KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Liga Narodów. Polska - Bośnia i Hercegowina. Franciszek Smuda: Trudno być selekcjonerem w kraju 38 mln selekcjonerów

- Nieustanne podważanie kompetencji demoluje człowieka i odbiera wiarę w to, co się robi - mówi Franciszek Smuda o skomasowanym ataku na Jerzego Brzęczka. - Odwaga staniała i każdy może swoją żółć wylać, gdzie i jak chce - dodaje Andrzej Strejlau.

Maciej Kmita
Maciej Kmita
Jerzy Brzęczek PAP / Adam Warżawa / Na zdjęciu: Jerzy Brzęczek
Jerzy Brzęczek realizuje postawione przed nim przez Zbigniewa Bońka zadania, ale ma wizerunek nieudacznika. W powszechnej opinii Biało-Czerwoni awansowali do Euro 2020 nie dzięki, a mimo jego pracy. Ocenę jego kadencji wykrzywił przemysł pogardy. Rozwijający się w zastraszającym tempie i tak zaawansowany jak nigdy wcześniej.

Brzęczek nie jest srebrnym medalistą Igrzysk Olimpijskich 1992, byłym kapitanem reprezentacji czy selekcjonerem, którego zespół bez problemu awansował do Euro 2020. Nie. Jest bohaterem memów. "Wują", który nie nadąża. A każde wypowiedziane przez niego słowo może być użyte przeciwko niemu.

- Odwaga staniała, media społecznościowe szaleją i każdy może swoją żółć wylać, gdzie i jak chce. Od tego nie uciekniemy. Ludzie dają upust swoim frustracjom. Jerzy Brzęczek to inteligentny człowiek, z charyzmą, z życiowym doświadczeniem i on sobie z tym daje radę - przekonuje Andrzej Strejlau, wieloletni asystent Kazimierza Górskiego, który sam prowadził drużynę narodową w latach 1989-1993.

ZOBACZ WIDEO: Liga Narodów. Polska - Bośnia i Hercegowina. Szczere wyznanie Macieja Rybusa. "To nie byłoby fair"

38 milionów selekcjonerów

- Nie jest łatwo być selekcjonerem w kraju 38 milionów selekcjonerów. Reprezentacja to drużyna każdego Polaka, a każdy Polak chce wygrywać i ja to rozumiem. Polacy mają swoje wysokie oczekiwania i stawiają przed selekcjonerem wymagania. Ale presja jest wszędzie. Nawet w A klasie, bo cię paru gości grabkami po plecach może zajechać - twierdzi Franciszek Smuda. "Franz", opiekun Biało-Czerwonych w latach 2009-2012, był pierwszą piłkarską ofiarą przemysłu pogardy. To na nim internauci uczyli się robić memy.

- Ja na ten hejt byłem uodporniony, bo miałem swoje lata, pracowałem wcześniej w wielu klubach. Anonimowy hejt selekcjonera nie rusza. Demoluje go coś innego: nieustanne, niby grzeczne, podważanie kompetencji przez media - zauważa Smuda, tłumacząc: - Pytania na każdym etapie pracy, o to, czy Smuda, Fornalik, Nawałka, Brzęczek się nadają? Czy Smuda, Fornalik, Nawałka, Brzęczek są wystarczająco dobrzy? Czy może lepiej nie tracić czasu i ich zmienić? To demoluje człowieka i odbiera wiarę w to, co robi. Ktoś w końcu może uwierzyć w to, że się nie nadaje.

- Nie ulega wątpliwości, że to najtrudniejsza posada w polskiej piłce - mówi Strejlau. - Selekcjoner jest osobą publiczną, tak jak politycy, i ma duże ciśnienie. Reprezentacja to drużyna, po odliczeniu małych dzieci i babć, blisko 38 milionów Polaków. Ale Jurek akurat pod tym względem do tego był przygotowany, bo był reprezentantem Polski i wiedział, jak to być na świeczniku - dodaje nestor polskich trenerów.

- Dziwi mnie jednak, że tak wielu komentatorów ma używanie. Sami w piłkę nie grali, a jak grali, to nikogo nie trenowali, a wszystko wiedzą lepiej niż Brzęczek. Ale oni mają swoich kandydatów na to stanowisko, których promują, podkopując autorytet selekcjonera. Ludzie płyną z prądem. Dostosowują się do tego, co mówią inni w branży albo to, czego oczekują czytelnicy. Niektórym ktoś za szybko dał pióro do ręki. Brzęczek nie zasłużył na takie traktowanie - podkreśla Strejlau.

Wynik jak tarcza

Jerzy Engel, który wprowadził Biało-Czerwonych do MŚ 2002, twierdzi, że selekcjoner piłkarskiej reprezentacji jest pod presją nie tylko w Polsce. Uważa jednak, że to jak sobie z nią radzi, decyduje o tym, czy mu się powiedzie.

- Nie jesteśmy wyjątkiem. W każdym kraju selekcjoner pracuje w podobnej atmosferze. Przypomnę chociaż przykład Aime'a Jaqueta. W 1998 roku zdobył z Francją mistrzostwo świata, a opinia publiczna długimi miesiącami domagała się gry w kadrze Cantony i Ginoli. Trener widział to inaczej, postawił na swoim i wygrał mundial. Ale presja była tak wielka, że zaraz po zdobyciu tytułu zrezygnował, bo nie dał rady jej udźwignąć - wspomina.

- Jaquet zwyciężył, bo mimo nacisków nie porzucił swojego planu. Kluczem do sukcesu jest to, by nie ulegać presji medialnej. Jeśli raz się to zrobi, to zrobi się to też po raz drugi, trzeci i czwarty. A wiemy, że jak 38 milionów ludzi w kraju, to jest 38 milionów pomysłów. Trzeba mieć swój własny. I nie słuchać innych, bo każdy ma swój pomysł i swój interes: agenci, media, kibice itd. Rozmowy o kadrze w przestrzeni publicznej nie znikną, bo to najważniejsza drużyna w kraju, ale reprezentacja musi żyć własnym życiem - dodaje Engel.

Engel, Smuda i Strejlau wiedzą, co czuje Brzęczek, bo sami byli mocno krytykowani w trakcie prowadzenia kadry. Ten pierwszy na premierowe zwycięstwo czekał aż 9 miesięcy. Lawinę krytyki zatrzymało dopiero odniesione w dobrym stylu zwycięstwo na inaugurację el. MŚ 2002 z Ukrainą w Kijowie.

- Nie przejmowaliśmy się tym. Pracy przy drużynie narodowej jest tyle, że selekcjoner i jego współpracownicy nie mają czasu na czytanie wszystkich gazet, oglądanie wszystkich programów, nie mówiąc o komentarzach. To kibice i dziennikarze tym żyją, a selekcjoner żyje życiem reprezentacji. Zwariowałoby się, gdyby się wszystko czytało i analizowało. Jedyną odpowiedzią trenera na krytykę może być tylko wynik. Wdawanie się w polemikę nie ma sensu - nas mają bronić wyniki - przekonuje Engel.

- Przed krytyką nie da się ochronić. Taki jest los trenera, że podpisując umowę, podpisał swoje zwolnienie. To tylko kwestia czasu i formy rozstania - zauważa Strejlau, zastrzegając: - A nawet wynik też często nie broni. Fabio Capello zdobył z Realem mistrzostwo Hiszpanii, ale musiał odejść, bo jego styl się nie podobał. Trener zawsze będzie krytykowany, bo zawsze się znajdzie ktoś, komu się coś nie podoba.

Apel do piłkarzy

Brzęczek nie jest ulubieńcem środowiska. Eksperci podważają jego kompetencje, a dla internetowych prześmiewców jest łatwym celem. - W naszej pracy liczą się konkrety, a nie opinia o czyjejś pracy. U Brzęczka konkrety są widoczne gołym okiem - mówi Engel i wylicza: - Miał awansować do Euro i awansował. Ma utrzymać zespół w najwyższej lidze Ligi Narodów i jest na dobrej drodze do tego. Miał odmłodzić kadrę, zmienić jej profil i to robi. Wszystko, co się dzieje wokół, to medialna wojenka, którą selekcjoner nie powinien się przejmować.

Smuda: - Dla selekcjonera najważniejsze jest wsparcie przełożonych, bo to nie jest praca na rok, dwa, a na wiele lat. Sam prowadziłem kadrę niemal trzy lata, a dopiero po dwóch wiedziałem, jak tego dotknąć. Kadencje selekcjonera powinny być dłuższe niż jeden dwuletni cykl. Trener w ciągu roku pracuje z drużyną łącznie mniej niż miesiąc. To nie jest dużo czasu na wprowadzenie swoich rozwiązań.

- Trener Brzęczek odmładza teraz zespół, a to proces i nie chciałbym, żeby w połowie tego procesu został zmieniony. Powinien mieć prawo dokończyć to, co zaczął. Dajmy mu czas. Poza tym my na zewnątrz mamy za mało danych, by ocenić jego pracę. Trzeba poznać założenia, pomysł trenera na konkretnych zawodników. W Polsce zbyt łatwo wypowiadamy się bardzo kategorycznie. Nie wszystko jest czarne albo białe - dodaje "Franz".

Strejlau zauważa, że Brzęczek polega teraz na codziennej pracy piłkarzy w klubach i ich świadomości. Kilka treningów w trakcie zgrupowania to niewiele, by wdrożyć wszystkie pomysły.

- Brzęczek teraz jest selekcjonerem. Trenerem stanie się, gdy dostanie drużynę na zgrupowanie przed mistrzostwami i będzie mógł pracować z nią przez dwa, trzy tygodnie. A panowie piłkarze znają terminy zgrupowań i ich psim obowiązkiem jest się doskonale przygotować w klubach pod względem wytrzymałościowym i szybkościowym, a widzieliśmy w dwóch ostatnich meczach, że nie wszyscy stanęli na wysokości zadania - twierdzi Strejlau.

- Poza tym przypominam, że wynik jest pochodną umiejętności trenera i piłkarzy, ale też umiejętności przeciwnika, dlatego apeluję: realnie oceniajmy możliwości naszej drużyny na tle naszych rywali. Można grać ze słabszymi przeciwnikami i nabijać licznik, tylko po co? Nie przeceniałbym wysokiego zwycięstwa nad Finlandią. Na szczęście, Brzęczek ma tego świadomość - kończy Strejlau.

W środę, na zakończenie październikowego zgrupowania, reprezentacja Polski zagra w ramach Ligi Narodów z Bośnią i Hercegowiną. Spotkanie odbędzie się we Wrocławiu. Pierwszy gwizdek o godz. 20:45. Transmisja w TVP 1, TVP Sport i Polsacie Sport. Spotkanie można obejrzeć na platformie WP Pilot.

Czy oceniasz dobrze pracę Jerzego Brzęczka jako selekcjonera?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (32)
  • SlavicPride Zgłoś komentarz
    Ale Polacy tak mają... Przecież po katastrofie smoleńskiej mieliśmy w kraju 38 milionów ekspertów od lotnictwa... Po zderzeniu Seicento z limuzyną rządową, eksperci od lotnictwa szybko
    Czytaj całość
    przeszkolili się w specjalistów od kodeksu drogowego itd.... Polak to ekspert od wszystkiego... Czyli od niczego xD
    • steffen Zgłoś komentarz
      "był pierwszą piłkarską ofiarą przemysłu pogardy." Pana "dziennikarza" wyraźnie poniosło. Z taką retoryką to najwyższy czas aplikować do TVpiss. Przyjmą z
      Czytaj całość
      otwartymi ramionami.
      • KoronaMKS Zgłoś komentarz
        Smuda to przecież krypto Niemiec jest tak samo jak Tusk zero przywiązania do Polski i sam nasprowadzał szwabów i żabojadów do kadry spróchniały dziad i miernota a nie trener.
        • zavi Zgłoś komentarz
          Takie czasy nastały że jak dasz d... a inni tobie wytkną błędy to odpowiadasz że to hejt na twoja osobę ... to dlaczego nikt nie wypisuje źle o Nawałce ... może to jedyny selekcjoner
          Czytaj całość
          od ponad 30-tu lat który wprowadził jakąś jakość do kadry że przestaliśmy się wstydzić i bać się meczy ze średniakami z którymi był wieczny problem . Panie Smuda po euro został pan zapytany czy by cos pan zmienił w przygotowaniach mając dzisiejszą świadomość , odpowiedział pan że nic by nie zmienił a pańska kadra zajęła ostatnie miejsce w najsłabszej z możliwych grup będąc gospodarzem ...
          • zbych22 Zgłoś komentarz
            Na dzisiejszy mecz taktyka Brzęczka jest bardzo prosta. Jeśli strzelimy bramkę pierwsi to gramy na utrzymanie wyniku. Jeżeli Bośniacy strzelą pierwsi też gramy na utrzymanie wyniku żeby
            Czytaj całość
            nie przegrać wyżej. Remis będzie dla Brzęczka i Bońka remisem zwycięskim.
            • KoronaMKS Zgłoś komentarz
              Smuda nieudaczniku od 8 lat nie przeprosiłeś kibiców za tą żenadę na polsko-ukraskim Euro to się chociaż nie wypowiadaj o kadrze, wuja jest cienki ale ty byłeś najgorszy!!!
              • zbych22 Zgłoś komentarz
                Strejlau i Smuda chcieli by zmienić rzeczywistość i chyba czekają na powrót tej sprzed pięćdziesięciu lat.Niedługo się okaże,że polscy kibice to samo zło,a jedyna słuszna siła to
                Czytaj całość
                polska myśl trenerska,ze wszystkimi trenerami, z Bońkiem na czele.
                • sajok Zgłoś komentarz
                  No to już wiem kto jest winny naszych nieustannych porażek - my, kibice, bo ośmielamy się krytykować kolejnych trenerów. A kluczem do sukcesu - panie trenerze Engel - jest... sukces.
                  Czytaj całość
                  Który z naszych trenerów nowego millenium osiągnął jakiś sukces??
                  • Dżorcz Klunej Zgłoś komentarz
                    Co wam ludzie da zwolnienie Brzęczka??? NIC. Za granicą to mają niezłą BEKĘ. W Niemczech LOEW trzyma się stołka już 14 lat. Czaicie to 14 lat jeden trener?? Marzenie, żeby chociaż
                    Czytaj całość
                    połowę tego co Joachim ktoś odbębnił w Polsce :D Szwajcaria, Francja to kolejne reprezentacje gdzie trenerzy świetnie wykonują swoją pracę.
                    • Szymon Działak Zgłoś komentarz
                      Popieram stanowisko byłych selekcionerow, a ,,kanał sportowy" Panstwo (S+B+P+S) juz ich się nie da słuchać, cały czas tylko krytyka - gwiazdy YouTube... najbardziej jeszcze obiektywny
                      Czytaj całość
                      jest Pan Pol, a co do reszty z ich wybujałym ego. Tak jak lubiłem Pana Borka to od pewnego czasu coś się w nim zmieniło- mam wrażenie że trochę świat odjechał. Pozdrawiam.
                      • prym Zgłoś komentarz
                        Nie ma jak to jeden nieudacznik wspiera drugiego , a wyniki meczy mówią co innego.Ostatni mecz z Włochami i Holandią to była jedna wielka wybijanka do przodu i autobus w polu karnym.Czym
                        Czytaj całość
                        się tu chwalić?Przeciwnik widząc co się dzieje poświęca dwóch obrońców do pilnowania Lewego wiedząc,że reszta jest skierowana do obrony własnego pola karnego i z ich strony nie ma zagrożenia..Co to za taktyka?
                        • Trucker1 Zgłoś komentarz
                          Wszystko cacy ale dlaczego pan Brzdeczek na sile promuje inwalide Milika ktory nawet nie stara sie pokazac co potrafi albo niewiele potrafi ?
                          • Marcin Pieczka Zgłoś komentarz
                            Problem jest w tym, że nasza Reprezentacja gra bez żadnego pomysłu... Zwykła kopanina oraz indywidualne akcje. A Liga Narodów? Może ktoś zapomniał ale już raz spadł do niższej
                            Czytaj całość
                            dywizji... Najlepszymi trenerami ostatnich lat byli Beenhakker i Nawałka.
                            Zobacz więcej komentarzy (10)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×