Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

PKO Ekstraklasa. Raków - Arka. Marek Papszun: Bezczelne próby oglądania naszego treningu nie pomogły Arce

Po wygranej 3:2 z Arką Marek Papszun przyznał, że rywale próbowali oglądać przedmeczowy trening. Zdeklarował też, że mimo pewnego utrzymania do końca będzie grał o zwycięstwa.
Michał Gałęzewski
Michał Gałęzewski
trener Marek Papszun WP SportoweFakty / Paweł Piotrowski / Na zdjęciu: trener Marek Papszun

Przedmeczowa postawa Arki Gdynia mocno zdenerwowała trenera Rakowa Częstochowa. - Nawet dość bezczelne próby oglądania naszego treningu nie pomogły Arce w wywiezieniu chociażby jednego punktu. Może następnym razem warto zająć się swoim zespołem i będzie lepiej - zapytał retorycznie Marek Papszun.

- Co do meczu, w pierwszej połowie była pełna kontrola i strzeliliśmy dwie bramki. Graliśmy tak, jak założyliśmy i jak wielokrotnie pokazywaliśmy jak grać. Później trochę nam się to rozjechało. Daliśmy Arce trochę tlenu, strzeliła bramkę na 2:1, ale nie doprowadziliśmy do super nerwowej końcówki. Przy stanie 3:2 piłka kilka razy się znalazła koło naszego pola karnego, ale to normalne - stwierdził szkoleniowiec.

Częstochowianie do końca grali o zachowanie pełnej puli. - Zdawaliśmy sobie sprawę, że przeciwnik będzie zdeterminowany i tak też było. Grając o utrzymanie, nie mogli tak zagrać jak w pierwszej połowie. Było to zasłużone zwycięstwo i gratuluję zespołowi. Cztery mecze wygrane z rzędu to fajna seria i chcemy ją budować jak najdłużej, bo nie jest o nie łatwo w PKO Ekstraklasie. Chcemy walczyć o dziewiąte miejsce - zadeklarował trener Rakowa.

ZOBACZ WIDEO: Piłka nożna. Ekspert ocenia zachowanie kibiców na trybunach. "Nie chcę nikogo bronić, ale ryzyko zarażenia jest minimalne"


Zespół z województwa śląskiego ma już zapewnione utrzymanie w lidze. Jak teraz będzie wyglądać podejście do rozgrywek? - Możemy się spodziewać tego, co widzimy obecnie - chęci zwycięstw, dobrego nastawienia i jak najlepszej gry. Chcemy się rozwijać i nie odpuścimy. Patrzymy na kolejny mecz, by wygrać piąty raz z rzędu - zapowiedział Marek Papszun.

Czy jednak będzie miejsce na debiutantów? - Chciałbym żeby tak było, jeżeli będą na to gotowi to jak najbardziej tak. Dojdzie do zmian w składzie, ale nie będą one rewolucyjne. Chcemy wygrywać, ale i szanować każdego przeciwnika - podsumował szkoleniowiec.

Czytaj także:
Mamrot chce jeszcze podnieść Arkę 
Dobry moment dla Lechii Gdańsk

Czy Raków wygra większość meczów do końca sezonu?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (5):

  • Mo39 Zgłoś komentarz
    Sodóweczka p. Papszun. Szkoda bo teraz nastąpi spadek, gdyż szczęście nie zawsze sprzyja. Wiadomo też kto ma szczęście.
    • JJS Zgłoś komentarz
      Odkrył amerykę tym stwiedzeniem .Wszyscy podpatrują przeciwnika.Dlaczego bezczelnie - może się przebierali za CBA i oglądali wasze treningi?
      • Spacer Zgłoś komentarz
        Bardzo dobry trener , super fachowiec . Raków zasłużył sobie na to żeby grać w grupie mistrzowskiej . Głupio uciekło im wiele punktów , szkoda .
        • zadziwiony Zgłoś komentarz
          A teraz, po tak "mocnym oświadczeniu" proponuję zażyć przepisane kropelki i odpocząć.
          • Grek Zorba Zgłoś komentarz
            Widzę, że taki coraz większy bufon z pana trenera. Szkoda, bo sympatię można łatwo stracić. A to samo co pan powiedział, można powiedzieć w innym sposób, mniej warszawski.
            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
            ×
            Sport na ×