KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Do historii nie przechodzi się w smokingu. Lewandowskiemu brakuje innego sukcesu [OPINIA]

Robert Lewandowski znów najlepszym piłkarzem świata. Wielka sprawa. Ale legendą zostaje się w spoconej koszulce z białym orzełkiem na piersiach. I z medalem na szyi.

Dariusz Tuzimek
Dariusz Tuzimek
Robert Lewandowski Getty Images / Alex Gottschalk/DeFodi Images / Na zdjęciu: Robert Lewandowski
"Lewy" tak nas wszystkich rozpieścił tym, że co chwila walczy o jakiś prestiżowy tytuł w jednym czy drugim plebiscycie, że już trochę trudno emocjonować się tym, czy w kolejnym konkursie "piękności" będzie pierwszy czy drugi. Pewnie, że wszyscy chcemy, żeby wygrał, bo zawsze chcemy, żeby wygrał nasz, Polak. I to jest w sumie zrozumiałe: podbijamy sobie bębenek narodowej wielkości, zaspokajamy własne ego, pewnie też po części leczymy kompleksy i liżemy stare rany z całych dziesięcioleci, gdy Polaków na takie salony nie zapraszano. Bo byliśmy za słabi.

Ale dzisiaj mamy tego "rodzynka", wiec czujemy się silni i czujemy, że jesteśmy w elicie, czyli na właściwym miejscu. Zupełnie nie chcemy pamiętać, że Lewandowski to - niestety - przypadek w polskim futbolu odosobniony. Żaden inny Polak - w przewidywalnej przyszłości - nie jest w stanie do tych salonów nawet się zbliżyć, stanąć choćby w przedsionku takich imprez jak The Best FIFA Awards czy Złota Piłka "France Football". Powinno nas to trochę martwić, zważywszy że Robertowi właśnie leci 34. rok życia. Ale dopóki "Lewy" wygrywa, wolimy wołać "chwilo trwaj" i walić w patriotyczny bęben.

Podobnie jest z indywidualnymi rekordami strzeleckimi Roberta, których pewnie pobił już z pięćset i jeszcze z pięćset pobije. Praktycznie po każdym meczu dowiadujemy się, że Lewandowski pobił jakiś kolejny, nieziemski rekord, i aż się czasem dziwię, kto wymyśla i zbiera te wszystkie rekordy, bo przecież o połowie z nich większość z nas nigdy wcześniej nie słyszała. Ale rekordy Roberta oczywiście są istotne i potrzebne, bo dzięki nim też nam się robi na sercu cieplej.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: takiego wejścia na stadion jeszcze nie widzieliście!

A ja bym te wszystkie - tak ważne, prestiżowe - rekordy i tytuły zamienił na jeden jedyny - tylko jeden i wcale nie chcę więcej - sukces Lewandowskiego z reprezentacją Polski. Bo do tej pory największym osiągnięciem najlepszego piłkarza świata w kadrze pozostaje ćwierćfinał mistrzostw Europy w 2016 roku. Co ani naszych, ani Roberta ambicji nie zaspokaja. A wręcz przeciwnie, pozostawia poczucie sporego niedosytu.

Bez sukcesu z reprezentacją te wszystkie tytuły w plebiscytach, te seryjnie bite rekordy skuteczności strzeleckiej, zdadzą się psu na budę. Do historii polskiej piłki przeszli ci, którzy potrafili pokazać swą wielkość w kluczowych momentach, na przykład na mundialach: Grzegorz Lato, Kazimierz Deyna czy Zbigniew Boniek.

Patrzymy na "Lewego" i mamy nieodparte przekonanie, że on już przerósł klasą sportową tamtych starych mistrzów, tyle tylko że z reprezentacją kompletnie nie potrafi tego potwierdzić. Co akurat jest bardziej kamyczkiem do ogródka kolegów "Lewego" z kadry, niż do niego samego. No ale prawda jest taka, że Robert z reprezentacją nic nie ugrał. Na dużych turniejach był zaskakująco bezradny, choć oczywiście strzelał piękne gole na przykład Szwecji w ostatnim Euro, jakby nie był tym samym wielkim Lewandowskim z Bayernu, jakim go zna cały świat.

Pod koniec marca Robert stanie do najważniejszego sprawdzianu w ostatnich latach, do meczów barażowych o wejście do mistrzostw świata, które zostaną rozegrane w Katarze. I dopiero tutaj Lewandowski może zrobić milowy krok ku nieśmiertelności.

O ile rekordy i plebiscyty mnie nie grzeją, o tyle batalia o mundial rozpala mnie do czerwoności. Bo do historii nie przechodzi się w smokingu i z muszką pod szyją. Legendą zostaje się w spoconej koszulce z białym orzełkiem na piersiach. O ile obok tego orła zawiśnie... medal.

Że co? Że to mrzonki i marzenia? Tak, pewnie że tak. A czy kiedyś marzeniem nie było to, by Polak był wybierany najlepszym piłkarzem świata? Czy nawet jeszcze kilka lat temu ktoś z was był w stanie sobie wyobrazić, że Lewandowski będzie piłkarzem z tej samej półki co Messi albo Cristiano Ronaldo? Ba że będzie tych gigantów zostawiał w pobitym polu?

Pisałem o tym w książce "Lewandowski. Jak wygrać marzenia", że po karierze Roberta zostanie nam ważna spuścizna, swoiste dziedzictwo, które pozostawi potomnym. Kolejne pokolenia młodych ludzi w Polsce - niekoniecznie piłkarzy czy sportowców, ale ogólnie rzecz biorąc tych najambitniejszych - będą studiować na przykładzie Lewandowskiego, jak odnaleźć drogę do sukcesu. Jakich dokonać wyborów, jakie podejmować decyzje, jakich nie bać się wyrzeczeń, żeby zajść tak daleko, na sam szczyt. I z kariery Roberta już można czytać jak z otwartej księgi. Te rady są konkretne, bez lania wody, choć oczywiście nie są receptą na sukces dla każdego.

Te prawdy są uniwersalne: że w sporcie nie ma drogi na skróty; że talent nic ci nie da, jeśli nie dołożysz do niego pracy; że bez wiary w siebie i konsekwencji niczego się nie osiągnie; są porady jak szukać motywacji do pracy; jak ważny jest trening; czego uczą nas porażki itp.

Pewnie gdzieś już te prawdy słyszeliście. Tak, one nie są odkrywcze, nie są wyjątkowe. Wyjątkowe jest to, że jeden człowiek - Robert - potrafił zastosować je wszystkie jednocześnie, w tym samym czasie i był w tym do bólu konsekwentny.

Żeby ta spuścizna po Robercie w pełni dotarła pod strzechy i była lepiej słyszana, to "Lewy" musi te sukcesy odnoszone w smokingach zamienić na te wygrywane w koszulce z orłem na piersi. Słowa uczą, ale przykłady pociągają. Stawiajmy Lewemu wymagania na miarę jego talentu. Plebiscyty są ważne, ale do historii przechodzą bohaterowie z medalami na szyi.

Dariusz Tuzimek

Czytaj także:
Panie i panowie, oto najlepszy piłkarz świata!
O włos! Znamy szczegółowe wyniki FIFA Best

Czy Lewandowski potrzebuje sukcesu z reprezentacją Polski?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Nożną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (36)
  • Lipowy Batonik Zgłoś komentarz
    Kiedyś to grała dosłownie cała kadra.Każdy zawodnik pracował na sukces , natomiast teraz są zachwyty tylko nad Lewandowskim , który sam nic nie zdziała.
    • zbych22 Zgłoś komentarz
      Tuzimek z wrodzonego lenistwa upraszcza temat. Problem, że Lewy nic nie ugrał z reprezentacją nie leży w nim tylko w całej reszcie. Począwszy od tzw. polskiej myśli szkoleniowej,
      Czytaj całość
      trenerach i indywidualnej jakości pozostałych zawodników kadry. Na dzień dzisiejszy to jest tragedia i oczekiwania, że Lewy w pojedynkę wygra MŚ jest oznaką poważnej choroby.
      • random47 Zgłoś komentarz
        Ja podpisuje się pod wpisem Poot - a w całości dodam od siebie jeszcze , że Lewandowski jest zdobywcą największej ilości bramek dla reprezentacji i to z zespołem , z którym
        Czytaj całość
        Lubańskiemu ciężko by było zdobycie połowy tego co zdobył Lewy. Pamiętać należy , że Lubański np.grał w trzecim zespole MŚ , gdzie każdy piłkarz na swojej pozycji był kimś.Dzisiaj to zbieranina średniej klasy kopaczy nie posiadająca nawet odpowiedniego trenera.
        • Zbigniew Pieniążek Zgłoś komentarz
          żeby wygrywać to trzeba mieć drużynę a nie zbieraninę przeciętniaków i trenera do bani sam Lewandowski nic nie zdziała
          • jotwu Zgłoś komentarz
            Już w marcu drewniak bęzie miał okazję pokazać jaki to z niego kozak.Ma rację redaktor,że klasę pokazuje się w grze reprezentacji,a nie na scenie w garniturze,
            • Dżorcz Klunej Zgłoś komentarz
              Jak można w ogóle zadać tak głupie pytanie w ankiecie? Taki piłkarz musi mieć przynajmniej jeden taki sukces, ale niestety już nie zdąży tego dokonać i trzeba się z tym pogodzić.
              Czytaj całość
              Może gdyby miał 25 lat to co innego. Ciekawe zresztą czy w ciągu najbliższych 10 lat pojawi się ktoś kto będzie godny, żeby wskoczyć w jego buty?
              • Don_Chichot Zgłoś komentarz
                Panie "RedaCHtorku"- schowaj swoje kompleksy i uprzedzenia do kieszeni. Piłka nozna to sport zespołowy- jak się ma w reprezentacji takich "orłów" jak koledzy Lewego to
                Czytaj całość
                nie ma o czym marzyć- nie wie pan o tym. A Lewy i tak błyszczy w naszej reprezentacji- 74 gole- mówi wam to coś?
                • Srdjan Zgłoś komentarz
                  Leo Messi zdecydowanie lepszy od Lewandowskiego
                  • Adam Piotr Zgłoś komentarz
                    Nawet nie ma żadnej bramki na turnieju MS, tylko 6 bramek ma na euro xD
                    • Poot Zgłoś komentarz
                      ...."legendą zostaje się w spoconej koszulce z białym orzełkiem na piersiach"... w tym momencie przerwałem czytanie. Sensowne redaktycjne OPINIE można napisać, gdy gruntownie
                      Czytaj całość
                      podejdzie się do problemu - w tym wypadku Reprezentacji. Problem reprezentacji to NIE SPOCONA KOSZULKA LEWANDOWSKIEGO ale skład personalny, umiejętności piłkarskie pozostałych Reprezentantów. WIELOKROTNIE pytałem: który z REPREZENTANTOW POLSKI umiejętnościami przewyższa KLUBOWEGO KOLEGE Roberta Lewandowskiego. Nie wspominam o sztabie trenerskim. który od -nastu lat - delikatnie mówiąc, jest do bani!!! O czym już również pisałem - Nawałka dostał na talerzu TRZON REPREZENTACJI - Piszczek, Błaszczykowski, Lewandowski. Należało TYLKO stworzyć system. I co... Jak słyszę, że prawdopobnie ponownie ma objąć "fotel" trenera... Zastanawiam się: jak "polska" myśl szkoleniowa, oparta tylko na pracy w Polskich klubach, ma "zbudować" Reprezentację składającą się w 90-95% z piłkarzy grających na codzień za granicą, reprezentujących różne "systemy gry"? Redaktorze Tuzimek - może na ten temat napiszesz Pan opinię - ale z sensem!!! Takie porównywanie "co było" z tym "co jest" to delikatnie mówiąc.... Moje pokolenie osiągało maturę, "miejsce" na studia bez komputera, bez "kalkulatorka" tylko z suwakiem logarytmicznym. Widząc dzisiejszy poziom szkolnictwa można stwierdzić, że DZISIEJSZY absolwent szkoly wyższej posiada wiedzę licealisty moich czasów. Więc zostaw PAN tę pisaninę z "porównaniami"
                      • t częstochowa-Darcy Ward 43 Zgłoś komentarz
                        Tak, Robertowi brakuje tylko wspólnej fotografii z Małgorzatą Rodzynek-Najman i jej wspaniałym synem Hendrykiem :).
                        • franekbra Zgłoś komentarz
                          Brednie Tuzimka! Najlepszy strzelec reprezentacji wszechczasow to nic ? Co ma zrobic z tą bandą patałachow i beznadziejnymi trenerami ??? Kto jest na dzis dobry oprócz niego ??? Nawet
                          Czytaj całość
                          Glik jest już słaby , jakis poziom trzyma tylko Moder , być może Bednarek
                          • titofito Zgłoś komentarz
                            Strzela więcej w reprezentacji niż te wszystkie Deyny, tyle tylko, że niestety jeszcze trzeba znaleźć bramkarza, który nie strzela samobójów i obrońców, który nie wbiegają w pole
                            Czytaj całość
                            karne chyba tylko po to, żeby zobaczyć z bliska jak pada bramka.
                            Zobacz więcej komentarzy (7)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×