KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

PKO Ekstraklasa: Lech Poznań - Pogoń Szczecin. Wicemistrz Polski upokorzony na własnym stadionie!

Kompromitujący występ Lecha Poznań w zaległym meczu 5. kolejki PKO Ekstraklasy. Wicemistrz Polski przegrał z Pogonią Szczecin aż 0:4!

Szymon Mierzyński
Szymon Mierzyński
piłkarze Pogoni Szczecin PAP / Jakub Kaczmarczyk / Na zdjęciu: piłkarze Pogoni Szczecin
Trener Dariusz Żuraw cieszył się z powrotu do gry kontuzjowanego ostatnio Thomasa Rogne, ale właśnie błąd Norwega był początkiem totalnej katastrofy "Kolejorza". 30-latek w dość standardowej sytuacji koszmarnie przeciął dośrodkowanie Kamila Drygasa, piłka odbiła się od wewnętrznej części słupka i wpadła do siatki.

Pogoń prowadziła już po dwóch minutach, lecz poznaniacy mogli odpowiedzieć niemal natychmiast, gdyby nie kapitalna interwencja Dante Stipicy. Bramkarz gości instynktownie obronił uderzenie z bliska Mikaela Ishaka. To był moment przełomowy, bo takich świetnych okazji podopieczni Dariusza Żurawia nie stwarzali seryjnie, a "Portowcy" wyczekali na odpowiedni moment i przed przerwą całkowicie zmiażdżyli rywali.

Drugi gol to kolejny "wielbłąd" - tym razem Karlo Muhara. Chorwat stracił piłkę podczas nieudolnej próby rozegrania, Kacper Kozłowski podał ją w tempo do wychodzącego na czystą pozycję Sebastiana Kowalczyka, a ten bez problemów wygrał pojedynek sam na sam z Filipem Bednarkiem.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: wolej-poezja! Prześliczny gol piłkarki FC Barcelona

Koniec komedii w obronie Lecha? Nic z tych rzeczy! Pierwszą połowę idealnie podsumował Djordje Crnomarković, faulując w polu karnym Kowalczyka. Jedenastka, pewny strzał Drygasa i 0:3 na półmetku.

To był w praktyce koniec marzeń poznaniaków o jakichkolwiek punktach. W przerwie trener Dariusz Żuraw podjął dziwną decyzję o zdjęciu z boiska Ishaka i zastąpieniu go niedoświadczonym Hubertem Sobolem. Wyglądało to jak pogodzenie się z porażką.

Być może "Kolejorzowi" udałoby się jeszcze nawiązać walkę, gdyby na samym początku drugiej części Stipica nie zatrzymał w sytuacji sam na sam Kamińskiego. Bramka jednak nie padła, a potem na boisku nie działo się już nic, co sugerowałoby przełom.

Szczecinianie z rzadka dopuszczali do zagrożenia we własnym polu karnym, a z przodu nie musieli już forsować tempa. Gospodarze zresztą robili niewiele, by zachwiać pewnością siebie przeciwnika i przez niemal całą drugą połowę wyglądali jak zespół, który to spotkanie spisał na straty już w przerwie. Jakby tego było mało, w doliczonym czasie dobił ich jeszcze Tomas Podstawski.

Po kompromitującym 0:4 ekipa Dariusza Żurawia pozostaje z dorobkiem 17 pkt. i grzęźnie w środku tabeli. Pogoń natomiast ma już 25 "oczek" i wskoczyła na 3. miejsce.

Lech Poznań - Pogoń Szczecin 0:4 (0:3)
0:1 - Thomas Rogne (sam.) 2'
0:2 - Sebastian Kowalczyk 39'
0:3 - Kamil Drygas (k.) 45+7'
0:4 - Tomas Podstawski 90+1'

Składy:

Lech Poznań: Filip Bednarek - Alan Czerwiński, Thomas Rogne (42' Tomasz Dejewski), Djordje Crnomarković, Tymoteusz Puchacz, Karlo Muhar (46' Dani Ramirez), Jakub Moder, Jakub Kamiński (65' Bohdan Butko), Pedro Tiba (66' Muhammad Awad), Filip Marchwiński, Mikael Ishak (46' Hubert Sobol).

Pogoń Szczecin: Dante Stipica - Jakub Bartkowski, Benedikt Zech, Mariusz Malec, Michał Kucharczyk, Damian Dąbrowski, Kamil Drygas (79' Tomas Podstawski), Kacper Kozłowski (70' Kacper Smoliński), Santeri Hostikka (79' Adam Frączczak), Sebastian Kowalczyk, Luka Zahović (70' Adrian Benedyczak).

Żółte kartki: Djordje Crnomarković, Jakub Kamiński, Dani Ramirez (Lech Poznań).

Sędzia: Jarosław Przybył (Kluczbork).

Czy Pogoń Szczecin zakończy sezon na podium?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (14)
  • 15MP 19PP Zgłoś komentarz
    Mój Boże...
    • Jarpen Zgłoś komentarz
      Skoro kilka dodatkowych meczy w LE wydrenowało Lecha z sił ale pewnie i z woli walki to coś tu jest nie tak. Komentator TVP-"Moder nie zapomniał jak się gra tylko jest bardzo
      Czytaj całość
      zmęczony" K..a to co będzie w Brighton? gdzie intensywność gry w Anglii jest dwa razy większa? Co to za usprawiedliwienie? Tam pewnie odpocznie ale na ławce rezerw. No i niestety nie jest to tylko problem Lecha. To pokazuje jak dramatycznie niski jest poziom naszej ligi.
      • ZKS Stal Rzeszów. Zgłoś komentarz
        Dziwi mnie to płakanie nad Amica, pogoń poprostu była lepsza to tak ciężko zrozumieć?
        • Wiesiek Kamiński Zgłoś komentarz
          Gdzie sa Kołtonie ,Wichniarki...co robili z Lecha potęgę...a tu szarość,muł...degranolada...a ja cały czas pisałem,nie ma nad czym się poniecać ! tak samo jak nie ma co robic z Modera
          Czytaj całość
          gwiazdy ! juz zaraz wyjedzie i zaginie...
          • smeagol Zgłoś komentarz
            Gratulacje dla pogoni a Lech nie istniał w tym meczu więc nie ma o czym napisać...
            • Montana Zgłoś komentarz
              Lech płaci za Puchary.
              • WilkiDMP2025 Zgłoś komentarz
                hahaha jezu, no to w lipcu po pucharach, hahaha, i kolejne ...10 lat bez LE :(
                • prym Zgłoś komentarz
                  To dopiero kartoflaki i ćmiki dali ciała i to żeby rozjechać dali się śledziom??Ale cóż , brawo śledzie.
                  • NaturalBornLeader Zgłoś komentarz
                    Gdzie jest Tymek Ruchacz, który nie będzie odchodził do jakiegoś tam Mainz czy innego Hoffenheim i ciągle pompowane poznańskie młode kocury? Żuraw i Zając out.
                    • Butch Zgłoś komentarz
                      To wszystko jest zbyt czytelne. Tylko laik nie rozgryzie wyrafinowanej taktyki druzyny, ktora gra najpiekniejszą pilke nie tylko w Polsce ale w chyba w całej Europie. Lech dokładnie
                      Czytaj całość
                      zaplanował mecz w Lizbonie i celowo przegrał wysoko zeby uśpić czujność zawsze groźnego Podbeskidzia i udalo się. Bylo spektakularne zwycięstwo. Po sukcesie nastąpiło lekkie odprężenie i remis w Mielcu, gdzie po w sumie przypadkowej bramce, po rykoszecie komenator c+ piszczał z zachwytu ze zostalo 6 minut na odniesienie zwyciestwa. Dziś mieliśmy powtórkę taktyki z Lizbony, na zawsze groźną Wisle z ktora Lech spotka się w najbliższą sobotę. Ciekawe czy na początku drugiej połowy ( nie ogladalem) spiker c+ znow piszczal " no to Lech ma 45 minut na wygranie meczu". Niech dalej tak ładnie grają..
                      • papandeo Zgłoś komentarz
                        To najlepszy polski klub piłkarski- może trawa była źle skoszona?
                        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                        ×
                        Sport na ×