KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Wybitny piłkarz i aktor. Dokładnie 100 lat temu urodził się Marian Łącz

Po zakończeniu piłkarskiej kariery Marian Łącz spełniał się aktorsko. Zaistniał w takich filmach "Miś", "Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz" czy "Brunet Wieczorową Porą". Gdyby żył, w niedzielę obchodziłby okrągły jubileusz.

Rafał Szymański
Rafał Szymański
Marian Łącz PAP / Maciej Belina Brzozowski / Na zdjęciu: Marian Łącz

Marian Łącz urodził się 5 grudnia 1921. W wieku 15 lat dołączył do drużyny Resovii, gdzie razem z bratem zbierał zbierał pierwsze piłkarskie. Na samym początku występował jako bramkarz, ale szybko został przekwalifikowany na napastnika.

Nawet podczas okupacji nie zamierzał rezygnować z futbolu i jeździł na różnego rodzaju turnieju, trenował również lekkoatletykę. Zagrał między innymi w spotkaniu drużyny okręgu rzeszowskiego z Deutsche Sport Gemeinschaft. Jego zespół zwyciężył 2:0, jednak później polscy zawodnicy musieli uciekać.

W kolejnych latach był zawodnikiem takich drużyn jak Sokół Czeszów czy Baltia Gdańsk. Ofensywny piłkarz w pomorskim klubie rozegrał 10 spotkań i strzelił w nich 26 goli. Rozwiązał umowę w 1946 roku, gdy Baltia przekształciła się w Lechię.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: strzał w samo okienko! Komentator oszalał

Ofensywny piłkarz cztery sezony spędził w ŁKS-ie Łódź i w 1949 roku z 18 bramkami na koncie został wicekrólem strzelców ligi. Tego samego roku zagrał pierwszy raz w seniorskiej reprezentacji Polski. Co ciekawe, zadebiutował na stadionie w Łodzi. Biało-Czerwoni przegrali 1:2 w meczu towarzyskim z Rumunią.

Rzeszowianin nie mógł zaliczyć swoich występów w kadrze do udanych. Wystąpił jeszcze dwóch sparingach - z Węgrami (2:5) i Czechosłowacją (1:4).

W korkach na deskach teatru

Łącz miał szeroką gamę zainteresowań, jednak aktorem został przez przypadek. Do jego kamiennicy w Rzeszowie wprowadzili się aktorzy. W trakcie spektaklu zabrakło im ludzi i dlatego poprosili sąsiada o pomoc.

Można powiedzieć, że złapał bakcyla. Niedługo później - po namowach przyjaciół - postanowił przystąpić do egzaminu w szkole teatralnej. Zdał za sprawą Jerzego Duszyńskiego, który był wielkim fanem piłki nożnej.

- Znał mnie z boiska. Dejmek poradził mi, żebym poszedł do "Duszka". Idę, otwiera mi piękny pan w wytwornym szlafroku. Nauczył mnie roli. No i zdałem - wspominał Łącz na łamach "Życia na gorąco".

Grę w ŁKS-ie łączył ze studiami w Państwowej Szkole Aktorskiej. Występował na deskach Teatru Wojska Polskiego w Łodzi i Teatru Polskiego w Warszawie. Pewnego razu pojawił się na scenie w korkach i getrach piłkarskich. - Dyrektor szkoły Leon Schiller szedł mi na rękę, ale i tak mogłem trenować tylko po zajęciach. Ćwiczyłem wieczorem, sam na boisku - mówił.

"Mam dobre połączenie"

W 1950 roku trafił do Polonii Warszawa. Łącz zagrał 35 razy w barwach stołecznego klubu, na swoim koncie zapisał 28 trafień. Sześć lat później zawiesił buty na kołku i mógł skupić się na aktorskiej karierze.

Długo można wymieniać filmy, w których wystąpił Marian Łącz. "Miś" i "Brunet Wieczorową Porą" czy "Janosik" (film i serial). Zaliczył epizody w słynnych serialach jak "Alternatywy 4" i "Dom", gdzie był kierownikiem klubu piłkarskiego.

Widzowie dobrze pamiętają go z filmu "Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz" Stanisława Barei. - Ja to, proszę pana, mam bardzo dobre połączenie. Wstaję rano, za piętnaście trzecia. Latem to już widno. Za piętnaście trzecia jestem ogolony, bo golę się wieczorem. Śniadanie jadam na kolację. Tylko wstaję i wychodzę - ta scena przeszła do historii polskiego kina.

Zmarł 2 sierpnia 1984 roku w Warszawie i spoczął w rodzinnym grobowcu na cmentarzu Powązkowskim. Laura Łącz poszła w ślady ojca i również zajmuje się aktorstwem.

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (14)
  • bella1960 Zgłoś komentarz
    Pan Łącz to dla mnie ikona, natomiast autor tego "artykułu".... do szkoły i uczyć się języka polskiego.
    • lawjack Zgłoś komentarz
      Kolejny przyklad nieuctwa "redaktorkow" z wp. Scena opiana wyzej to kunszt Jozefa Nalberczaka a nie Lacza - z calym szacunkiem. Ale Marian Lacz stworzyl i tak wiele niepowtarzalnych
      Czytaj całość
      postaci, chocby wlasnie w przywolanych "Alternatywach". Chwala Marian Lacz ! Chwala ŁKS !
      • BasiaGen Zgłoś komentarz
        To nie jest dialog Łącza. On w nim brał udział ale to Józef Nalberczak tłumaczył jak wygląda jego droga do pracy.
        • Smerf Maruda Zgłoś komentarz
          Ten, kto to pisał to nie dość, że ma problemy z formułowaniem zdań :"dołączył do drużyny Resovii, gdzie razem z bratem zbierał zbierał pierwsze piłkarskie." (Co pierwsze
          Czytaj całość
          piłkarskie zbierał?) "jeździł na różnego rodzaju turnieju" (Na co jeździł?), to jeszcze myli cytaty. Przywołany tekst z filmu Stanisława Barei wypowiadany był przez Józefa Nalberczaka a Marian Łącz partnerował mu w tej scenie. Gratuluję profesjonalizmu.
          • vlk Zgłoś komentarz
            Akurat tę kwestię w misiu wypowiadał pan Nalberczak a Marian Łącz mu partnerował....
            • Wojciech Zieliński Zgłoś komentarz
              Tyle, że w tej scenie tego filmu zagrał Józef Nalberczak :-)
              • Soeth Zgłoś komentarz
                Pamiętam. Wiele perełek drugoplanowych w filmie. Łódź była zawsze kużnią aktorów, a ŁKS to była wtedy potęga w piłce.
                • Legionowiak 3.0 Zgłoś komentarz
                  Wielka legenda polskiego kina i... futbolu! Na zawsze w naszej pamięci!
                  Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                  ×