KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Liga Narodów. Lepsza gra, ale znowu porażka. Holandia pokonała Polskę

Polacy kompletnie zaskoczyli chyba nawet samych siebie szybkim golem Kamila Jóźwiaka. Nie zdołali jednak "oszukać przeznaczenia". W ostatnim meczu Ligi Narodów nasza reprezentacja przegrała 1:2 z Holandią.

Mateusz Skwierawski
Mateusz Skwierawski
Grzegorz Krychowiak (z lewej) PAP / Andrzej Grygiel / Na zdjęciu: Grzegorz Krychowiak (z lewej)

Zaczęło się niespodziewanie. Po kilku minutach Holendrzy nie wierzyli, że Kamil Jóźwiak jest tak szybki. Pomocnik najpierw odebrał piłkę, szybko zagrał do Roberta Lewandowskiego i ruszył lewą stroną boiska, jakby brał udział w wyścigu na sto metrów. Lewandowski zagrał mu w tempo, u Jóźwiaka wskazówka na obrotomierzu weszła już w czerwoną strefę, ale polski pomocnik cały czas świetnie panował nad piłką. Na pełnej prędkości wbiegł w pole karne i gdy wydawało się, że poszuka strzału rozpaczy czubkiem buta, mądrze zbiegł do środka i błyskawicznie uderzył. Piłka odbiła się od słupka i wpadła do bramki. A Jóźwiak dalej biegł z wyciągniętymi rękoma. To była popisowa akcja naszego skrzydłowego.

Już po pięciu minutach drużyna Jerzego Brzęczka prowadziła i zrobiła więcej niż podczas całego spotkania z Włochami (0:2) w niedzielę. Tyle tylko że polska obrona znowu była dziurawa. Holendrzy w odstępie dwóch, trzech minut mieli co najmniej cztery znakomite sytuacje do wyrównania.

Łukasz Fabiański wybił piłkę po mocnym dośrodkowaniu. Za chwilę sam na sam z polskim bramkarzem był Georginio Wijnaldum, ale uderzył zbyt lekko. Minutę później w naszym polu karnym rozpychał się Davy Klaassen i to też powinien być gol dla gości. A jeszcze lepszą akcję zepsuł Donyell Malen. Strzelił głową tak, że Fabiański wzrokiem prosił, by piłka minęła słupek. Tak się stało, ale Polacy cały czas "oszukiwali przeznaczenie".

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: absurdalna sytuacja w polskiej lidze. Koszmarny babol sędziego!

Drużyna Brzęczka grała na pewno szybciej niż we Włoszech, z drugiej strony Holendrzy znacznie wolniej wyprowadzali akcje. Biało-Czerwoni bazowali głównie na podaniach do Lewandowskiego. A nasz kapitan rozrzucał piłki na skrzydła. Po piętnastu minutach "wypuścił" po drugiej stronie boiska Przemysława Płachetę. Gracz Norwich City zrobił to, co Jóźwiak - na pełnym gazie wbiegł w pole karne. I też strzelił na bramkę. Trafił w słupek.

Po tej akcji Holendrzy znowu podnieśli nam ciśnienie. Po starcie Jana Bednarka strzelał Memphis Depay. Tuż przed przerwą Fabiański świetnie wybronił uderzenie De Jonga z bliskiej odległości. Tylko przez nieskuteczność kadra Franka de Boera przegrywała po pierwszej połowie.

Po zmianie stron zobaczyliśmy, jak ważną rolę odgrywał Robert Lewandowski (napastnik wcześniej się umówił, że zagra najwyżej 45 min, narzekał na ból mięśnia po poprzednim meczu).

Mimo że nasz kapitan nie miał czystej sytuacji do strzelenia gola, to jednak wiele dawał w rozegraniu. Po tym, jak nie wyszedł na drugą połowę, polska drużyna stała się uboga w tym elemencie gry. Choć zaczęliśmy ją z werwą. Solowa akcja Piotra Zielińskiego powinna skończyć się golem. Pomocnik Napoli minął rywala ze zwodem na własnej połowie i ruszył. Gdyby miał w sobie tylko trochę więcej pazerności, pewnie zdobyłby bramkę. W kluczowym momencie podał do boku, Krzysztof Piątek zwolnił tempo i cała akcja zakończyła się niecelnym uderzeniem Płachety.

Później polska drużyna przeszła głównie do obrony. Gol dla Holendrów już wcześniej wisiał w powietrzu, a im dłużej trwał mecz, tym wydawało się to niemal pewne. Po godzinie gry Fabiański stanął na głowie, by tak się nie stało i końcówkami palców odbił jeszcze strzał Depaya. Ale w 70. minucie naporu rywala nie wytrzymał Jan Bednarek. Wydaje się, że mógł odpuścić sobie faul w polu karnym, ale ewidentnie odpychał Depaya. Sędzia podyktował rzut karny, a napastnik Lyonu uderzył bardzo mocno. Fabiański nie miał szans, zrobiło się 1:1.

W końcówce niestety "przeznaczenie" dopadło drużynę Brzęczka. Jak przez większą część meczu dopisywało jej szczęście, tak na koniec pecha miał Piątek. Po główce Georginio Wijnalduma piłka odbiła się od pleców polskiego "Pistolero" i wpadła do bramki.

Reprezentacja przegrała zasłużenie, ale na pewno w lepszym stylu niż ostatnio. Choć jakie to pocieszenie.
Polska - Holandia 1:2 (1:0)
1:0 - Kamil Jóźwiak 5'
1:1 - Memphis Depay 77' karny
1:2 - Georginio Wijnaldum 84'

Polska: Łukasz Fabiański - Tomasz Kędziora, Kamil Glik, Jan Bednarek, Arkadiusz Reca (81.Maciej Rybus) - Grzegorz Krychowiak (71. Karol Linetty), Przemysław Płacheta (75. Kamil Grosicki), Mateusz Klich, Piotr Zieliński (70. Jakub Moder) - Robert Lewandowski (46. Krzysztof Piątek).

Holandia: Tim Krul - Hans Hateboer, Stefan de Vrij, Daley Blind, Patrick van Aanholt -Davy Klaassen, Frenkie De Jong, Georginio Wijnaldum, Calvin Stengs, Donyell Malen -Memphis Depay.

Żółte kartki: Krychowiak, Bednarek, Jóźwiak

Sędziował: Orel Grinfeld (Izrael)

Widzów: brak

Grafika za SofaScore.com:
ZOBACZ WIDEO: Radosław Majdan nie skreśla Jerzego Brzęczka. "Mecz z Włochami mnie zmartwił"
Czy podobała się wam gra reprezentacji Polski z Holandią?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (132)
  • Fajka13 Zgłoś komentarz
    A co oni się tak wczoraj ślizgali ???? Choć może i dobrze, że murawa znowu ujowa była, bo by nam z piątkę wcisnęli...
    • Katarzyna Bilska Zgłoś komentarz
      Siła fizyczna, jak też przygotowanie kondycyjne były po stronie Holendrów. Nie wiadomo, dlaczego u większości polskich piłkarzy było dość słabo z siłą i wytrzymałością. Bez tego
      Czytaj całość
      trudno się postawić mocniejszemu przeciwnikowi, szczególnie, jeśli brakuje trochę techniki.
      • Roger Perejro Zgłoś komentarz
        W meczach z topowymi drużynami oczekiwałbym gry co najmniej na takim poziomie jaki zaprezentowaliśmy w tym meczu lub w zremisowanym 0:0 z Włochami. Realnie patrząc taki mamy teraz
        Czytaj całość
        potencjał. Na tyle nas stać, nie ma się co oszukiwać, że będziemy takie drużyny pokonywać. BTW: Niemcy przegrali we wtorek 0:6 z Hiszpanią. W całym meczu nie oddali celnego strzału i mieli statystyki podobne do naszych przeciwko Włochom. Do tego grali w mocnym składzie m.in z Wernerem i Gnabrym. Wyobraźcie sobie co tam się musi dziać w mediach i na forach.
        • Magdalena Morawska-Kopiś Zgłoś komentarz
          Kto na EURO? Bo ci co grają to raczej na EUROwizję!
          • felek_bez_szelek Zgłoś komentarz
            jaka lepsza gra ? jedna akcj ajozwiaka, reszta dno i metr mulu, 80% czasu holendrzy grlai z nami w dziadka a my ni epotrafilismy wymienic kilku podan powinno byc 1:9. Z roku na rok coraz gorzej.
            Czytaj całość
            • kareta Zgłoś komentarz
              Mam duże wątpliwości czy zmiana trenera spowoduje , że nasi kopacze będą lepiej grać niż potrafią? Są to przeciętni piłkarze jakich jest bardzo dużo, piłkarsko są dużo słabsi od
              Czytaj całość
              piłkarzy z topowych drużyn, więc nie ma co oczekiwać, że będą wygrywać z czołowymi drużynami Europy.
              • Jaskółka_Jasło Zgłoś komentarz
                Chyba postawię piwo narodowym kopaczom piłki nożnej?! Wszedł mi drugi kupon pod rząd i kolejne złotówki do wypłaty u buka!!! Muszę przyznać, że lekki stres był gdy narodowi
                Czytaj całość
                kopacze strzelili bramkę i prowadzili 1-0, ale kopacze "stanęli" na wysokości zadania i gładko przegrali!!! Jednak mnie nie zawiedli.
                • Kwitek_1237 Zgłoś komentarz
                  Dosyć przegrywania wywalać Brzęczka!!!!!! Z Adamem Nawałką można było coś wygrać a nie to co teraz. Brzęczek ruinuje potencjał młodych piłkarzy!!! Wylatuje Brzęczek i Boniek
                  Czytaj całość
                  !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                  • Condom - morda w kubeł kmiocie. Zgłoś komentarz
                    Bobek lewatywa czas by zajął miejsce koło Brzęczka czyli na ławce rezerwowych. Dwa mecze z mocnymi rywalami obnażyły go w sposób bezwzględny. I możecie sobie minusować znajdy mam na
                    Czytaj całość
                    to wyje..ne! Tym razem nie ma się jak obronić.
                    • MolonLabe Zgłoś komentarz
                      Najlepiej zagrał Krychowiak. W statystykach tego wirtuoza futbolu znajdzie się kopnięcie w kroczę przeciwnika, nastąpienie na nogę przeciwnika, łapanie za co się da szybszego przeciwnika
                      Czytaj całość
                      i to chyba na tyle. To potwierdza tezę, że nieważne kto będzie selekcjonerem, towarzystwo wzajemnej adoracji pozostaje nietykalne. Jeszcze kilkanaście lat i może sami odejdą. Woodendowski zabłysnął kolejny raz wydzierając ryj na kolegów i olewając Brzęczka. Brzęczek jest nic słabszy, niż nasze największe gwiazdy.
                      • fan UL Zgłoś komentarz
                        Dobre było pierwsze 10-15 minut meczu, pozostałe 80 byliśmy gorsi i cud że nie dostaliśmy więcej. Jak dla mnie trener aut
                        • Suzi Q Zgłoś komentarz
                          kiedy będzie trener, który zacznie grać ofensywnie, (agresywnie dwoma napastnikami i całą drużyną ), przecież bramka przeciwnika jest po drugiej stronie boiska, to takie proste gdy mamy
                          Czytaj całość
                          kilku napastników światowej sławy
                          • Piotr Palęga Zgłoś komentarz
                            PRZESTANCIE Z LEWYM PIERWSZA POLOWA TO TYLKO ZIELINSKI W CZASIE PIERWSZEJ POLOWY POWIEDZIALEM ZE LEWY ZEJDZIE I KAZDY POWIE O LEWY GRAL BYL WYNIK ZSZEDL I PRZEGRALISMY NO COZ...WIDZIELISCIE
                            Czytaj całość
                            JAK UPOKORZYL BRZECZKA
                            Zobacz więcej komentarzy (55)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×