Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Legia Warszawa wciąż czeka na tytuł. Lech Poznań wiceliderem. Zobacz tabelę PKO Ekstraklasy

W sobotę rozegrano trzy mecze 34. kolejki PKO Ekstraklasy. W najciekawszym spotkaniu Lech Poznań 2:1 pokonał Legię Warszawa. To sprawiło, że zespół ze stolicy na zapewnienie sobie mistrzostwa Polski musi poczekać jeszcze co najmniej przez tydzień.
Michał Piegza
Michał Piegza
Walerian Gwilia (z lewej) i Dani Ramirez (z prawej) PAP / Jakub Kaczmarczyk / Na zdjęciu: Walerian Gwilia (z lewej) i Dani Ramirez (z prawej)

Legia Warszawa przynajmniej do 35. kolejki będzie musiała poczekać na zapewnienie sobie mistrzostwa Polski. Lider PKO Ekstraklasy przegrał w Poznaniu z Lechem 1:2. Wojskowi wciąż mogą być doścignięci w tabeli przez Kolejorza lub Piasta Gliwice.

Lech dzięki trzem punktom awansował na pozycję wicelidera, ale czy ją utrzyma okaże się po niedzielnej potyczce mistrzów Polski ze Śląskiem Wrocław.

Nadzieje na zakończenie sezonu na podium może mieć jeszcze Cracovia. Pasy pokonały w Gdańsku wyżej notowaną w lidze Lechię 3:0.

W grupie spadkowej trwa walka o 9. miejsce. Szanse na zajęcie najwyższej pozycji w w dolnej ósemce PKO Ekstraklasy zachowało Zagłębie Lubin. Miedziowi 2:1 pokonali w Bełchatowie Raków Częstochowa 2:1.

Tabela PKO Ekstraklasy po sobotnich meczach 34. kolejki:



Wyniki sobotnich meczów:

Raków Częstochowa - KGHM Zagłębie Lubin 1:2 (0:2) --> RELACJA

Lech Poznań - Legia Warszawa 2:1 (2:0) --> RELACJA

Lechia Gdańsk - Cracovia 0:3 (0:0) --> RELACJA

ZOBACZ WIDEO: Stadion RKS-u Okęcie zalany przez ulewy i strażaków. "Przy wsparciu miasta zaoferowaliśmy pomoc"

W 35. kolejce Legia Warszawa zapewni sobie mistrzostwo Polski?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty

Komentarze (1):

  • Witalis Zgłoś komentarz
    Okazało się, że nawet przy absencji Gytkjaera w Lechu ma kto strzelać gole. Dla Jóźwiaka (bramka i asysta) dodatkową motywacją mógł być fakt, że był bacznie obserwowany przez
    Czytaj całość
    skautów z lig mocniejszych od naszej.
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×