Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Premier League. Timo Werner niedawno gonił Roberta Lewandowskiego, dziś ma zawstydzającą serię w Chelsea

Przychodził do Chelsea jako gwiazda, lecz na razie zawodzi na całej linii. Timo Werner znów nie zdobył gola, a jego seria zaczyna się robić wręcz zawstydzająca.
Szymon Mierzyński
Szymon Mierzyński
Timo Werner Getty Images / Charlotte Wilson/Offside/Offside / Na zdjęciu: Timo Werner

Wicekról strzelców ubiegłego sezonu Bundesligi (28 bramek dla RB Lipsk; lepszy był tylko Robert Lewandowski z 34 golami dla Bayernu Monachium) trafił na Stamford Bridge za ponad 50 mln euro i miał z marszu wzmocnić atak ekipy Franka Lamparda. Na razie jednak idzie mu jak po grudzie.

Statystyki Niemca nie są może tragiczne, bo w 18 ligowych występach zebrał cztery bramki i pięć asyst. Problem w tym, że po raz ostatni trafił do siatki 7 listopada w domowym starciu z Sheffield United (4:1). Potem miał serię aż dziesięciu meczów, w których nie udało mu się pokonać w Premier League żadnego bramkarza, mimo że w zdecydowanej większości z nich pojawiał się na boisku w podstawowym składzie.

W sobotnim spotkaniu z Fulham FC (1:0) menedżer "The Blues" posłał Wernera do gry na ostatni kwadrans i 24-latek miał w doliczonym czasie doskonałą okazję na przełamanie. Wyszedł sam na sam z Alphonse Areolą, ale strzelił obok słupka.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: tak się bawią piłkarze Legii w Dubaju

- Myślę, że Timo nie dawał nam wystarczająco dużo w grze z piłką i bez piłki. Musimy dać mu czas. Będę to powtarzał, bo Premier League to zupełnie inna liga, ale musi jak najszybciej się tu odnaleźć - tak Lampard komentował sytuację Wernera w końcówce ubiegłego roku, po przegranych 1:3 derbach Londynu z Arsenalem.

Szkoleniowiec Chelsea robi wiele, by Niemiec wreszcie się przełamał. W ubiegłą niedzielę udało mu się zdobyć gola w spotkaniu III rundy Pucharu Anglii z Morecambe FC (4:0), tyle że wtedy rywal był z League Two (4. poziom rozgrywkowy). Na Stamford Bridge liczą na znacznie więcej, tymczasem na razie 24-letni napastnik jest porównywany do Fernando Torresa, Andrija Szewczenki czy Alvaro Moraty, którzy też byli ściągani na Fulham Road jako gwiazdy, a okazali się transferowymi niewypałami.

Czytaj także:
Jacek Gmoch kończy 82 lata. "Mimo szacownego wieku, wciąż jestem kumaty!"
Premier League: brexit przymyka Polakom drogę. Dziś wielu z nich nie dostałoby zgody na grę

Czy Timo Werner zacznie seryjnie strzelać bramki dla Chelsea?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×