KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Maciej Szczęsny zabrał głos po zatrzymaniu. "Gdybym wiedział..."

- Nie miałem świadomości, że mogę być pod wpływem alkoholu. Gdybym wiedział, nie wsiadłbym za kierownicę - mówi WP SportoweFakty Maciej Szczęsny.

Marek Wawrzynowski
Marek Wawrzynowski
Maciej Szczęsny PAP / Na zdjęciu: Maciej Szczęsny
Były bramkarz reprezentacji Polski, a dziś wzięty ekspert telewizyjny, Maciej Szczęsny, został zatrzymany przez policję o godzinie 4.05 nad ranem na Alejach Jerozolimskich w Warszawie. Okazało się, że prowadził samochód, będąc pod wpływem alkoholu. Sam zapewnia, że był przekonany, że jest trzeźwy.

Marek Wawrzynowski, WP SportoweFakty: Dlaczego wsiadł pan do samochodu pod wpływem alkoholu?

Maciej Szczęsny: Musiałem jechać w kierunku lotniska. Nie miałem absolutnie świadomości, że mogę być pod wpływem. Gdybym miał choć cień podejrzeń, na pewno bym nie wsiadł.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: kuriozalny gol na Ukrainie. Jak to wpadło?!

Podobno miał pan 0,6 w organizmie, gdzie 0,2 oznacza przekroczenie dopuszczalnej granicy.

Gdybym miał promil, to na pewno bym o tym wiedział. Teoretycznie dwie godziny po wypiciu jednego piwa mógłbym już spokojnie jechać. I tak to obliczyłem. Piłem sobie piwko późno w nocy, ale jeszcze przed północą poszedłem spać. Zostałem zatrzymany około 4 nad ranem.

Wzbudzał pan może jakieś podejrzenia?

Nie, to była rutynowa kontrola. Naprawdę normalnie jechałem i byłem pewien, że wszystko jest ok. Bez żadnych oporów dmuchnąłem w alkomat i byłem bardziej niż zdziwiony.

Ale to nie jest usprawiedliwienie.

Nie mam zamiaru się usprawiedliwiać i udawać, że wszystko jest ok. To była straszna głupota. Jestem tym załamany, zażenowany, jest mi strasznie wstyd. Byłem na komisariacie Warszawa Włochy, złożyłem obszerne wyjaśnienia, nie próbowałem i nie mam zamiaru się usprawiedliwiać. Mogę tylko raz jeszcze podkreślić, że jako zapalony motocyklista i podróżnik nigdy nie spodziewałbym się, że coś takiego zmontuję. Nie wsiadłbym do samochodu, mając podejrzenie, że mogę znajdować się pod wpływem alkoholu.

***

Maciej Szczęsny przez całą karierę (1984-2002) związany był z polskimi klubami. Sięgał po mistrzostwo kraju z aż czterema różnymi zespołami. Pierwsze tytuły świętował z Legią Warszawa (1994, 1995), a kolejne z Widzewem Łódź (1997), Polonią Warszawa (2000) oraz Wisłą Kraków (2001).

Ma na swoim koncie siedem występów w barwach reprezentacji Polski. Zadebiutował w zespole Biało-Czerwonych 13 marca 1991 roku przy okazji meczu z Finlandią (1:1). Wziął udział w jednym spotkaniu o punkty - kiedy w el. Euro 1996 Polska mierzyła się w Zabrzu ze Słowacją (5:0).

Po zakończeniu kariery piłkarskiej krótko zajmował się szkoleniem bramkarzy, m.in. w Wiśle Kraków i Amice Wronki. Aktualnie pracuje jako komentator i ekspert Telewizji Polskiej.

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (101)
  • Henryk Zgłoś komentarz
    "Co by było gdyby", ale.
    • MISTRZOWIE POLSKI Zgłoś komentarz
      Ależ boli ten naćpany dzieciuch uciekający przed drogówką ;D Booooolliiiiiiii!!! I to o 3:48 HAHAHAHAHAHAHAHA HAHAHAHAHAHAHA HAHAHAHAHAHA
      • daniel1983 Zgłoś komentarz
        to piwko to byl pewnie zestaw naprawczy 4pak+200ml...i pite bylo do północy... ale juz od ktorej trwało picie to nie powie..
        • daniel1983 Zgłoś komentarz
          chłopie!... po jednym piwie rzadko kiedy ma sie 0.2... a jak juz sie ma to przez max. pol godziny... 0.6 to sie jest fest nawalonym i po 4 godzinach spania jak tyle pokazuje to dam sobie jaja
          Czytaj całość
          obciac ze nie wypiłeś jednego piwka....
          • Zdzisław Sobolewski Zgłoś komentarz
            No patrzcie państwo dziecko i nie wiedział trzeba było się mleka napić !
            • Fan Barca Zgłoś komentarz
              Wypij jedno piwo i po 2 godzinach miał 0,6 promila co za bezczelny typ.
              • stalowy holender Zgłoś komentarz
                a tak na marginesie ...zakup alkomatu za 200 zl to chyba zaden problem , ja kupilem i nie mam watpliwosci
                • stalowy holender Zgłoś komentarz
                  gdyby mial watpliwosci pojechalby na krew , po 20 minutach mialby polowe z tego ...ale podejrzewam ze to "piwko "mialo 40volt
                  • dopowiadacz Zgłoś komentarz
                    Ja na trzeźwo też mam , raczej słaby drybling , jednak gdyby Sousa zobaczył mój drybling po 3/4 l Arsenicza 40 % , to Robert Lewandowski nie musiałby opuszczać Bawarii ani na minutę .
                    • kleg Zgłoś komentarz
                      Oni już tak chleją, że nawet nie wiedzą że się nachlali.
                      • pako 11 Zgłoś komentarz
                        3 godziny spał zjadł dwa jabłka no i procenty wyskoczyły no rzeczywiście w tej Warszawie dzieją się dziwne rzeczy i na tym nie koniec wkrótce znów będzie kompromitacja
                        • Gekon Zgłoś komentarz
                          Słabo z teorią u Pana. Dwie godziny po piwku i mozna jechać bo jest się trzeźwym? Kabaret. Promil by Pan zauważył? Zapraszam na budowę gdzie pracownicy potrafią mieć w granicach
                          Czytaj całość
                          promila i twierdzą że są trzeźwi i to nie są bajki wyssane z palca. Lubi Pan zaglądnąć do kieliszka i pomoc się z tym kryć. Jest Pan konkretnym facetem to by się Pan przyznał, że walnął piwko i wsiadł za kierownicę. Trzeba mieć jaja i potrafić przyznać się do błędu.
                          • Zdanuś Zgłoś komentarz
                            Kiedyś wypiłem 3 piwa i po pół godzinie zmierzyłem. Miałem 0.56 promila. Jestem na pewno dużo lżejszy od MS. Więc to na pewno nie było piwko. Raczej polecałbym zasadę 3 piwa to 7
                            Czytaj całość
                            godzin bez kierownicy.
                            Zobacz więcej komentarzy (45)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×