Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Sensacyjna decyzja. 9 lat temu powiedziała pas. Teraz wraca

Znana z występów w Pogoni Szczecin. Pracowała w kadrze kobiet. Teraz jest taktykiem w reprezentacji mężczyzn. Paulina Adamska postanowiła wrócić na ligowy parkiet po aż 9 latach przerwy.

Krzysztof Kempski
Krzysztof Kempski
Paulina Adamska WP SportoweFakty / Jan Galanty / Na zdjęciu: Paulina Adamska
Adamska ponownie w SPR-ze Pogoni Szczecin. Będzie jedną z trzech bramkarek w tym pierwszoligowym zespole. O miejsce między słupkami powalczy z Sylwią Korniluk oraz Karoliną Kosińską. Po raz ostatni na parkiecie można było ją zobaczyć w sezonie 2012/2013. Rozegrała wówczas 24 mecze.

- Były dwie reakcje: z uśmiechem lub ze śmiechem, generalnie bardzo pozytywnie, choć podejrzewam, że niektórzy zastanawiają się, o co tak naprawdę tu chodzi - powiedziała doświadczona szczypiornistka cytowana przez oficjalną stronę klubową. - Ja naprawdę uwielbiam sport, uwielbiam emocje związane z rywalizacją. Wiem też, że sport "trzyma w pionie" zarówno moje ciało, jak i głowę - dodała.

Adamska cały czas pozostaje przy piłce ręcznej. - Zajmuję się analizą taktyki w piłce ręcznej na poziomie międzynarodowym. Od 2014 roku współpracowałam z trenerem reprezentacji Polski kobiet, a od 2018 roku jestem w sztabie szkoleniowym reprezentacji Polski mężczyzn. W ogromnym skrócie: pomagam w przygotowaniu analizy i taktyki trenerom kadry, przygotowuję prezentacje i materiały wideo dla naszych zawodników - powiedziała.

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: co za widoki! Polka zaszalała w USA

Jak możemy się dowiedzieć z oficjalnej stronie Pogoni, bramkarka po zawieszeniu butów na kołku nie przestała trenować. Dołączyła do szczecińskich oldbojek i wraz z drużyną Pogoni Masters sięgnęła po srebrny medal w mistrzostwach Polski. Teraz jednak zajęcia będą na znacznie większej intensywności. Zwłaszcza w okresie przygotowawczym, który decyzją działaczy rozpoczął się 16 sierpnia.

- Mentalnie na takie wyzwanie jestem absolutnie gotowa, a nawet zniecierpliwiona, aby już zacząć. Moim ograniczeniem jest trudna, bo naturalnie szczupła budowa ciała. Mam jednak duże doświadczenie ze sobą i ze swoimi stawami, które będą się buntowały, gdy głowa będzie kazała zrobić im "więcej i więcej" - podsumowała Adamska.

Czytaj więcej:
--> Obiecujące wyniku klubu z Tarnowa
--> Transformacja cyfrowa w Superlidze

Jeżeli chcesz być na bieżąco ze sportem, zapisz się na codzienną porcję najważniejszych newsów. Skorzystaj z naszego chatbota, klikając TUTAJ.

Czy po wielu latach przerwy da się jeszcze wrócić do rywalizacji ligowej?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
WP SportoweFakty
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×