Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

PKO Ekstraklasa. Legia - Piast. Coraz lepsza gra mistrzów Polski, ale tylko remis

Legia Warszawa w meczu z Piastem miała sporą przewagę, a jednak zaledwie zremisowała z Piastem Gliwice 2:2. To oznacza, że drużyna Czesława Michniewicza straciła pozycję lidera.
Marek Wawrzynowski
Marek Wawrzynowski
Sebastian Milewski (z lewej) i Filip Mladenovic PAP / Leszek Szymański / Na zdjęciu: Sebastian Milewski (z lewej) i Filip Mladenovic

Było jakieś dziesięć, może dwanaście minut do końca spotkania Legii Warszawa z Piastem Gliwice, gdy piłka tuż przed polem karnym Artura Boruca trafiła pod nogi Jakuba Świerczoka. Legia do tego momentu prowadziła 2:1 i wydawało się, że kontroluje przebieg gry, jest dużo lepsza, może w każdej chwili strzelić trzeciego gola. Ale piekielnie mocne uderzenie 27-letniego napastnika Piasta wybudziło piłkarzy i fanów mistrza ze słodkiego snu.

Legia od początku zdominowała rywali, narzuciła wysoki pressing, wcisnęła przeciwników w okolice ich pola karnego. Piłkarze Piasta mieli poważne problemy by uwolnić się z matni, ich akcje były mało składne, jakby powodowane paniką.

Przewaga Legii rosła z każdą minutą i kibice mieli prawo oczekiwać bramki jak niczym widzowie filmu kryminalnego zabójstwa. Oczywiste było, że to nastąpi, ale nie było jasne kiedy. W końcu, w 13. minucie Filip Mladenović zagrał znakomicie do Bartosza Kapustki, a ten na raty pokonał Frantiska Placha. Przy okazji wykorzystał prosty błąd Jakuba Czerwińskiego, który chciał opanować piłkę zamiast jej wybić.

ZOBACZ WIDEO: Roman Kosecki wspomina spotkania z Diego Maradoną. "Geniusz piłkarski"

Nie tylko bramka Kapustki była efektowna, również jego gra mogła się podobać. Wciąż młody, bo przecież 23-letni pomocnik z Tarnowa był aktywny, szukał gry, grał agresywnie. Widać, że ma pragnienie futbolu i nie rezygnuje z dużej piłki. Widać było, że powoli zaczyna się ta inwestycja spłacać, podobnie jak transfer Filipa Mladenovicia, którego część ekspertów zaczęła już nazywać najlepszym zawodnikiem ligi. 29-letni reprezentant Serbii zaliczył w tym sezonie już czwartą asystę w Ekstraklasie, do tego ma dwie bramki. Na 11 meczów to dobre osiągnięcie. Wszystko pięknie, tyle że znowu 2-3 miesiące za późno, bo warto przypomnieć, że na początku października Legia odpadła z pucharów z Karabachem, nie mając właściwie nic do zaoferowania.

Od tego czasu Legia sporo jednak zmieniła, coraz bardziej widać rękę nowego trenera. Zwłaszcza w stosunku do tego co grała we wrześniu. Nie jest to jeszcze poziom, który Legia prezentowała późną jesienią 2019 roku, ale też Czesław Michniewicz ma inny pomysł na grę niż wtedy Aleksandar Vuković. Podobnie jak Serb wykorzystuje wysoko grających bocznych obrońców do robienia przewagi, ale poza tym znacznie więcej gra środkiem.

Tyle, że chwila zagapienia i Piast wyrównał. Do dośrodkowania z rzutu rożnego wyskoczył Piotr Malarczyk i z bliska skierował piłkę do bramki. Lepiej mógł się zachować w tej sytuacji na pewno Artur Jędrzejczyk, który jednak źle obliczył tor lotu piłki i w nią nie trafił.

Po zmianie stron jednak Legia kontrolowała sytuację i dążyła do kolejnych goli. W końcu mający świetny dzień Mladenović, trafił w rękę mającego fatalny dzień Czerwińskiego. Pierwszy rzut karny dla Legii od początku lutego wykorzystał Tomas Pekhart. 31-letni wieżowiec z Czech znany był z wielu różnych cech, ale niekoniecznie ze strzelania bramek. Tymczasem w 10 meczach w sezonie trafił już po raz dziewiąty. To jego najlepszy sezon od dekady, gdy w czeskiej lidze strzelił 18 goli w 24 meczach w barwach FK Jablonec i Sparty Praga.

Wszystkie statystyki w tym meczu były wyraźnie po stronie Legii. Posiadanie (59:41), strzały (21:7), strzały celne (10:3), rzuty rożne (11:1). Dlatego absolutnie nic nie wskazywało na to, że mistrzowie Polski mogą stracić punkty. I gdy wydawało się, że wszystko idzie w dobrym kierunku a Legia spokojnie dowiezie 6 wygraną w 7 ligowym meczu w czasach Czesława Michniewicza uderzył Świerczok, jeden z najzdolniejszych i chyba najbardziej niespełnionych polskich napastników. Tak mocno, że słynący ze znakomitej reakcji Boruc nawet się nie ruszył. 

Legia Warszawa - Piast Gliwice 2:2 (1:1)
1:0 Kapustka 13'
1:1 Malarczyk 29'
2:1 Pekhart 57' z karnego
2:2 Świerczok 79'

Składy drużyn
Legia: Boruc - Juranović, Lewczuk, Jędrzejczyk, Mladenović - Martins - Luquinhas, Wszołek, Kapustka, Karbownik - Pekhart
Piast: Plach - Konczkowski, Czerwiński, Malarczyk, Holubek - Milewski, Sokołowski, Chrapek, Badia - Swierczok, Steczyk.

Sędziował: Przemysław Frankowski (Toruń)

Żółte kartki: Martins, Kapustka - Badia, Sokołowski

ZOBACZ Mecz Legia - Piast minuta po minucie

Czy Legia Warszawa zdobędzie mistrzostwo Polski w sezonie 2020-21?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (7):
  • Marian Nowak Zgłoś komentarz
    Dziady Kalwaryjskie. Stracić dwie bramki u siebie ? To tragedia.
    • Marian Nowak Zgłoś komentarz
      Miejsce w tabeli nie jest wyróżnikiem drużyny. To pokazał Piast Gliwice, remisując na wyjeździe z kopaczami Warszawy.
      • Marian Nowak Zgłoś komentarz
        "Serce się kraje" na grę tych niby "legionistów". GDZIE jest PRAWDZIWA CWKS Legia ? Ta z lat '70-ych XX wieku. Bo ta dzisiejsza to jakaś inna drużyna.
        • Robertus Kolakowski Zgłoś komentarz
          Legia, to taka druzyna ktora wygrywa tylko jak sie broni cala druzyna, gra na zero ztylu, a stara sie jakos ta jedna, jedyna bramke wcisnac przeciwnikowi. Jak Legia straci bramke, to juz
          Czytaj całość
          wiadomo, ze nie wygra. I to nie wazne jak mocny, czy slaby jest przeciwnik. Mam nadzieje, ze to nowy trener zmieni, bo "stety" czy niestety Legia nas reprezentuje w eliminacjach do europejskich pucharow.
          • zeto Zgłoś komentarz
            Najważniejsze ,że ta znienawidzona nie wygrywa.Wszyscy tylko nie te beznadzieje.Maciek Żurawski kiedyś pytany o swojej grze dla tej drużyny odpowiedział ,że nigdy.Brawo. Komunizm w
            Czytaj całość
            Polsce już nie powołuje zdolnych piłkarzy z całej Polski do nich.A później wychwalali się swoimi osiągnięciami.
            • 15MP 19PP Zgłoś komentarz
              Jak zwykle Legia strzela gola i już nic jej się nie chce. Szkoda dwóch punktów, choć ostatnio Piast wygrał 2 razy z czołówką i wiedziałem, że może różnie dzisiaj być.
              • Spacer Zgłoś komentarz
                Brawo Czestochowa , fajny zespół macie
                Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                ×
                Sport na ×