KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Mocna opinia. Piłkarz Jagiellonii krytykował grę zespołu, choć strzelił gola (WIDEO)

- Musimy być bardziej agresywni, lepiej atakować i zacząć wyciągać wnioski - powiedział Israel Puerto po meczu Jagiellonii Białystok ze Stalą Mielec (1:1). Hiszpan strzelił pierwszego gola w barwach podlaskiego klubu.

Kuba Cimoszko
Kuba Cimoszko
Jagiellonia Białystok Materiały prasowe / Na zdjęciu: Jagiellonia Białystok
Jagiellonia Białystok zremisowała 1:1 (1:1) ze Stalą Mielec w meczu 7. kolejki PKO Ekstraklasy. To było jej czwarte kolejne spotkanie bez zwycięstwa. - Graliśmy na własnym stadionie, więc straciliśmy 2 punkty - nie krył w rozmowie z dziennikarzami Israel Puerto, który zdobył swoją pierwszą bramkę w barwach klubu.

Na listę strzelców Hiszpan wpisał się w 20. minucie. Wtedy to popisał się celnym uderzeniem głową po centrze Martina Pospisila z rzutu rożnego. Uderzenie było bardzo silne, a piłka wpadła w samo okienko. Rafał Strączek był bez szans.

Puerto po golu podczas meczu Jagiellonii ze Stalą pokazał znaczącą celebrację. Biorąc piłkę pod koszulkę zakomunikował światu, że wkrótce zostanie ojcem. Po meczu podkreślił zaś, że trafienie w dużej mierze zawdzięcza sztabowi szkoleniowemu. - Podczas treningów w ostatnim tygodniu trener dużo z nami rozmawiał na temat zachowania przy stałych fragmentach gry. Ta bramka jest dla mnie bardzo ważna, na pewno doda mi pewności siebie - powiedział.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: nie można się nie wzruszyć. Reakcja ojca znanego piłkarza mówi wszystko

Na twarzy Puerto nie było jednak widać radości. - Tym razem strzeliłem gola, poprzednio miałem asystę, ale to nam ostatecznie nie pomogło w wygranej. Wszyscy musimy się poprawić i być lepsi na boisku - zauważył.

- To był trudny mecz. Rywale bardzo wysoko nas naciskali, często musieliśmy grać 1 na 1. W mojej opinii nie daliśmy im zbyt wielu okazji na zdobycie bramki. W pierwszej połowie zbyt często traciliśmy jednak piłkę na ostatnich 25 metrach. Po przerwie przejęliśmy kontrolę na boisku, ale nie mieliśmy zbyt wiele sytuacji. Jesteśmy smutni, bo tak naprawdę "przegraliśmy" u siebie - dodał Hiszpan.

Puerto ma nadzieję, że w najbliższych dniach on i koledzy dopracują brakujące elementy w grze zespołu. - Musimy być bardziej agresywni, lepiej atakować i zacząć wyciągać wnioski. Podczas przygotowań do meczu z Wisłą Płock będziemy analizowali grę i mam nadzieję, że w nim zaprezentujemy się lepiej - zakończył.

Ireneusz Mamrot: Tak po prostu to jestem wściekły

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×