Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Bundesliga: Lwy zwycięskie, siedem bramek Polaków

Ekipa Rhein-Neckar Löwen odniosła siódme zwycięstwo w sezonie. W meczu 8. kolejki niemieckiej Bundesligi Lwy pokonały przed własną publicznością DHC Rheinland 31:28 (14:13). Polacy broniący barw Rhein-Neckar zdobyli wspólnie siedem bramek.

Maciej Wojs
Maciej Wojs

Podobnie jak to miało miejsce w poprzednich tygodniach, podopieczni islandzkiego szkoleniowca Gudmundura Gudmundssona zmuszeni byli rozegrać ligowe spotkanie awansem. Powodem był niedzielny wyjazdowy pojedynek w ramach rozgrywek Ligi Mistrzów z KS Vive-Targi Kielce. Tym samym mecz rozgrywany w SAP Arena w Mannheim zainaugurował 8. kolejkę Toyota-Handball Bundesligi.

Wynik spotkania otworzył ładnym technicznym rzutem skrzydłowy ekipy DHC Daniel Wernig. Na jego bramkę Lwy odpowiedziały trafieniami Börge Lunda i Bjarte Myrhola, którzy wykorzystali fatalne ustawienie Rheinlandu w defensywie. W 9. minucie po kolejnym golu Werniga goście dość niespodziewanie objęli dwubramkowe prowadzenie, które utrzymywało się przez kolejnych pięć minut. Straty zniwelował Karol Bielecki do spółki ze skrzydłowym Patrickiem Groetzkim (7:7).

Wspomniana dwójka chwilę później wyprowadziła swój zespół na prowadzenie, które w 22. minucie wyniosło już cztery trafienia. Sygnał do odrabiania strat dał gościom zawodnik... Lwów Oliver Roggisch, który po bezmyślnym faulu powędrował na ławkę kar. Gracze Rheinlandu skorzystali z tego faktu i po dwóch golach Sigurbergura Sveinssona doprowadzili do rezultatu 14:12. Gospodarze tuż przed przerwą starali się powiększyć swoją przewagę, jednak rzutów karnych nie potrafili wykorzystać kolejno Uwe Gensheimer, a następnie Ivan Cupić. Wynik pierwszej połowy na 14:13 ustalił zawodnik gości - Kentin Mahe.

Drugą połowę lepiej rozpoczęli goście, którzy korzystając z dwuminutowej kary dla Myrhola doprowadzili do remisu. W 34. minucie po kolejnym golu Bieleckiego i trafieniu Gensheimera Lwy uzyskały przewagę dwóch goli, która cztery minuty później zwiększona została do trzech bramek (18:15). Ekipa Rheinlandu, która przystępowała do meczu jedynie z jednym zwycięstwem pokazała dużą wolę walki i w 38. minucie po trafieniu Sveinssona dogoniła rywali. Islandczyk był najjaśniejszą postacią w swoim zespole i to przede wszystkim dzięki jego znakomitej postawie do 43. minuty na tablicy świetlnej widniał remis (21:21).

Końcowy kwadrans należał już zdecydowanie do ekipy Lwów, która wykorzystując słabości i zmęczenie przeciwników spokojnie zwiększała swoją przewagę. W 47. minucie po golu Gensheimera gospodarze prowadzili trzema bramkami, a w 51. minucie po rzucie Grzegorza Tkaczyka było to już pięć trafień (28:23). Gracze Rheinlandu byli w stanie jedynie nieznacznie zmniejszyć straty. Wynik spotkania na 31:28 ustalił zawodnik DHC Maximilian Holst.

We wtorkowym spotkaniu zobaczyliśmy na parkiecie czterech Polaków. Karol Bielecki zdobył cztery bramki, a Grzegorz Tkaczyk trzykrotnie wpisał się na listę strzelców. Bramki Lwów przez 47 minut bronił Sławomir Szmal. W barwach ekipy DHC Rheinland zobaczyliśmy ponadto Macieja Dmytruszyńskiego, który nie zdobył jednak ani jednego gola.

Drużyna Lwów dzięki temu zwycięstwu zrównała się punktami z liderem rozgrywek - zespołem Füchse Berlin. Berlińczycy mają jednak rozegrany jeden mecz mniej. Zespół Rheinlandu spadł o jedną pozycję i zajmuje teraz 16. miejsce.

Rhein-Neckar Löwen - DHC Rheinland 31:28 (14:13)

Rhein-Neckar:
Szmal, Fritz - Myrhol 6, Cupić 5 (3/4), Gensheimer 5 (2/4), Bielecki 4, Groetzki 3, Tkaczyk 3, Lund 2, Stefansson 2, Schmid 1, Gunnarsson, Roggisch.

Rheinland: Feshchanka, Vortmann - Holst 8 (5/5), Sveinsson 8, Mahe 4, Wernig 3, Nippes 2, Sigtryggsson 2, Linder 1, Dmytruszyński, Immel, Lochtenbergh, Wittig.

Jeżeli chcesz być na bieżąco ze sportem, zapisz się na codzienną porcję najważniejszych newsów. Skorzystaj z naszego chatbota, klikając TUTAJ.

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (2)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×