KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Koszmarny dzień polskiego bramkarza. Dwa poważne błędy, a jeszcze grozi mu kara

Kamil Grabara może ponieść konsekwencje za to, że wziął udział w proteście kibiców. Sprawą zajmuje się policja. Dodatkowy problem to kolejny słaby występ na boisku.
Robert Czykiel
Robert Czykiel
Kamil Grabara Getty Images / Jan Christensen / FrontzoneSport / Na zdjęciu: Kamil Grabara

W czwartek AGF Aarhus zmierzyło się z Randers w pierwszym meczu półfinału Pucharu Danii. Już przed spotkaniem było gorąco, gdy grupa około 100 kibiców zgromadziła się pod stadionem. Fani Aarhus zorganizowali protest, w którym domagali się otwarcia stadionów.

Policja nie musiała interweniować, bo wszyscy zachowywali się spokojnie. Odpalono jednak race i wtedy pojawił się Kamil Grabara. Polski bramkarz w pewnym momencie wziął pirotechnikę do ręki, czym narobił sobie kłopotów.

Nagrania z protestu będą analizowane. Policja chce wyłapać tych, którzy odpalili race. W przypadku Grabary do sieci trafiły zdjęcia, na których widać, jak trzyma jedną z nich w ręce. Musi zatem liczyć się z tym, że poniesie konsekwencje.

Nasz rodak nie popisał się także na boisku. Aarhus przegrało 0:2, a przy obu bramkach zawinił polski bramkarz. Przy pierwszej minął się z piłką, gdy próbował ją wypiąstkować. Potem sfaulował rywala w polu karnym.

Drużyna Kamila Grabary ma jeszcze szansę odrobić straty w rewanżu. Polak regularnie występuje w duńskiej drużynie, ale zdarzają mu się mecze, w których popełnia proste błędy.

Co z naszą kadrą na Euro? Zbigniew Boniek po rozmowach z UEFA >>

PKO Ekstraklasa. Jerzy Brzęczek wróci do ligowej piłki? Jest jednym z kandydatów >>

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: piłka leciała, leciała i leciała. Gol z 90 metrów!

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (7)
  • Roger Perejro Zgłoś komentarz
    Łe tam, takie błędy to żadne błędy. Oba z przypadku w ogromnym zamieszaniu podbramkowym. Ciężko tu winić Grabare że jakoś strasznie zawalił.
    • cm200 Zgłoś komentarz
      Redaktorrku przez małe er. Czy zauważyłeś ile Grabara wyciągnął i jak słabą jest obrona jego drużyny. Czy wynajął ciebie Łukaszenka abyś szkalował Polaków. Będąc twoim szefem
      Czytaj całość
      po takim tendencyjnym artykule dostałbyś wilczy bilet ale niestety Twoi szefowie są tylko nastawieni na kasę. Byle coś napisac
      • 528 Zgłoś komentarz
        No to Szczęsny ma konkurenta lub kolegę po fachu. Ostatnio obydwaj dobrze bronią
        • yogi69 Zgłoś komentarz
          Tak się rozmienia dobrze zapowiadającą się karierę bramkarza na drobne, mam tylko nadzieję, iż chłopak jest młody i jeszcze da radę się ogarnąć ???
          • kibic_kibic Zgłoś komentarz
            ...no i kto to mógł napisać? tylko pseudo dziennikarz Czykiel, który pewnie nawet meczu nie oglądał! ...przy pierwszej bramce Grabara był faulowany a przy drugiej zawodnik, który się
            Czytaj całość
            położył był pół metra od bramkarza i sędzia łyknął temat; jakoś Czykiel nie napisał nic o innych sytuacja w meczu w których Grabara świetnie bronił... coś ten dziennikarzyna ma parcie na Grabarę bo już nie pierwszy raz po nim jeździ ...gdyby oglądał mecz to by takich głupot nie pieprzył
            • yes Zgłoś komentarz
              I po co mu to było? - pirotechnika w ręce. Jest dowód na to, że znalazł się w nieodpowienim miejscu i czasie. Właściwa byłaby piłka i do tego nożna.
              Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
              ×
              Sport na ×