Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Liga Mistrzów. Bayern - Atletico. Machina z Monachium nie zatrzymuje się

Bayern Monachium nie zatrzymuje się. Ekipa Hansi Flicka rozpoczęła zmagania w Lidze Mistrzów w imponującym stylu. Robert Lewandowski z kolegami łatwo pokonali Atletico Madryt 4:0. Polak tym razem był aktorem drugoplanowym.
Marek Wawrzynowski
Marek Wawrzynowski
piłkarze Bayernu po golu Corentina Tolisso PAP/EPA / Alexander Hassenstein / Na zdjęciu: piłkarze Bayernu po golu Corentina Tolisso

To dość symboliczny mecz, który pokazuje jaką drogę przeszedł Bayern Monachium przez kilka lat. Kilka lat temu Bayern prowadzony przez Pepa Guardiolę aspirował do miana najlepszego klubu Europy, ale musiał obejść się smakiem. Najbardziej bolesna była chyba porażka z Atletico Madryt w półfinale Ligi Mistrzów w kwietniu 2016 roku, gdy zespół Diego Simeone wygrał dzięki bramkom strzelonym na wyjeździe.

W środę różnica między zespołami była ogromna. Bayern od początku miał kontrolę nad spotkaniem, był lepszy w każdym elemencie. Atletico próbował szarpać bokami, ale zatrzymywało się na linii defensywnej, gdzie świetnie grał Niklas Suele. Zawodnik o wyglądzie kolosa wykazywał się w kilku sytuacjach sprytem i zwrotnością baletnicy. Ale Bayern wygrywał też walkę w środku pola. Joshua Kimmich rządził na boisku, rozprowadzał piłki, dyrygował monachijską orkiestrą.

Reprezentant Niemiec daje do zrozumienia, że ci, którzy płakali po odejściu Thiago Alcantary do Liverpoolu, mogą otrzeć łzy i z optymizmem spojrzeć w przyszłość. Monachijska machina nie tylko się nie zatrzymuje, ale wręcz przyspiesza.

ZOBACZ WIDEO: PKO Ekstraklasa. Mecze mogłyby odbywać się z kibicami? Prezes ligi odpowiada

Pierwszego gola dla Bayernu strzelił Kingsley Coman, który dostał szansę gry w pierwszym składzie pod nieobecność zakażonego koronawirusem Serge'a Gnabry'ego. Francuz otrzymał fantastyczne podanie od Kimmicha i mocnym, precyzyjnym strzałem pokonał Jana Oblaka. Kilkanaście minut później Coman obsłużył Leona Goretzkę a Niemiec podwyższył bardzo efektownym uderzeniem z kilkunastu metrów na 2:0.

Bayern kontrolował sytuację w pełni. Rywale zostali sprowadzeni do grupy statystów na koncercie artystów futbolu. Po zmianie stron zawodnicy Simeone próbowali szczęścia, najbliżej był Yannick Ferreira Carrasco, który po efektownej akcji Joao Feliksa trafił jedynie w boczną siatkę. Z kolei Luis Suarez właściwie był niewidoczny i w końcu zszedł z boiska.

Z kolei nasz Robert Lewandowski również zadowolił się rolą drugoplanową. Choć jest liderem "bandy Flicka" i wciąż jej najważniejszym elementem, to jednak ostatnio coraz częściej daje się wyszaleć kolegom. Efekt jest taki, że mniej mówi się o nim, ale więcej o Bayernie. Teraz również próbował, ale w najważniejszych momentach go nie było. Pod koniec meczu został zastąpiony przez Erica Choupo-Motinga. Wcześniej, na 3:0 podwyższył fantastycznym uderzeniem z dystansu Corentin Tolisso, a czwartą bramkę zdobył Coman, który pokazał obrońcom Atletico na czym polega gra jeden na jednego.


Grafika wg SofaScore.com

Bayern po zmianie stron nie forsował tempa. Grał spokojnie, wręcz zachowawczo, a mimo to strzelał i powiększał przewagę. Zespół Flicka daje do zrozumienia, że gra o coś więcej niż tylko wygranie w Lidze Mistrzów. Drużyna z Monachium ma ambicje, by stać się europejskim dominatorem, takim jakim były w ostatnich latach Barcelona i Real. Wtedy drużyna ze stolicy Bawarii nie wykorzystała okazji. Była blisko, ale przegrała. Potem wydawało się, że osłabła na tyle, że przez wiele lat nie będzie się liczyć w czołówce. I nagle z każdym meczem zaczęła pokazywać, że skreślono ją zbyt wcześnie. Mecz z Atletico był tylko kolejną demonstracją monachijskiej potęgi.

Bayern Monachium - Atletico Madryt 4:0 (2:0)

1:0 Coman 28'
2:0 Goretzka 41'
3:0 Tolisso 67'
4:0 Coman 72'

Składy drużyn
Bayern: Neuer – Pavard (73. Sarr), Suele, Alaba, Lucas – Kimmich, Goretzka (83. Martinez) – Mueller (83. Davies), Tolisso, Coman (73. Costa) – Lewandowski (83. Chopupo-Moting)
Atletico: Oblak – Trippier, Savić, Felipe, Lodi – Llorente (79.Lemar), Herrera, Koke (79.Torreira), Carrasco (76. Vitolo) – Joao Felix, Suarez (76. Correa)

Sędziował: Michael Olivier (Anglia)

Żółte kartki: Alaba, Mueller - Lodi, Koke, Herrera

Czy Bayern Monachium wygra Ligę Mistrzów w sezonie 2020-21?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (15):
  • Dżorcz Klunej Zgłoś komentarz
    Hiszpańska piłka schodzi małymi kroczkami na PSY :D Wielki Real Madryt nie może przegrywać z rezerwowym składem Szachtaru. Florentino Perez ten to się musiał nieźle wku bez kitu
    Czytaj całość
    :D Tyle transferów, tyle milionów i wszystko PSU w d. A Bawarski Walec nie zapomniał. Nadal czuje ten rytm i tą MOC z poprzednich rozgrywek. I co z tego, że Lewy nic strzelił? Pewnych ograniczeń się nie przeskoczy, rzeczą niemożliwą jest żeby być w centrum uwagi NON STOP.
    • chlopek Zgłoś komentarz
      lewandowskiemu podaje tylko miler coman nigdy mu nie podaje ani cnabri. reszta czasami = za dużo zarabia od innych=zazdrośc
      • ThomasTom to SEBA-analfabeta i ameba Zgłoś komentarz
        @ThomasTom-Condom: Cymbale, naucz się w końcu, że nie piszemy "wkońcu"! Szympansa można tego nauczyć, ale nie ciebie ... ;)))). Wg ciebie znaFco, Bayern miał od tego meczu, już
        Czytaj całość
        tylko przegrywać, a tu proszę ... NIESPODZIANKA! Z ciebie taka wróżka, jak z koziej du.py trąba!
        • Emer Zgłoś komentarz
          Komentarze TVP na poziomie Arminii. Darek daj sobie spokój. Bayern tworzy zespół. Obojętnie kto strzela. Liczy się cel - wygrana. Koeman pozbył się Suareza. Widać było dlaczego. Herr
          Czytaj całość
          Flick ograł najlepiej opłacanego trenera w Hiszpanii. Griezman wróć....
          • Lemmy_K Zgłoś komentarz
            28 razy przy piłce - 12 strat, jeden udany drybling... czy kogoś dziwi, że zawodnicy Bayernu nie grają na Lewandowskiego ?
            • ThomasTom-Condom. Zgłoś komentarz
              Wchodzę na WP i widzę że coś cienko o Bobku z artykułami. Myślę oho nie postrzelał sobie biedak co było do przewidzenia. Atletico to nie Armenia Bielefeld, a i w takim meczu nie było
              Czytaj całość
              Lewandowskiego tylko Nullgoalski. Oczywiście stary, oklepany komentarz że absorbował grę obrońców. Wielkich wyróżnia to że absorbują i strzelają jednocześnie.
              • Cheers Zgłoś komentarz
                Czy Robert Lewandowski potrzebuje adwokata w postaci Dariusza Szpakowskiego? Wątpię. Wszyscy znamy klasę polskiego napastnika i nie wydaje mi się, żeby komentatorzy musieli nam o niej
                Czytaj całość
                przypominać przy każdym golu Bayernu, którego nie strzela Lewandowski. Redaktor Szpakowski i te jego " wprawdzie Robert gola nie strzelił ale jaką pracę wykonał ściągając uwagę obrońców" :) Istnieje cienka granica, poza którą komentarz staje się kiczowaty. I taką niestety przekracza ostatnimi czasy Pan Darek, przy każdym meczu z udziałem Lewandowskiego.
                • Miasto mistrzów - Kielce Zgłoś komentarz
                  Jest moc. Ogromna siła rażenia, zespół niemiecki będzie trudny do zatrzymania w LM. Bardzo mocne Atletico wylądowało na deskach i tak będzie z każdym przeciwnikiem w grupie.
                  • Butch Zgłoś komentarz
                    Gdyby RL strzelił bramkę z karnego red. Wawrzynowski napisałby już w tytule Lewandowki -Atletico 4:0 . Tak przynajmniej przypomniał sobie że to jednak gra zespołowa. Wynik co by nie
                    Czytaj całość
                    mówić imponujący.
                    • Stevie Wonder Zgłoś komentarz
                      Kat Lewandowski gromi rywali w pojedynkę - otoczył samodzielnie Atletico więc koledzy strzelali!!! Galactikos!!!
                      • Fanka Rożera Zgłoś komentarz
                        Czy Lewandowski grał w maseczce? Bo dystans społeczny zachowywał i nie zbliżał się na odległość 4 metrów od graczy?
                        • yendrek Zgłoś komentarz
                          ale był ojcem zwycięstwa!/chociaz przaznał drewniak, że wygrali jako zespół/
                          • Kamil Ochociński Zgłoś komentarz
                            Mało kto patrzy w metrykę.32 lata to pomału 2-3 sezony.Bundesliga .Jedynym brakiem jest niestety i tu nie mówię złośliwie jest brak konkretu w Mistrzostwach świata czy Europy.Nawet jak
                            Czytaj całość
                            Davo Suker w 1998 we Francji 3 miejsce i król strzelców z Chorwatami 6 goli.
                            Zobacz więcej komentarzy (2)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×