Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Puchar Włoch: Atalanta awansowała po wielkiej bitwie

Piłkarze Atalanty i Lazio zaserwowali kolejne atrakcyjne widowisko w ćwierćfinale Pucharu Włoch. Po meczu z pięcioma golami, czerwoną kartką i niewykorzystanym rzutem karnym ze zwycięstwa 3:2 cieszył się zespół z Bergamo.
Sebastian Szczytkowski
Sebastian Szczytkowski
piłkarze Atalanty Bergamo PAP/EPA / PAOLO MAGNI / Na zdjęciu: piłkarze Atalanty Bergamo

Dla przedstawicieli calcio w Lidze Mistrzów nieco ważniejsze jest starcie przypadające w najbliższej kolejce Serie A. W środę trener Gian Piero Gasperini nie wystawił w podstawowym składzie Josipa Ilicicia i Duvana Zapaty, a Simone Inzaghi pozostawił na ławce Joaquina Correę czy Ciro Immobile. W porównaniu z poprzednim meczem szkoleniowcy przeprowadzili po sześć zmian.

Dublerem Ciro Immobile jest Vedat Muriqi. Napastnik kosztował Lazio 20 milionów euro, ale minęło pół sezonu po transferze z Fenerbahce, a Kosowianin nie "spłacił" swoimi występami nawet miliona. W Bergamo wreszcie był widoczny i było go pełno po obu stronach boiska. W 7. minucie swoim niezdarnym zachowaniem podarował gola Beratowi Djimsitiemu. W 17. minucie wyrównał na 1:1 strzałem głową po dośrodkowaniu Francesco Acerbiego. Muriqi odkupił winy, a pojedynek rozpoczął się od wymiany ciosów.

W kwadransie przed przerwą kolejne uderzenia do bramki po obu stronach boiska. Francesco Acerbi dorzucił gola do asysty po efektownym, jak na środkowego obrońcę, rajdzie. Atalanta szybko wyrównała na 2:2, a Rusłan Malinowskyj przymierzył z podania Luisa Muriela. Kolumbijczyk ośmieszył swoim dryblingiem Wesleya Hoedta. W Lombardii może i brakowało kilku liderów, ale nie brakowało ofensywnego futbolu i emocji. Nagana należała się natomiast po pierwszej połowie kilku obrońcom. Bramkarze co chwilę się na nich wściekali.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Tak strzela następca Leo Messiego

W przerwie Inzaghi wprowadził Manuela Lazzarego, który sprowokował Jose Luisa Palomino do faulu na czerwoną kartkę w 53. minucie, dlatego Atalanta musiała radzić sobie w osłabieniu. Nie przeszkodziło to jej odzyskać prowadzenia. Kolejny błąd Wesleya Hoedta wykorzystał Cristian Gabriel Romero, po którego przechwycie i podaniu strzelił na 3:2 Aleksiej Miranczuk. W 67. minucie lista występków Hoedta przedłużyła się o sprokurowanie rzutu karnego, którego nie wykorzystał Duvan Zapata. Strzał poszkodowanego obronił Pepe Reina.

Atalanta cofnęła się w dziesięciu w pobliże własnego pola karnego, a Lazio zagotowało się w ataku pozycyjnym. Rzymianom nie pomogło wejście ich kapitana Ciro Immobile. Brakowało im porozumienia, dokładności, opanowania. Dlatego po meczu z pięcioma golami, czerwoną kartką i niewykorzystanym rzutem karnym awansowała Atalanta. Jej przeciwnikiem w półfinale będzie drużyna lepsza w meczu SSC Napoli ze Spezią Calcio.

Szymon Czyż był przez 90 minut na ławce rezerwowych Lazio.

Atalanta BC - Lazio 3:2 (2:2)
1:0 - Berat Djimsiti 7'
1:1 - Vedat Muriqi 17'
1:2 - Francesco Acerbi 34'
2:2 - Rusłan Malinowskyj 37'
3:2 - Aleksiej Miranczuk 57'

W 67. minucie Duvan Zapata (Atalanta) nie wykorzystał rzutu karnego. Pepe Reina obronił.

Składy:

Atalanta: Pierluigi Gollini - Berat Djimsiti, Cristian Gabriel Romero, Jose Luis Palomino - Joakim Maehle (88' Mattia Caldara), Matteo Pessina, Remo Freuler, Robin Gosens - Aleksiej Miranczuk (59' Marten De Roon), Rusłan Malinowskyj (59' Duvan Zapata) - Luis Muriel (63' Rafael Toloi)

Lazio: Pepe Reina - Patric (46' Marco Parolo), Wesley Hoedt (71' Ciro Immobile), Francesco Acerbi - Adam Marusić, Sergej Milinković-Savić, Gonzalo Escalante (62' Joaquin Correa), Jean-Daniel Akpa Akpro, Mohamed Fares (46' Manuel Lazzari) - Andreas Pereira (81' Senad Lulić), Vedat Muriqi

Żółte kartki: Romero, Malinowskyj (Atalanta) oraz Patric, Fares, Escalante (Lazio)

Czerwona kartka: Jose Luis Palomino (Atalanta) /53' - za faul/

Sędzia: Luca Pairetto

Czytaj także: ACF Fiorentina zmazała dużą plamę. Bartłomiej Drągowski nie musiał się często denerwować

Czytaj także: AS Roma podniosła się po klęskach. Siedem goli na Stadio Olimpico

Czy Atalanta BC awansuje do finału Pucharu Włoch?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×