Poprzeczka w MŚ 2023 idzie w górę. Niewygodny przeciwnik na drodze Polek

Zdjęcie okładkowe artykułu: Materiały prasowe / ZPRP / Paweł Bejnarowicz / Na zdjęciu: Emilia Galińska
Materiały prasowe / ZPRP / Paweł Bejnarowicz / Na zdjęciu: Emilia Galińska
zdjęcie autora artykułu

Na inaugurację MŚ 2023 piłkarek ręcznych pokonały Iranki, ale teraz będzie już tylko trudniej i... ciekawiej. W drugim meczu Polki zmierzą się z Japonią, która ostatnio napędziła stracha niemieckiej reprezentacji.

Czwartkowy mecz Polska - Iran nie był wyjątkowo spektakularnym widowiskiem, ale był za to bardzo dobrym wstępem do rywalizacji w grupie F i okazją na to, żeby wszystkie zawodniczki poczuły atmosferę i magię wielkiej imprezy. Polki wykonały zadanie i wygrały bardzo pewnie, bo różnicą aż dwudziestu bramek, ale po zakończeniu spotkania więcej niż o samym meczu mówiło się już o kolejnym przeciwniku.

W sobotę poprzeczka idzie w górę. Japonki to stałe bywalczynie światowego czempionatu i dla zespołów z Europy są bardzo niewygodnym przeciwnikiem. Może nie mają imponujących warunków fizycznych, ale wszelkie braki nadrabiają szybkością i niesamowitym sprytem. Potrafią zaskoczyć rywalki bardzo dobrą grą na zwodzie, a w ataku stawiają nie na proste, a kombinacyjne rozwiązania.

Przekonały się o tym ostatnio Niemki. Ekipa z Kraju Kwitnącej Wiśni w końcówce spotkania odrobiła straty i doprowadziła do wyrównania, ale ostatni cios w tym starciu zadały nasze zachodnie sąsiadki. Niemalże równo z końcową syreną bramkę na wagę zwycięstwa zdobyła Xenia Smits (---> RELACJA).

ZOBACZ WIDEO: #dziejesiewsporcie: Bajeczne wakacje. Tak wypoczywa rywalka Świątek

Świetne zawody rozegrała tego dnia playmakerka japońskiej kadry - Natsuki Aizawa, na którą Polki będą musiały zwrócić w sobotę szczególną uwagę. Ta rozgrywająca zdobyła dziesięć bramek przy 71-procentowej skuteczności, a do tego... dołożyła jeszcze aż dziewięć asyst oraz wywalczyła cztery "siódemki". Wybór nie mógł być inny. To właśnie ona została okrzyknięta MVP meczu.

Bramkarki? Póki co bez błysku. Wszystkie trzy miały skuteczność poniżej trzydziestu procent. Skrzydłowe? Ze zmiennym szczęściem, gdyż celnym trafieniem kończyła się średnio co druga próba. Co ciekawe, Japonki w swoim pierwszym meczu na MŚ 2023 bardzo często rzucały z dystansu. A konkretnie - aż siedemnaście razy, z czego zdobyły siedem bramek.

- Z perspektywy całego turnieju, mecz z Japonią może być jednym z kluczowych spotkań. Czeka nas bardzo trudny, ale też bardzo interesujący mecz. Japonki grają zupełnie inną piłkę ręczną, opartą na szybkości i mobilności - ocenia w rozmowie z ZPRP selekcjoner reprezentacji Polski, Arne Senstad.

Mobilizacja na mecz z Japonią jest ogromna. Polki przepustkę do fazy zasadniczej mają już w garści, ale wiadomo, że nie chodzi o sam awans, a o zabranie ze sobą do kolejnego etapu jak największej liczby punktów, które będą pomocne w walce o ćwierćfinał mistrzostw świata.

Spotkanie będzie można oglądać za pośrednictwem platformy streamingowej Viaplay. O tekstową relację LIVE akcja po akcji zadba z kolei portal WP SportoweFakty.

MŚ 2023:

Polska - Japonia / 2 grudnia (sobota), godz. 20:30

Standings provided by Sofascore

Czytaj także: Trzy demolki i zaskoczenie w MŚ 2023 Potrzebowały 24 minut. Kuriozalne sceny na MŚ 2023

Źródło artykułu: WP SportoweFakty
Komentarze (0)