Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Posiedzenie sądu ws. Cezarego Kucharskiego utajnione

Przedstawiciele mediów nie zostali dopuszczeni do udziału w posiedzeniu sądu ws. zażalenia Cezarego Kucharskiego na działania prokuratury w jego sprawie.
Piotr Koźmiński
Piotr Koźmiński
Cezary Kucharski WP SportoweFakty / Na zdjęciu: Cezary Kucharski

27 października Cezary Kucharski został zatrzymany przez policję w związku z domniemanym szantażowaniem Roberta Lewandowskiego. Były menedżer kapitana reprezentacji Polski spędził w areszcie ponad dobę. Po usłyszeniu zarzutu "kierowania gróźb karalnych wobec wybitnego polskiego piłkarza, byłego klienta i współpracownika, celem zmuszenia pokrzywdzonego do zapłaty kwoty 20 milionów euro" został zwolniony do domu.

Prokurator zdecydował o zastosowaniu wobec niego poręczenia majątkowego w wysokości 4,6 mln złotych (milion euro). Kucharski otrzymał również zakaz zbliżania się do pokrzywdzonego, jego żony i kilku innych osób z jego otoczenia. Ma także zakaz opuszczania kraju połączony z zatrzymaniem paszportu i znajduje się pod dozorem policji. Więcej TUTAJ.

Były menedżer piłkarza złożył zażalenie w kwestii zastosowania środków zapobiegawczych, o które wnosiła prokuratura. We wtorek pochylił się nad nim Sąd Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia. Pomimo wniosku przedstawicieli Kucharskiego o jawność posiedzenia, sędzia Jakub Kamiński przychylił się do stanowiska prokuratorów i nie wyraził zgody na udział w posiedzeniu przedstawicieli mediów.

Szantaż czy negocjacje?

Prokuratura postanowiła zatrzymać Kucharskiego po zawiadomieniu, które złożył pełnomocnik Lewandowskiego prof. Tomasz Siemiątkowski. - Na początku października złożyłem zawiadomienie o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa szantażu przez pana Cezarego Kucharskiego względem pana Roberta Lewandowskiego. Kwota szantażu wynosi 20 milionów euro - mówił nam prof. Siemiątkowski.

- Jeśli chodzi o wątek kryminalny, dowody w moim przekonaniu są bardzo mocne i jednoznaczne, powiedziałbym porażające. Jako prawnik powiedziałbym, że wygląda to na książkowy przykład szantażu - dodał prof. Siemiątkowski.

Do rzekomego szantażu miało dojść przy okazji rozmów Lewandowskiego i Kucharskiego na temat rozliczeń związanych z RL Management - spółki, z której wyjść chciał Kucharski. W rozmowie z WP SportoweFakty były agent "Lewego" tłumaczył, że nie szantażował swojego wspólnika.

- Nie, zdecydowanie nie. To kłamstwo, grube kłamstwo. To wymyślona konstrukcja, która miała mocno uderzyć we mnie, odwrócić uwagę od prawdziwego powodu naszego sporu, czyli nierozliczonych wspólnych interesów - mówił. Więcej TUTAJ.

- Nie ma - jak sugeruje druga strona - dwóch różnych spraw, nie można osobno traktować kwestii naszych rozliczeń i osobno rzekomego szantażu. Obie nasze rozmowy - zarówno ta z Monachium, jak i ta z Warszawy - dotyczyły wyłącznie zamknięcia wspólnego biznesu - podkreślił Kucharski.

Bolesny rozwód

Kucharski reprezentował Lewandowskiego od 2007 roku. Razem przeszli drogę od II-ligowego Znicza Pruszków, przez Lecha Poznań i Borussię Dortmund, do Bayernu Monachium i najwyższego kontraktu w historii polskiego sportu.

Zakończyli współpracę na początku 2017 roku. Powodem rozstania było nieporozumienie, do którego doszło między Lewandowskim a Kucharskim i Maikiem Barthelem przy okazji negocjacji warunków nowego kontraktu z Bayernem.

Piłkarz zarzucił swoim agentom, że zapisane w gotowej do podpisu umowie zarobki są niższe od tych, o których był informowany. Więcej TUTAJ. Podpisał kontrakt, ale domagał się wyrównania "straty" od Kucharskiego, co doprowadziło do końca współpracy.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Lewandowski ma groźnego rywala. Popis piłkarza Bayernu



Oglądaj Bundesligę NA ŻYWO w WP Pilot!

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (15)
  • Kibic____ Zgłoś komentarz
    Panowie z WP przestańcie kłamać! Posiedzenie sądu w przedmiocie zażalenia na decyzje prokuratora w postępowaniu przygotowawczym, w tym decyzje w przedmiocie środków zapobiegawczych oraz
    Czytaj całość
    zabezpieczenia majątkowego nie są jawne. Biorą w nich udział wyłącznie strony. Nie było więc żadnego wniosku prokuratury o wyłączenie jawności, bo nie ma ku temu podstaw. Mógł być wniosek podejrzanego lub jego obrońcy o dopuszczenie do udziału w posiedzeniu np. mediów. O dopuszczenie do udziału w takim posiedzeniu mediów postępowanie dyscyplinarne ma sędzia Igor Tuleja! Tam chodziło o zażalenie na umorzenie i zgodnie z orzecznictwem SN jest możliwość jawnego procedowania. W sytuacji zażalenia na decyzję nie będąca decyzją kończąca postępowanie takiej możliwości zgodnie z orzecznictwem nie ma. Dlaczego tworzycie niepotrzebnie sensację? To jest tak samo szkodliwe jak to co robi PiS. Powoduje, że ludzie tracą resztki szacunku do Sądów.
    • Znudzony Bobkiem Zgłoś komentarz
      Jak zwykle narracja artykułu już wskazuje winnego czyli Czarka co jest oczywista bzdurą. To nie był żaden szantaż i Kucharski wyjaśniał to już. Problem polega na tym że Bobek wg
      Czytaj całość
      nieoficjalnych źródeł ułożył się z PiSem i tu może mieć Kucharski problem. Stąd te zatrzymanie efektowne Kucharskiego
      • Bratomir Almanowski Zgłoś komentarz
        Levi-Woodi za szmaty i do pudła za fałszywe oskarżenie. Levi-Woodi byłby nikim gdyby nie Cesare. Jakoś na Leviego-Woodenowskiego jego ukochany Real nie reflektuje a Levi-Woodi oceny zbiera
        Czytaj całość
        niskie. Jego obecny klub już się rozgląda jak tego Pinokia wymienić na kogoś efektywnego, a nowy menago mimo że doi z kasy Leviego-Woodi coś się nie sprawdza. A taki świetny był... zagraniczny...
        • tomas68 Zgłoś komentarz
          Co wy betonowe łajzy możecie ? Teraz już wszystko w rękach prokuratury i adwokatów.
          • Orche Zgłoś komentarz
            policja pis-owska niech się lepiej nie wcina bo to są sprawy które powinny być rozwiązane między stronami za pomocą Sądu
            • ham.burczyk Zgłoś komentarz
              czarusia za szmaty i do pudla. Razem ze szkopskimi wspolnikami ,szantazowali Lewandowskiego. Szwabski szmatlawiec "der spiegel" broni tego celafonowego szkopo-hanysa z Hintenburga,
              Czytaj całość
              niejakiego Buschmana. Czytam w ichnich zeitungach i smiech mnie ogarnia.
              Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
              ×
              Sport na ×