KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Tak wygląda przeciętność. Kosztowna porażka z Węgrami

Paulo Sousa przeholował, dając wolne Robertowi Lewandowskiemu w ostatnim meczu eliminacji MŚ. Po słabej grze Polacy przegrali z Węgrami 1:2. Nasza kadra miała w garści rozstawienie w barażach, teraz ma kłopoty.

Mateusz Skwierawski
Mateusz Skwierawski
reprezentanci Węgier East News / Beata Zawadzka / Na zdjęciu: reprezentanci Węgier

Nie trzeba być lekarzem, by stwierdzić, że nie da się funkcjonować bez kręgosłupa. Paulo Sousa wolał jednak przekonać się o tym na własnej skórze. Na mecz z Węgrami wystawił drużynę bez Kamila Glika i Roberta Lewandowskiego, czyli ludzi, na których od lat oparty jest szkielet reprezentacji. Do tego Grzegorz Krychowiak pauzował za żółte kartki, świadomie wykluczając się z poniedziałkowego meczu w poprzednim spotkaniu z Andorą (otrzymał tam kartkę). Co prawda drużynie bez kluczowych graczy udało się zrobić kilka kroków, ale na kolejnych metrach nasi piłkarze wybijali sobie zęby.

Do pewnego momentu występ polskich zawodników w defensywie wyglądał jeszcze całkiem nieźle. Sousa postawił na szybki odbiór i doskok do przeciwnika, co się sprawdzało i wybijało Węgrów z rytmu. Biało-Czerwoni grali blisko rywali, często zabierali im piłkę zdecydowanym atakiem, ale problemy zaczynały się później.

Akcje najczęściej wytracały tempo w środku boiska. Mateusz Klich zbyt wolno zabierał się do rozegrania, przez co podania rzadko docierały do napastników. Jedną z lepszych akcji w pierwszej połowie przeprowadził Jakub Moder. Odważnie pobiegł z piłką lewą stroną boiska, wypatrzył w polu karnym Krzysztofa Piątka i wydawało się, że to musi być gol. Strzał napastnika Herthy Berlin został jednak zablokowany.

ZOBACZ WIDEO: Lewandowski ostro o polskim systemie szkolenia. "Nie mogę powiedzieć, że widać światełko w tunelu"

Piątek kilka minut później odwdzięczył się niezłą wrzutką, ale Polakom zabrakło szczęścia. W polu karnym gości zrobiło się zamieszanie, próbowali Jan Bednarek i Karol Świderski, ale Węgrom udało się oddalić zagrożenie.

Goście zostali przez naszych piłkarzy zblokowani, ale dwukrotnie znaleźli lukę na lewej stronie boiska. Po dwóch wrzutkach stworzyli niezłe okazje - w jednej interweniował Wojciech Szczęsny. W drugiej, po kiksie naszej obrony, dopisało nam szczęście i skończyło się na rzucie rożnym.

W końcu jednak stało się to, co naszej drużynie przytrafia się w niemal każdym spotkaniu. Drużyna Sousy nagle "wyłączyła się" z gry, po rzucie wolnym z kilkudziesięciu metrów piłka wpadła w pole karne Polaków i straciliśmy gola. Puchacz niefortunnie przedłużył podanie głową, a Andras Schafer uderzył tak, że piłka jeszcze między nogami Szczęsnego wpadła do bramki.

To nie był koniec kłopotów gospodarzy przed przerwą. W niegroźnej sytuacji żółtą kartkę otrzymał Mateusz Klich, co wyklucza go z występu w marcowym meczu barażowym.

Ale druga połowa mogła rozpocząć się znakomicie dla polskiej drużyny. Piątek "wyczuł" w polu karnym gości, gdzie spadnie piłka, i uderzył mocno z kilku metrów. Denes Dibusz był czujny, szybko wyszedł do napastnika i odbił piłkę na rzut rożny.

Węgrzy odpowiedzieli błyskawicznie i Polacy mogli znaleźć się w jeszcze gorszym położeniu. Kevin Varga mając niemal pustą bramkę uderzył jednak wysoko nad poprzeczką.

Polacy potrzebowali impulsu, zrywu jednego piłkarza, który byłby w stanie odwrócić sytuację na boisku. Gra naszych zawodników była zbyt jednostajna - wymieniali piłkę, zbliżali się pod bramkę gości, ale nic to nie dawało.

Aż do momentu, gdy węgierskiej obronie "urwał" się Karol Świderski. Napastnik PAOK-u dobiegł do piłki, która zawisła w powietrzu po główce Bednarka, i uderzeniem głową przelobował Dibusza. To był szósty gol Świderskiego w czternastym występie dla kadry. Napastnik, tak jak w Tiranie z Albanią (strzelił gola dającego wygraną 1:0), znowu trafił do bramki w bardzo ważnym momencie. Remis zapewniał Biało-Czerwonym rozstawienie w barażach.

Gdy mieliśmy już opanowaną sytuację, grający o nic Węgrzy ponownie uciszyli Stadion Narodowy. Po błędach naszej obrony, odpuszczeniu krycia przez Puchacza, Daniel Gazdag miał mnóstwo miejsca przed polem karnym, spokojnie przyjął piłkę i mocnym strzałem pod poprzeczkę pokonał Szczęsnego.

Porażka w ostatnim meczu w eliminacjach nie zmienia sytuacji w naszej grupie. Polacy zostają na drugim miejscu, ale mają bardzo małe szanse na rozstawienie w marcowych meczach barażowych. Do tego kadra przegrała na Stadionie Narodowym pierwszy raz od ponad siedmiu lat, a polskich piłkarzy żegnały gwizdy, czego w Warszawie dawno nie było.

Polska - Węgry 1:2 (0:1)
0:1 - Andras Schafer 37'
1:1 - Karol Świderski 61
1:2 - Daniel Gazdag 80'

Polska:
Szczęsny - Kędziora, Dawidowicz, Bednarek, Puchacz (83. Płacheta) - Cash (46. Jóźwiak), Klich, Linetty (65. Frankowski), Moder (46. Zieliński) - Piątek (65. Milik), Świderski.

Węgry: Dibusz - Fiola, Lang, Attila Szalai - Nego, A. Nagy, Schafer, Z. Nagy - Varga (58. Gazdag), Schon (73. Kiss) - Adam Szalai (89. Hahn).

Żółte kartki: Klich, Cash, Puchacz, Kędziora - Nagy, Schon, Szalai, Gazdag

Widzów: 56 197

Sędzia:
Tiago Martins (Portugalia).

Czy reprezentacja Polski awansuje na mundial 2022?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (181)
  • Grzegorz Rutkowski Zgłoś komentarz
    Nigdy nie wybaczę Lewandowskiemu(wiem, że go to gówno obchodzi), że zostawił drużynę w decydującym momencie rozgrywek, a później wydał oświadczenie, które uwłacza inteligencji,
    Czytaj całość
    każdego normalnie myślącego człowieka.
    • Wiktor4 Zgłoś komentarz
      Albo Zouza, zrobil to nieswiadomie - odlaczylo mu zwoje mozgowe - albo "wzial" odwet za przegrana Portugalii kilka dni wczesniej. Serce nie sluga! A i cala Ania-Zrania (z
      Czytaj całość
      nieeeesamowitym parciem na szklo - wrecz obrzydliwym!) tez ma w tym swoj udzial, w koncu party urodzinowe.... bylo dla niej najwazniejsze!
      • clown1 Zgłoś komentarz
        Panie Kałuża , Sousa miał wygrać eliminacje i baraże i przegrał jedno i drugie i za co Pan chce mu płacić 10 mln zł , niech idzie do sądu????
        • Pol 3900 Zgłoś komentarz
          Tutaj problem jest inny. Mamy w kadrze dwóch nieudaczników w ataku, którzy nie potrafią roznieść rezerw Węgrów. Milik od 2016 roku regularnie obdziera polskich kibiców z nadziei
          Czytaj całość
          tymi swoimi zmarnowanymi setkami, a było ich tyle ze kibice zdążyli go juz znienawidzić-dosłownie. Cieszyliśmy się przecież z jego kontuzji i absencji w Euro 2021, a Piątek to jest najbardziej przereklamowany zawodnik w Europie. Z całym szacunkiem do polskiej ligi, ale Piątek teraz to poziom II ligowego polskiego klubu. Obejrzyjcie mecz z Węgrami; jak Piątek przymierza się do strzału, to przeciwnik ma tyle czasu, że zdąży mu dwa razy wybić tą piłkę. Przecież to oni przegrali ten mecz a nie Lewandowski!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
          • Pol 3900 Zgłoś komentarz
            Prawda jest taka, że ci co teraz najwięcej krzyczą czekali tylko, żeby po meczu powiedzieć, że Polska potrafi wygrywać nawet bez Roberta. A teraz jak nie wyszło to zmienili front
            Czytaj całość
            i atakują za to, że Robert nie grał. Niektórzy krzykacze poszli o krok za daleko i nazywają ten ruch nawet skandalem. A wiecie dlaczego? Bo całe swoje istnienie w mediach zawdzięczają krytykowaniu. Wytykanie niby błędów dobrze się w Polsce sprzedaje i na tym koniu jadą sobie wszystkie Hajty, Tomaszewskie, Laty, Kowalczyki i inne. Gdyby nie ataki personalne na poszczególne osoby, to ci ludzie po prostu przestali by istnieć.
            • Mr mgr Zgłoś komentarz
              Jakie rozstawienie? Co to da gdy trafimy na Włochów? Czego oczekiwać po takiej grze?
              • dave1980 Zgłoś komentarz
                Nawet Kamil Durczok miał w nocy wylew po obejrzeniu tego meczu to chyba jest wystarczająco wymowne, szkoda chłopaka miał tylko 53 lata :(
                • BERRZERAK Zgłoś komentarz
                  Proponuje już przygotowania na następne eliminacje , raczej wątpię że w barażach coś ugramy niestety taki mamy poziom naszej piłki
                  • Mossad Zgłoś komentarz
                    Od poczatku do konca wszystko bylo perfekcyjnie zrobione by przegrac ten mecz. Ktos sie tym zainteresuje?
                    • Patrice Albert Zgłoś komentarz
                      Souso zrobił prawie wszystko, aby przegrać ten mecz. Cash mógł grać jak obrońca. Puchacz nie powinien był grać. Zieliński i Frankowski powinni grać od pierwszej minuty. Moder powinien
                      Czytaj całość
                      był zagrać w całą grę. Milik powinien zacząć grę zamiast Piątka. Powinniśmy więc wygrać, nawet bez Lewandowskiego. Byłoby miło, gdyby drużyna wygrała bez Krychowiaka.
                      • Pit7 Zgłoś komentarz
                        cyrk poprostu !!!!!!!!!!! lewy doznaje urazu z Andora i dzis musi odpoczac !!! ja sie pytam trenera a czemu Lewy gra w meczu Z andora a nie o wiele wazniejszy mecz z WEGRAMI ????? czy ten trener
                        Czytaj całość
                        nie umie myslec taktycznie ??? zaco on dostaje grube Miliony ?? zeby takie bledy dwa razy popelnic a dlaczego Szczesny nonstop gra pomimo takich bledow to nie bede pytal tylko bym wszystkich odpowiedzialnych natychmiast zwolnil i dodomu wyslal fachowcy od brania pieniedzy razem z Bonkiem to on zapoczatkowal ten cyrk !!!!
                        • Padysza Zgłoś komentarz
                          Wegrom brakuje gwiazd ale technicznie i fizycznie sa w swietnej formie, zeby nasi kopacze mieli chociaz 50 procent umiejetnosci wegierskich pilkarzy… to by bylo dobrze
                          • Sailor Ripley Zgłoś komentarz
                            Węgrom może brakuje gwiazd formatu Lewego, ale mają równą, poukładaną taktycznie i zgraną ekipę. Lepiej żeby taka drużyna pojechała na mistrzostwa, a nie znowu dziesięcioro ciuli
                            Czytaj całość
                            plus gwiazda światowego formatu. Współczuję osobom kupującym bilety na tą żenadę - naprawdę muszą mieć nadmiar forsy, żeby płacić za oglądanie takiej żenady.
                            Zobacz więcej komentarzy (94)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×