Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Bundesliga. To była bijatyka! Bayern remisuje z RB Lipsk 3:3

Nikt nie kalkulował, Bayern Monachium i RB Lipsk poszli na wymianę ciosów. Po remisie 3:3 mistrz Niemiec utrzymał pozycję lidera Bundesligi. Robert Lewandowski tym razem nie błysnął formą.
Mateusz Skwierawski
Mateusz Skwierawski
Robert Lewandowski (z lewej) PAP/EPA / LUKAS BARTH-TUTTAS / Na zdjęciu: Robert Lewandowski (z lewej)

Nie było wzajemnego badania się, wyczekiwania rywala czy innych piłkarskich szachów. W Monachium widzieliśmy natomiast "bijatykę" pełną gęba. Latały taborety i kufle piwa. A zawodnicy prali się po twarzach bez trzymania gardy.

Po pół godzinie gry, w odstępie sześciu minut, padły trzy gole. RB Lipsk prowadził wtedy z Bayernem 1:0 po świetnie wyprowadzonej kontrze. Christopher Nkunku zabawił się z Manuelem Neuerem. Bramkarz chciał przeciąć akcję za polem karnym, ale gracz gości był szybszy. Minął Neuera i trafił do pustej bramki.

Podrażniony Bayern naciskał. Gdy piłka zmierzała już pod poprzeczkę, Peter Gulacsi poleciał wysoko i wybił ją na rzut rożny. I nadeszła 30. minuta.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: co za gol! Ręce same składały się do oklasków

To wtedy na boisku zrobiła się "barowa" atmosfera. Nikt nie kalkulował, Bayern i Lipsk poszli na wymianę ciosów. Mistrz Niemiec wyrównał po świetnym uderzeniu zza pola karnego Jamala Musiala. To 17-latek, który dostaje minuty w pierwszej drużynie, a okazjonalnie występuje w trzecioligowych rezerwach Bawarczyków. W sobotę wszedł na boisko już w 25. minucie (kontuzja Javiego Martineza) i strzelił trzeciego gola w tym sezonie Bundesligi.

Kilka minut po bramce Musiali było już 2:1. Thomas Muller wpadł w pole karne i nie dał szans bramkarzowi. Akcję zaczął Robert Lewandowski. Zagrał między nogami rywala do Kingsley'a Comana, który od razu uruchomił Mullera, a ten nie pomylił się w sytuacji sam na sam. 

I w momencie, gdy wszystko wróciło do "normalności" i gospodarze prowadzili, cios zadali goście. Justin Kluivert opanował piłkę w polu karnym i mocnym uderzeniem obok Neuera wyrównał. Dla gracza wypożyczonego z Romy to pierwsze trafienie na niemieckich boiskach. 2:2 nie zadowoliło jednak gości.

Drużyna Juliana Nagelsmanna nie "ostygła" w przerwie spotkania. Ledwo zaczęła się druga połowa, a trener gości skakał przy ławce rezerwowych. Goście wykorzystali ogromną lukę w obronie Bayernu. Angelino idealnie dośrodkował na głowę Emila Forsberga, a Szwed nie miał problemów ze strzeleniem gola. Stał sam przed bramką, Neuer rzucił się, ale nic nie poradził.

Długo wydawało się, że RB Lipsk przeskoczy Bayern w tabeli i obejmie prowadzenie w Bundeslidze. Goście cofnęli się po trzecim golu i dobrze wychodziła im gra w obronie. Piłkarzom Bayernu trudno było zmusić rywali do błędu. W końcu po zespołowej akcji i technicznym dośrodkowaniu Comana zrobiło się 3:3. Do główki wyskoczyło aż trzech graczy Bayernu, w tym Lewandowski, ale to Muller trafił w piłkę i zmieścił ją w bramce Gulacsiego. Węgier miał ją na rękach, nie zdołał jednak powstrzymać zawodnika gospodarzy. A Coman skończył spotkanie z trzema asystami. 

Była to ostatnia bramka w tym meczu. Boiskowa "bijatyka" na gole nie wyłoniła zwycięzcy. Robert Lewandowski tym razem nie błysnął formą. Poza jedną akcją raczej uchylał głowę, gdy latały taborety.

Bayern Monachium - RB Lipsk 3:3 (2:2)
0:1 - Christopher Nkunku 19'
1:1 - Jamal Musiala 30'
2:1 - Thomas Mueller 34'
2:2 - Justin Kluivert 36'
2:3 - Emil Forsberg 48'
3:3 - Thomas Mueller 75'

Bayern: Manuel Neuer - Benjamin Pavard, Jerome Boateng (83. Chris Richards), Niklas Suele, David Alaba - Javi Martinez (25. Jamal Musiala), Leon Goretzka, Kingsley Coman (83. Douglas Costa), Thomas Mueller, Leroy Sane (63. Serge Gnabry) - Robert Lewandowski.

RB Lipsk: Peter Gulacsi - Angelino, Dayot Upamecano, Ibrahima Konate, Nordi Mukiele (72. Kevin Kampl) - Marcel Sabitzer (72. Dani Olmo), Amadou Haidara (77. Willi Orban), Tyler Adams, Christopher Nkunku, Emil Forsberg (62. Yussuf Poulsen) - Justin Kluivert (77. Alexander Sorloth).

Oglądaj Bundesligę NA ŻYWO w WP Pilot!

Czy Bayern Monachium wygra w tym sezonie Bundesligę?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (8):
  • keflawick Zgłoś komentarz
    Sprawozdanie z meczu z Atletico nazywało się "Męczarnia Bayernu bez Lewandowskiego". Wczoraj była "Męczarnia Bayernu z Lewandowskim" z tym, że tamten mecz Bayern grał
    Czytaj całość
    na cudzym boisku, drugim składem i nie potrzebował punktów.
    • RobertW18 Zgłoś komentarz
      P. Skwierawski powtarza (najwyraźniej z zadowoleniem) swój "koncept" o "latających taboretach". Jednak to dość głupawo brzmi, gdy żali się: "Poza jedną akcją
      Czytaj całość
      raczej uchylał głowę, gdy latały taborety." Chyba trzeba jołopa, żeby się w takich okolicznościach nie uchylać. O co temu p. Skwierawskiemu chodzi? Lubi dostawać w głowę taboretem?
      • Złocisty Zgłoś komentarz
        Lewy jest totalnie pod formą. W lidze słabo, w kadrze słabo. Kiedyś taki moment musiał nadejść.
        • george 41 Zgłoś komentarz
          Bayern z takimi nieruchawymi obrońcami jak Suele,Boateng,Alaba nic nie zdziała w LIdze ani Lidze Europy.....traci głupie bramki przez ich brak szybkości ,zwrotności,braki w kryciu i
          Czytaj całość
          niecelne podania.....Lewy nie zachwycił ale był wszędzie nawet w obronie ,skupiał na sobie obrońców aby inni mogli strzelić! Jego siata pomiędzy nogami obrońcy przyczyniła się do zdobycia bramki. Nie wiem co się dzieje z Sane i Gnabrym......forma raczej do dołu. Działacze powinni pomyśleć na wzmocnieniu obrony bo inaczej nie będzie sukcesu.pozdrawiam
          • Willibald Zgłoś komentarz
            Mocny przeciwnik, z bardzo dobrym trenerem i taktyką na mecz i Lewy nie istnieje.
            • prym Zgłoś komentarz
              Błysnąć nie mógł , był kryty przez środkowych obrońców ale dzięki temu zdobywać bramki mogli inni.
              • jakubek Zgłoś komentarz
                I to jest zastanawiające. Ewidentnie Bayern jest w dołku. Lipsk grajacy na pełnych obrotach w Basaksehir, powinien mocno to odczuć. Bayern można rzec odpoczywał. A jednak nie potrafił
                Czytaj całość
                udokumentować swojej wyższości nad co najwyżej przeciętnym zespołem "Walczaków". Lipsk przypomina mi obecnie Atletico Madryt sprzed kilku lat. Tyle, że Atletico nastawione było przede wszystkim na "0" z tyłu, a Lipsk gra otwartą piłkę. Ciekawa staje się ta liga. Szkoda, że Borussia straciła punkty. Byłoby jeszcze ciekawiej.
                • Lambo Zgłoś komentarz
                  Robert nie " błysnął " i nie ma wygranej Bayernu .
                  Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                  ×
                  Sport na ×