KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Liga Mistrzów. Legia Warszawa w Tallinie długo balansowała na linie

Po wygranej w pierwszym meczu eliminacji do Ligi Mistrzów z Florą Tallin 2:1, w rewanżu Legia Warszawa zwyciężyła 1:0 z estońskim zespołem i wciąż jest w grze o miliony. Wojskowi zapewnili sobie już udział w fazie grupowej Pucharu Konferencji.

Michał Piegza
Michał Piegza
Rafael Lopes cieszy się z gola Getty Images / Joosep Martinson / Na zdjęciu: Rafael Lopes cieszy się z gola
O pierwszym meczu z Florą piłkarze Legii chcieli jak najszybciej zapomnieć. Mistrzowie Polski wygrali ostatecznie 2:1, ale bardzo męczyli się z Estończykami, którzy przy Łazienkowskiej zaprezentowali się z bardzo dobrej strony. Warszawianie zwycięskiego gola strzelili w 91. minucie spotkania.

Przed rewanżem zawodnicy Czesława Michniewicza zapowiadali, że błędu ze środy już nie popełnią. Z tyłu głowy legioniści na pewno mieli zakodowane, że rywale wystarczy że zdobędą  jednego gola, a to będzie wówczas oznaczało konieczność dogrywki. W upale na pewno nie byłaby wskazana dodatkowa gra.

Warszawski zespół prezentował się lepiej niż w pierwszej potyczce. Mistrzowie Estonii próbowali zaskoczyć Legię tym samym co przy Łazienkowskiej. Wysoki pressing czy szybkie wyjścia miały być receptą na sukces. Jednak tak dobrze jak w środę Flora nie była dysponowana.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: to się nie miało prawa udać. A jednak! Kapitalna "solówka" piłkarki

W pierwszych minutach więcej z gry mieli gospodarze, później jednak wszystko się zmieniło. W premierowej odsłonie legioniści z każdą kolejną minutą mieli więcej z gry. Problemem był jednak fakt, że warszawianie nie byli w stanie zdobyć gola. Gospodarze najlepszą okazję mieli w 25. minucie Do uderzenia już składał się Rauno Sappinen, jednak zablokował go Mateusz Wieteska.

Im bliżej było końca 1. połowy, tym akcje Legii były groźniejsze. W 33. minucie szansę miał Mahir Emreli, ale nieznacznie się pomylił. Pięć minut później główkował niecelnie Josip Juranović. Z kolei dwie minuty przed przerwą w dobrej sytuacji w bramkę nie trafił Rafael Lopes.

Na początku 2. połowy gracze Legii mieli spotkanie pod kontrolą. Jednak w swoje akcje nie angażowali zbyt wielu graczy. Na boisku było sporo bałaganu. Zawodnicy Flory kilka razy wyszli z kontrą, ale brakowało miejscowym dokładnego, ostatniego podania. Brakowało przede wszystkim celnych strzałów. Taki oddał w 53. minucie Martin Miller, ale przymierzył dokładnie tam, gdzie stał Artur Boruc.

Po kwadransie mistrzowie Polski oddali inicjatywę rywalom. Było to bardzo ryzykowne. W 66. minucie piłka znalazła się w bramce Legii po strzale z bliska Sergeia Zenjova. Sędzia trafienia nie uznał, dopatrując się zagrania ręką jednego z graczy Flory. Trzeba przyznać, że w tej sytuacji warszawski zespół miał sporo szczęścia.

Nie minęła minuta, a to Legia zadała cios. Do dośrodkowania Juranovicia doszedł Rafael Lopes i z czterech metrów wbił piłkę do siatki. Jak się okazało, to był cios na miarę spokoju w końcówce.

Flora po anulowanym trafieniu i stracie gola długo nie była w stanie się podnieść. Legia jednak nie kwapiła się do ataku i nie chciała pozbawiać rywala złudzeń. Estończycy do doprowadzenia do dogrywki potrzebowali dwóch trafień. W końcówce gospodarze atakowali, ale nie byli w stanie zagrozić Borucowi. W doliczonym czasie to goście mogli podwyższyć wynik, ale Luquinhas mocnym strzałem z ostrego kąta trafił w poprzeczkę.

Eliminując mistrzów Estonii, zawodnicy Legii wciąż są w grze o fazę grupową Ligi Mistrzów, ale mają już pewność walki w Lidze Konferencji.

W III rundzie kwalifikacji do LM rywalem mistrzów Polski będzie Dinamo Zagrzeb. Pierwsze spotkanie Legia rozegra na boisku rywala.

Mecze tej rundy eliminacji LM zaplanowane są na 3-4 i 10-11 sierpnia.

Flora Tallinn - Legia Warszawa 0:1 (0:0)
0:1 - Rafael Lopes 67'

Składy:

Flora Tallin: Matvei Igonen - Michael Lilander, Henrik Purg, Marten Kuusk, Marco Lukka (74' Ken Kallaste) - Markus Poom, Konstantin Wassiljew, Martin Miller - Siergiej Zenjow (80' Markus Soomets), Rauno Sappinen, Henrik Ojamaa (75' Sten Reinkort).

Legia Warszawa: Artur Boruc - Artur Jędrzejczyk, Mateusz Wieteska, Mateusz Hołownia - Josip Juranović, Andre Martins, Filip Mladenović - Rafael Lopes (83' Bartosz Slisz), Luquinhas - Josue Pesqueira, Mahir Emreli (71' Tomas Pekhart).

Żółte kartki: Zenjow, Lukka (Flora) oraz Josue, Jędrzejczyk, Pekhart (Legia).

Sędzia: Anastasios Papapetrou (Grecja).

W pierwszym meczu: 2:1 dla Legii.

Awans: Legia Warszawa.

Czytaj także:
To mogą być nowe gwiazdy polskiej ligi. Efektowne debiuty w 1. kolejce
Ukrainiec mógł zastąpić Bartosza Kapustkę. Są nowe informacje

Sędzia słusznie nie uznał gola zdobytego przez Florę Tallin?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (21)
Zobacz więcej komentarzy (2)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×