KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Premier League: Liverpool FC niemrawy i nieskuteczny. Mistrz Anglii zremisował

Newcastle United i Liverpool FC nie podsumowali 2020 roku w Premier League porywającym widowiskiem. Więcej sytuacji podbramkowych stworzyli The Reds, ale nie potrafili żadnej wykorzystać i zremisowali 0:0.
Sebastian Szczytkowski
Sebastian Szczytkowski
Roberto Firmino (z lewej) i Mohamed Salah PAP/EPA / Peter Powell / POOL / Na zdjęciu: Roberto Firmino (z lewej) i Mohamed Salah

Liverpool FC zremisował również w poprzednim meczu - 1:1 z West Bromwich Albion. Dlatego w ostatnim spotkaniu 2020 próbował powetować sobie straty. Co prawda żadna drużyna nie miała już możliwości wyprzedzenia The Reds przed 1 stycznia, ale ci chcieli jeszcze poprawić sytuację w tabeli Premier League.

Liverpool odwiedził Newcastle United, a to klub z dolnej połowy tabeli, który nie zwyciężył od czterech kolejek. Ponadto ekipa Juergena Kloppa odniosła pięć wygranych z rzędu z zespołem z St. James' Park. W tym okresie dominacji strzeliła 15 goli, a straciła cztery. Także dlatego remis 0:0 jest rozczarowaniem dla The Reds. Takiego wyniku w historii spotkań klubów nie było od blisko 50 lat.

Drużyna z Newcastle pokazała pazurki na początku meczu. To jej szybkie wypady były bardziej niebezpieczne niż atak pozycyjny Liverpoolu. Szczególnie groźny dla The Reds był Callum Wilson, który w kwadrans oddał trzy uderzenia. O pokonanie Alissona powinien pokusić się przede wszystkim w 13. minucie, ale odrobinę za długo skradał się do bramki i pozwolił na interwencję Fabinho.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: brutalny faul, a potem... bijatyka!

Liverpool odpowiedział dogodną sytuacją podbramkową w 35. minucie. Mohamed Salah dostał podanie z głębi pola i przed jego oczami znajdował się już tylko bramkarz Newcastle. Karl Darlow w odpowiednim momencie wyciągnął nogę i sparował uderzenie reprezentanta Egiptu poza lustro własnej bramki. Intuicyjna interwencja uchroniła gospodarzy. Od tego momentu do końca pierwszej części przeważali The Reds, ale żaden z liderów ich ofensywy nie potrafił udokumentować tego prowadzeniem.

Pierwsza połowa miała dobre fragmenty, ale daleko było jej do rewelacji. Na pewno zespoły miały rezerwy do uwolnienia. W okresie świąteczno-noworocznym w Premier League nie brakuje bezbramkowych remisów i również na St. James' Park zaczęło pachnieć brakiem rozstrzygnięcia. To dlatego, że piłkarzom jakby brakowało energii i zdecydowania, a wyglądali na niemrawych oraz ospałych.

W przedostatnim kwadransie pojawiły się zmiany personalne oraz klarowne sytuacje podbramkowe The Reds. Juergen Klopp wściekał się po pudłach z dogodnych pozycji Mohameda Salaha oraz Roberto Firmino. Egipcjanin nie przymierzył w kolejnej sytuacji sam na sam na zakończenie szybkiego ataku, a Brazylijczyk nie skorzystał z błędu Karla Darlowa po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. W tym momencie liczba klarownych szans gości wzrosła do trzech i mieli już czego żałować.

Jeszcze goręcej zrobiło się w ostatnim kwadransie. Było widać po stronie podopiecznych Kloppa chęć rozstrzygnięcia rywalizacji, ale nie znaleźli sposobu na pokonanie Karla Darlowa do ostatniego gwizdka. Kilku zawodników z Liverpoolu postanowiło zrobić golkipera gospodarzy bohaterem wieczoru, ale i Alisson musiał interweniować w trudnych okolicznościach. Brazylijczyk zareagował dobrze na strzał Matta Ritchiego po wrzutce z rzutu wolnego.

Newcastle United - Liverpool FC 0:0

Składy:

Newcastle: Karl Darlow - Ciaran Clark, Federico Fernandez, Fabian Schaer - DeAndre Yedlin, Matthew Longstaff, Isaac Hayden, Matt Ritchie (86' Jamal Lewis) - Joelinton, Callum Wilson, Jacob Murphy (66' Miguel Almiron)

Liverpool: Alisson - Trent Alexander-Arnold, Nathaniel Phillips, Fabinho, Andrew Robertson - Curtis Jones (68' Georginio Wijnaldum), Jordan Henderson, James Milner (73' Thiago Alcantara) - Mohamed Salah (90' Xherdan Shaqiri), Roberto Firmino, Sadio Mane

Żółte kartki: Clark, Hayden (Newcastle) oraz Fabinho, Milner, Phillips (Liverpool)

Sędzia: Paul Tierney

Premier League

# Drużyna M Z R P Bramki Pkt
1 Manchester City 35 25 5 5 72:26 80
2 Manchester United 35 20 10 5 68:38 70
3 Leicester City 36 20 6 10 65:44 66
4 Chelsea FC 35 18 10 7 55:32 64
5 West Ham United 35 17 7 11 55:45 58
6 Liverpool FC 34 16 9 9 57:39 57
7 Tottenham Hotspur 35 16 8 11 61:41 56
8 Everton 34 16 7 11 46:42 55
9 Arsenal FC 35 15 7 13 49:38 52
10 Leeds United 35 15 5 15 53:53 50
11 Aston Villa 34 14 6 14 49:41 48
12 Wolverhampton Wanderers 35 12 9 14 35:47 45
13 Crystal Palace 34 11 8 15 36:56 41
14 Burnley FC 35 10 9 16 33:47 39
15 Newcastle United 35 10 9 16 40:58 39
16 Brighton and Hove Albion 35 8 13 14 36:41 37
17 Southampton FC 34 10 7 17 41:61 37
18 Fulham FC 35 5 12 18 25:47 27
19 West Bromwich Albion 35 5 11 19 32:68 26
20 Sheffield United 35 5 2 28 18:62 17

 

Czytaj także: Mikel Arteta - tytan pracy ceniony przez największych w swoim fachu

Czytaj także: David Beckham zakłada piłkarską agencję menedżerską

Czy Liverpool FC będzie liderem Premier League na półmetku sezonu?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (5)
  • janiu Zgłoś komentarz
    sprzedac ''selfish'' Salaha poki jeszcze beda naprawde dobre pieniadze i wziasc sie za Sancho z Dortumundu ,strzela ,asystuje i i mlodzian
    • R. KORG Zgłoś komentarz
      A który niemrawy redaktor wymyślił wynik meczu Tottenham- Fulham 0:0? Przecież mecz się nie odbył, a wy doliczyliście nawet po punkcie obydwu drużynom. Czy rozegrano go w tajemnicy i
      Czytaj całość
      tylko wy coś wiecie?
      • Montana Zgłoś komentarz
        Liverpool musi się ogarnąć. W grze z przodu brakuje jakości
        • Livbar Zgłoś komentarz
          Z taką grą ataku LFC nie ma co marzyć o wygraniu ligi. Salah słaby pudłuje niemiłosiernie, lekceważąco podchodzi do gry.
          Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
          ×
          Sport na ×