KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

III liga. Ruch Chorzów wygrał po raz siódmy z rzędu. "Ostry cień mgły" przy Cichej. Murowanie nie pomogło

Ruch Chorzów jest nie do zatrzymania. Niebiescy w lidze wygrali po raz siódmy z rzędu, tym razem przy Cichej rozgromili Gwarka Tarnowskie Góry 5:1. Lider utrzymał pięć punktów przewagi nad 2. Polonią Bytom.

Michał Piegza
Michał Piegza
kibice Ruchu Chorzów WP SportoweFakty / Krzysztof Porębski / Na zdjęciu: kibice Ruchu Chorzów
Siódmy raz z rzędu wygrał w lidze Ruch Chorzów. W derbowej potyczce Niebiescy rozgromili Gwarka Tarnowskie Góry 5:1, z którym przed niewiele ponad rokiem przegrali.

W potyczce przy Cichej dominacja lidera III ligi grupy III nie podlegała dyskusji. Rywale nawet nie udawali, że zamierzają atakować. Zespół gości bronił się całą drużyną, a i tak Niebiescy strzelili mu pięć goli. - Przeciwnik grał dokładnie tak, jak zakładaliśmy. Gwarek ustawiony był bardzo nisko - powiedział trener gospodarzy Łukasz Bereta.

Pierwszą bramkę Ruch zdobył już po niewiele ponad kwadransie. Łukasz Janoszka precyzyjnie uderzył z okolic linii pola karnego. Bramkarz nie miał szans. Sześć minut później po dograniu z rzutu wolnego "Ecika" głową do siatki trafił Patryk Sikora.

ZOBACZ WIDEO: Euro 2020. Słowacja krok od wyjazdu na mistrzostwa Europy i rywalizacji z Polską w grupie. "Wszystko może się zdarzyć"

Gościom mógł się w tym momencie przypomnieć mecz w Bytomiu, w którym Polonia do przerwy prowadziła... 7:0 i w takim stosunku ostatecznie wygrała. Po tym spotkaniu zespół z Tarnowskich Gór zrehabilitował się, efektownie wygrywając w dwóch potyczkach.

Na przerwę goście jednak schodzili z nadzieją na dobry wynik. W 36. minucie padł kontaktowy gol. W 1. połowie młody bramkarz Niebieskich Jakub Bielecki nie musiał interweniować. Niedoświadczony golkiper zamiast rozgrzewać zziębnięte mięśnie stał i słono za to zapłacił. Po jedynym dośrodkowaniu gości, Bielecki nie złapał piłki i po chwili w bramce umieścił ją Sebastian Siwek.

Po zmianie stron obraz gry nie zmieniał się. Widać było, że chorzowianie po stracie gola stracili trochę pewności siebie, a rywal czekał na swoją szansę. Jednak po przerwie jej się nie doczekał. Jedno niecelne uderzenie z dystansu to zbyt mało, aby z Cichej wyjechać chociażby z punktem. - Dopóki nie strzeliliśmy trzeciej bramki, nie mogliśmy być spokojni, pomimo tego, że przez całe spotkanie dominowaliśmy na boisku - ocenił Łukasz Bereta.

Goście nadzieje na remis stracili w 67. minucie. Po błędzie bramkarza do siatki mocnym strzałem z pola karnego trafił Mariusz Idzik. Cztery minuty później po dograniu z rogu Janoszki Kacper Kawula głową uderzył na 4:1.

To uspokoiło Ruch. Chorzowianie cały czas atakowali. Spotkanie rozgrywane było w coraz bardziej gęstniejącej mgle. Momentami nudzący się bramkarz chorzowian, stał w niej. Od razu przychodziły do głowa słynnego "rapu" Prezydenta Polski o "ostrym cieniu mgły". Prawdopodobnie przy Cichej to właśnie było to, o co chodziło Andrzejowi Dudzie.

Wynik gry w 90. minucie mocnym strzałem z ok. 16 metrów ustalił rezerwowy Michał Mokrzycki.

Po chwili sędzia zakończył grę. Piłkarze obu drużyn mieli nadzieję, że nie był to ich ostatni występ w 2020 roku. Wszak widmo zawieszenia rozgrywek cały czas wisi nad piłkarzami. Do końca rundy pozostały cztery kolejki i jest szansa, że rundę uda się jednak rozegrać.

Ruch Chorzów - Gwarek Tarnowskie Góry 5:1 (2:1)
1:0 - Łukasz Janoszka 16'
2:0 - Patryk Sikora 22'
2:1 - Sebastian Siwek 36'
3:1 - Mariusz Idzik 67'
4:1 - Kacper Kawula 71'
5:1 - Michał Mokrzycki 90'

Składy:

Ruch Chorzów: Bielecki - Będzieszak, Kasolik, Kawula, Kwaśniewski - Sikora, Foszmańczyk (77' Neugebauer) - Paszek (62' Mokrzycki), Janoszka (82' Kowalski), Winciersz (82' Rudek) - Idzik.

Gwarek Tarnowskie Góry: Wiśniewski - Dyląg, Dzido, Kulisz, Obuchowski -Timochina (71' Barbus), Kuliński - K. Joachim (78' P. Joachim), Siwek, Pączko - Jarka (78' Skrzyniarz).

Żółte kartki: Paszek (Ruch) oraz Timochina (Gwarek).

Sędzia: Dawid Matyszczyk (Kluczbork).

Mecz bez udziału publiczności.

Czytaj także:
III liga. Ruch Chorzów uciekł rywalom. Zmiana na wagę wygranej
III liga: seria Adama Żaka trwa. Klęska Polonii Środa Wlkp.

Ruch Chorzów awansuje do II ligi?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×