzie za taką kasę to wyprowadzę nawet kota
        Czytaj całość
        Kaczyńskiego na spacer
        • Kielecki wstyd krogulec Zgłoś komentarz
          Pokemonie krogulec - bajooo :))) ciau arivederci !
          • Kar OL Zgłoś komentarz
            Zwolnić i tyle. Jak nie widza problemu. Jechać idą gdzieś indziej grać... tylko gdzie jak wszędzie jest zakaz.
            • Janusz Gil Zgłoś komentarz
              "Piłkarze bądźcie solidarni" - zgoda lecz należy dodać drugie hasło "Prezesi nie wykorzystujcie okazji !"
              • marolstar Zgłoś komentarz
                A ja popieram pilkarzy. Trzeba bylo z nimi najpierw porozmawiac a nie robic jakies nic nie warte uchwaly przez Rade Starcow.....pilkarze dla samej zasady piwinni sie usztywnic. Niech dzidaki
                Czytaj całość
                naucza sie szacunku do innych. Pisze to jak kibic Jagi ktora ma kase na przetrwanie po trnsferze Klimali. Rozumiem ze mozna byloby ja lepiej wydac niz obecnie przejesc ale i mozna ja takze w czesci wyprowadzic bo takie sluchy chodza po miescie przy zakontraktowaniu tego ukrainca do rezerw
                • Janusz Rak Zgłoś komentarz
                  Jak dawaliscie miliony chlopaczkom w krutkich spodenkach to nie mysleliscie o lekarzach kturzy ratuja wam zycie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                  • Yanek419 Zgłoś komentarz
                    Świat już nie będzie taki sam, jaśnie panowie piłkarze. Następna umową, którą podpiszecie po bankructwie waszego klubu, będzie opiewała na 20% co teraz macie.
                    • Krysia Lobaczewski Zgłoś komentarz
                      A do czego tak naprawdę oni są potrzebni? Świat się jednak bez nich nie zawali! A bez innych zawodów tak! I tak dostali dużo od losu, uważam że chyba za dużo!
                      • Jurand ze Spychowa Zgłoś komentarz
                        A Boniek mowil o powiekszeniu EK hehe. Smiale plany w obecnych czasach
                        • ThorinS Zgłoś komentarz
                          Zarobki piłkarzy powinne być uwzględnione od ilości widzów na trybunach. Teraz zero to i pensja zerowa, chyba że klub pójdzie na rękę i minimalną krajową będzie w danym czasie
                          Czytaj całość
                          wyplacal... Muzyk też nic nie zarobi jak nikt na koncert nie przyjdzie, ba, nawet straci za to że wynajął salę na koncert.
                          • bynek Zgłoś komentarz
                            I tak mają za duże wynagrodzenia w stosunku do ich marnych umiejętności. Zabrać nierobom i nieudacznikom kopaczom piłki w Polsce 3/4 wynagrodzenia to i tak będą mieli dużo więcej niż
                            Czytaj całość
                            ciężko pracujący rodacy.
                            Zobacz więcej komentarzy (31)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×