Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Pojedynek strzelców - relacja z meczu AZS AWF Gorzów Wlkp. - Azoty Puławy

Gorzowska drużyna śrubuje niechlubny rekord. Po bardzo emocjonującym meczu AZS przegrał siódme spotkanie z rzędu w PGNiG Superlidze. W zupełnie innej sytuacji znajdują się piłkarze z Puław, dla których była to trzecia wygrana w ostatnim czasie.
Piotr Wiszniewski
Piotr Wiszniewski

Sobotni mecz zapowiadał się jako pojedynek na szczycie klasyfikacji strzelców PGNiG Superligi. Na jednym parkiecie znaleźć się mogło aż czterech najskuteczniejszych szczypiornistów tegorocznych rozgrywek. Ostatecznie zagrało tylko trzech, gdyż Władimir Huziejew podczas treningu nabawił się kontuzji braku. - Przed samym meczem dowiedzieliśmy się, że nie zagra Huziejew. Brak tego zawodnika oraz Filipa Kliszczyka to spory ubytek w gorzowskim zespole - mówił po spotkaniu Wojciech Zydroń.

Gorzowianie z przymusu na boisko wyszli w dość eksperymentalnym ustawieniu, a brak dwóch podstawowych piłkarzy dał się odczuć już na początku spotkania. Goście szybko objęli prowadzenie, a po bramce Dimitrija Afanasjeva wygrywali 1:4. Gorzowianom co prawda udało się wyrównać, jednak trzy bramki z rzędu Dymytro Zinchuka ponownie pozwoliły Azotom na objęcie prowadzenia. Puławianie kontrolowali przebieg spotkania, a z minuty na minutę uwidaczniała się ich przewaga nad osłabionym rywalem. W 26 minucie po kolejnym trafieniu Zinchuka Azoty prowadziły już 11:16. Trener Dariusz Molski nie czekał więc długo i poprosił o czas dla swojej drużyny. Krótka przerwa w niczym nie pomogła gospodarzom. Na ławkę kar powędrował kołowy Arkadiusz Bosy, a jego drużyna straciła kolejną bramkę.

Gorzowianie przebudzili się dopiero na trzy minuty przed końcem pierwszej połowy. Jeszcze przed przerwą zdołali rzucić pięć bramek, podczas gdy przeciwnik odpowiedział tylko jednym trafieniem. Wynik pierwszej połowy przypieczętował Mateusz Krzyżanowski, a na tablicy świetlnej widniał wynik 16:18. - Przyznaje się, że przy wyniku 11:17 dokonałem zmian, których normalnie nie dokonuję. Dzisiaj dałem odpocząć kilku podstawowym zawodnikom. Zmiany nie zdały egzaminu, wtedy straciliśmy kilka bramek - skomentował trener Bogdan Kowalczyk.

Po przerwie zmobilizowani gorzowianie rzucili się do odrabiania strat. Już po trzech minutach doprowadzili do stanu 19:19, a po ośmiu prowadzili 22:21. W 40. minucie po bramce obrotowego Krzysztofa Misiaczyka AZS wygrywał 24:22. Wydawało się, iż gospodarze wrócili na właściwe tory gry i pokuszą się o przełamanie serii sześciu meczów bez zwycięstwa. Puławianie nie zamierzali jednak łatwo sprzedać skóry. W 47. minucie najskuteczniejszy gracz gości, Dimitro Zinchuk doprowadził do stanu 27:27.

Ostatnie dziesięć minut lepiej rozegrali szczypiorniści z Puław. Duża w tym zasługa skrzydłowego Wojciecha Zydronia, który zdobywając trzy bramki z rzędu najpierw doprowadził do wyrównania, a następnie dał prowadzenie swojej drużynie 29:31. Na minutę przed końcem do bramki rywali trafił Misiaczyk, a AZS przegrywał tylko jednym golem. Dobra obrona Pawła Kiepulskiego sprawiła, iż ostania piłka należała do akademików. Jednak fatalnie rozegrana akcja w ataku pozbawiła gorzowską drużynę szans na remis. - Mamy ustawioną ostatnią akcję. Mamy ją zagrać tak a nie inaczej. Jak zwykle gość robi nie to co trzeba. Gra dobre zawody, a ostatnią sytuację marnuje jak małe dziecko! - komentował po meczu zdenerwowany Tomasz Jagła. Ostatecznie spotkanie zakończyło się wynikiem 32:33.

AZS AWF Gorzów Wlkp. - Azoty Puławy 32:33 (16:18)

AZS AWF Gorzów Wlkp.: Kiepulski, Zwiers - Fogler 8, Gumiński 7, Śramkiewicz 4, Misiaczyk 4, Krzyżanowski 4, Bosy 3, Stupiński 1, Jagła 1.
Kary: 6 x 2 minuty.

Azoty Puławy: Stęczniewski, Wyszomirski - Zinchuk 10, Zydroń 7, Afanasjev 5, Witkowski 4, Gowin 4, Sieczka 2, Kus 1.
Kary: 4 x 2minuty.

Sędziowie: Marek Baranowski (Warszawa) i Bogdan Lemanowicz (Łąck).

Widzów: 400.

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (8):

  • ehh Zgłoś komentarz
    spartolil to trener zmieniajac na ostatnia akcje foglera chlopaka ktory rzucal najwiecej bramek z gry a w jego miejsce wpuszczajac jagle faceta ktory w calym meczu oddal 2 rzuty na bramke wiec
    Czytaj całość
    nie stanowil zadnego zagrozenia..wystarczylo zeby obroncy skupili sie na 2 zawodnikach rzucajacych i po meczu..a jagla statysta niech przestanie wycierac sobie buzie innymi zawodnikami niech juz odpusci granie i skupi sie na menadzerce bo cos ostatnio biadolil ze w kasie klubu pustki..jaki gracz taki menadzer
    • Do fwe Zgłoś komentarz
      A Kto konkretnie Nie wytrzylam ? Wie ktos moze
      • fwe Zgłoś komentarz
        hmmm wypaczyli czy nie... było kontrowersyjnie, moze wynik bylby inny. Jednak ostatnia akcja była dla Gorzowa i to sami piłkarze, a konkretnie jeden spartolil wiec pretensje tylko do sobie bo
        Czytaj całość
        remis był na wyciagniecie ręki... a bledy sedziowskie trzeba wkalkulowac w kazdy mecz!
        • puławy Zgłoś komentarz
          webx-czyli mecz nie został wypaczony skoro 2 razy się pomylił nawet nie o to chodzi że na naszą korzyść bo zapewne jak byśmy byli u was też byśmy się przyczepili do czegoś czyli
          Czytaj całość
          pewnie pomylił się i dla nas i dla was Pozdro
          • webx Zgłoś komentarz
            Niestety sędziowie wkoncówce sie nie popisali. Cały mecz ładnie gwizdali nie wcianali sie zabardzo w grę. Ale 2 minuty dla Jagły, ktory skakł po piłke razem z Gowinem a potem dwie minuty
            Czytaj całość
            dla Arka z kapelusza wyciagnięte. Do reszty sie przyczepic nie mozna
            • sed Zgłoś komentarz
              ciekawy mecz szkoda, że znowu przegrany...:(pięknie chłopaki walczyli, podnieśli się po słabym początku i 2 minuty dla Bosego praktycznie za nic i sędzia decyduję o końcowym wyniku:/
              • wef Zgłoś komentarz
                Filip ma kontuzje kregosłupa. Nie gra juz trzeci mecz z rzędu. Dzisiaj było bardo blisko... ale czegos znowu zabrakło. ehhh szkoda staczamy sie na dno!
                • puławy Zgłoś komentarz
                  a Kliszczyk nie grał?
                  Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                  ×
                  Sport na ×