WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Obrusiewicz: Trzeba zamknąć pewien etap

To już pewne. Obecny sezon będzie ostatnim w sportowej karierze Piotra Obrusiewicza. Skrzydłowy Zagłębia Lubin opowiada o zakończeniu swojej przygody z piłką ręczną.
Łukasz Lemanik
Łukasz Lemanik

- Przychodzi taki moment, że trzeba zamknąć pewien etap życia sportowca, ustąpić młodszym kolegom miejsca w zespole i zająć się normalnym spokojnym trybem zwykłego człowieka. Chciałem więcej czasu poświęcić życiu rodzinnemu, a także pracy w roli nauczyciela i trenera. W tym celu zdobyłem wykształcenie, dzięki czemu mogę myśleć o pozostaniu przy piłce ręcznej, ponieważ jest ona moją pasją. Mam nadzieję, że los sprawi, że będę miał ku temu okazję i będę mógł przelać to doświadczenie, które zdobywałem na parkietach przez całą swoją karierę - powiedział Piotr Obrusiewicz.

Życie sportowe Piotra Obrusiewicza. jest bardzo bogate. Można powiedzieć, że z niejednego pieca chleb jadł. Jak wspomina swoją przygodę w kolejnych klubach, których barwy reprezentował? - Puławy były moim pierwszym etapem w sportowym życiu. Tam jako junior zdobyłem dwukrotnie mistrzostwo Polski i po raz pierwszy zagrałem w ekstraklasie. Wówczas po raz pierwszy zetknąłem się z młodzieżową reprezentacją Polski, z którą pojechałem na Mistrzostwa Świata w Egipcie ze sztabem trenerskim: Bogdan Kowalczyk i Jerzy Eliasz. Moim kolejnym przystankiem w sportowej karierze była Warszawianka, gdzie spędziłem siedem lat. Z klubem ze stolicy zdobyłem Puchar Polski, a także medale Mistrzostw Polski – srebrny i brązowy. W Warszawiance trener Kowalczyk nauczył mnie wielu rzeczy, które później były przydatne w mojej karierze. Dzięki niemu zostałem dostrzeżony przez selekcjonerów reprezentacji Polski Zygfryda Kuchtę, Wojciecha Nowińskiego, Bogdana Zajączkowskiego. Tam też poznałem i miałem możliwość trenowania z takimi zawodnikami jak Jasiu Surmacz, Paweł Rydz, Sławek Smółka, Robert Lis, Adam Waśko, Paweł Albin, Grzesiek Tkaczyk, Sławek Szmal, Marcin Wichary, Sebastian Suchowicz, Rafał Kuptel, Leszek Starczan.

- Później trafiłem do Miedzi Legnica i też bardzo miło wspominam ten czas. Zespół był beniaminkiem, a sezon był dla nas bardzo udany, bo udało nam się awansować do fazy play-off i tym samym zapewnić sobie utrzymanie w szeregach ekstraklasy. Od tego czasu zaczęła się również moja reprezentacyjna współpraca z Bogdanem Wentą, który według mnie jest najlepszym polskim trenerem, pokazał nam jak powinno się traktować zawodników, jak z nimi rozmawiać, jak motywować i pracować – po prostu pokazał nam zupełnie inne realia piłki ręcznej. Dzięki niemu pojechałem na Mistrzostwa Europy do Szwajcarii. Co prawda medalu nie zdobyliśmy, ale w eliminacjach pokonaliśmy sensacyjnie w dwumeczu Szwecję. W 2006 r. rozegrałem 100 i ostatni mecz w reprezentacji Polski.

- Z Miedzianki trafiłem do Zagłębia Lubin, gdzie zacząłem współpracę z trenerem Jerzym Szafrańcem oraz Darkiem Bobrkiem. To właśnie w Zagłębiu pierwszy raz miałem możliwość zdobycia Mistrzostwa Polski i występowania w elitarnych rozgrywkach Ligi Mistrzów. Wywalczyliśmy także srebrny i brązowy medal Mistrzostw Polski oraz dwukrotnie graliśmy w finale Pucharu Polski. Cieszę się, że mogę grać i zakończyć karierę w takim klubie, jak Zagłębie Lubin - dodał skrzydłowy.

Piotr Obrusiewicz kończy karierę Piotr Obrusiewicz kończy karierę

Nie jest tajemnicą, że z okazji zakończenia kariery Piotr Obrusiewicz chce zorganizować mecz pokazowy, w którym wystąpią najlepsi polscy zawodnicy. - Mogę zdradzić, że zakończenie kariery planujemy razem z Pawłem Orzłowskim (z którym znamy się od 20 lat) w terminie 3 czerwca 2012. Chcemy, aby mecz uświetniający ten moment na długi czas zapadł kibicom w pamięci. Mam nadzieję, że będzie to również swego rodzaju promocja naszej dyscypliny sportu w regionie. Na to spotkanie chcemy zaprosić swoich kolegów, z którymi graliśmy w przeciągu całej swojej kariery. Mogę już zdradzić kilka nazwisk: braci Lijewskich, Bartka Jaszkę, Grzegorza Tkaczyka, Mariusza Jurasika, Sławka Szmala, Piotrka Przybeckiego, Marcina Wicharego, Damiana Wleklaka, Michała Kubisztala, a także byłych zawodników Zagłębia: Adama Steczka, Łukasza Jasińskiego, Grzegorza Gowina, Adriana Niedośpiała. Jeszcze lista zawodników, których chcemy zaprosić nie jest zamknięta - poinformował.

Skrzydłowy zastanawiał się nad zakończeniem kariery w Puławach, gdzie stawiał pierwsze kroki. - Swoją karierę rozpocząłem w Puławach i myślałem o tym, żeby również tam ją zakończyć. Jest tam bardzo fajna atmosfera do uprawiania piłki ręcznej, wspaniali kibice. Tam mieszka moja rodzina, moi znajomi, z którymi do tej pory utrzymuje kontakt. Tam spędziłem moją młodość, zdobywałem pierwsze medale, doświadczenie sportowe, z tamtymi stronami wiąże się wiele miłych wspomnień, o których zawsze będę pamiętał. Plan niestety legł w gruzach, gdyż w Puławach wciąż jest pan Witaszek, z którym nie mam miłych wspomnień z ostatnich lat, dlatego muszę przeprosić puławskich kibiców, że tam nie zrobię swojego zakończenia kariery i przy okazji ich pozdrowić - zakończył Piotr Obrusiewicz.

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (12):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Milnowski 0
    Proponuję poczytać co się stało w Olsztynie.
    zenek12345 Larry zdejmij różowe okulary. Piotr Obrusiewicz napisał prawde,bolesną prawde i to was boli. Czasy Prezesa Azotów juz mineły i teraz wiecej szkodzi niz robi dobrego. Jego ostatnie zdanie jest odpowiedzią na pytanie dlaczego nie gra Zydroń i dlaczego zawodnicy omijają Puławy. Azoty nie zdobedą wymaganego 4 miejsca chodz spokojnie mogliby i powinni miec medal brązowy lecz dlaczego tak nie jest odpowiedz jest prosta i wiadoma..... Jeden człowiek robi tyle problemów,rządzi wszystkimi i robi co chce w tym swoim prywatnym folwarku!!!!!!!!!!! To on ustala skład a nie trener a potem udaje głupka i odsyła z pytaniem do trenera żeby jego zapytać dlaczego skład jest taki a nie inny a terener robi oczy jak 5 złoty ale musi siedziec cicho jak zawodnicy bo inaczej pozegna sie z posadą. Inni zacza tez niedługo mówic o tym co wyprawia pseudo prezes to niektórym obrońcom prezesa oczy zbieleją!!!!!!!!!
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • zenek12345 1
    Larry zdejmij różowe okulary.
    Piotr Obrusiewicz napisał prawde,bolesną prawde i to was boli.
    Czasy Prezesa Azotów juz mineły i teraz wiecej szkodzi niz robi dobrego.
    Jego ostatnie zdanie jest odpowiedzią na pytanie dlaczego nie gra Zydroń i dlaczego zawodnicy omijają Puławy.
    Azoty nie zdobedą wymaganego 4 miejsca chodz spokojnie mogliby i powinni miec medal brązowy lecz dlaczego tak nie jest odpowiedz jest prosta i wiadoma.....
    Jeden człowiek robi tyle problemów,rządzi wszystkimi i robi co chce w tym swoim prywatnym folwarku!!!!!!!!!!!
    To on ustala skład a nie trener a potem udaje głupka i odsyła z pytaniem do trenera żeby jego zapytać dlaczego skład jest taki a nie inny a terener robi oczy jak 5 złoty ale musi siedziec cicho jak zawodnicy bo inaczej pozegna sie z posadą.
    Inni zacza tez niedługo mówic o tym co wyprawia pseudo prezes to niektórym obrońcom prezesa oczy zbieleją!!!!!!!!!
    [ 1 komentarz w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • larry 0
    Dlaczego sportowcy nie potrafią z klasą zakończyć swojej kariery.
    Pan Piotr Obrusiewicz próbuje manipulować kibicami puławskimi. W artykule pt. "Obrusiewicz: Trzeba zamknąć pewien etap", jaki został zamieszczony na łamach portalu SportoweFakty.pl w dniu 03.05.2012 r., Pan Piotr wspomina, że jego pożegnalny mecz mógłby odbyć się w Puławach.
    Ma krótką pamięć, bo jeszcze w styczniu oświadczył, że zostanie on zorganizowany w Lubinie, co potwierdził prezes Zagłębia Lubin Witold Kulesza w artykule pt. "Pożegnalny mecz na zakończenie kariery Piotra Obrusiewicza", jaki portal SportoweFakty.pl zamieścił w dniu 01.01.2012 r.
    Dlaczego Pan Piotr ma tak krótka pamięć?
    Jako 9-latek został dokooptowany do drużyny trenera Jerzego Witaszka. Abecadła piłki ręcznej uczył się w prowadzonych przez niego zespołach dzieci, młodzików, juniorów młodszych, juniorów starszych i seniorów.
    To z trenerem Jerzym Witaszkiem i kolegami zdobył liczne medale w kategorii:
    - młodzik – brązowy medal w IMS,
    - junior młodszy – brązowy medal w OOM
    - junior do lat 19 – złoty medal w 1991 r. i złoty medal w 1992 r.
    - ponadto złoto i srebro w Mistrzostwach Polski Szkolnych Związków Sportowych.

    Pan Piotr nie pamięta, że jako 17-latek trafił do szerokiej reprezentacji Polski juniorów, którą prowadził trener Jerzy Witaszek.
    Należy nadmienić, że wspólnie z kolegami, wychowankami trenera Jerzego Witaszka, awansował do ekstraklasy. Ale o tym wszystkim Pan Piotr już nie pamięta, a swoimi wypowiedziami próbuje manipulować kibicami puławskimi.
    Pan Piotr doskonale za to pamięta, że zbliża się mecz w Puławach pomiędzy Azotami a MKS Zagłębiem Lubin, którego jest teraz zawodnikiem, i kosztem swego byłego trenera chce za wszelką cenę na koniec kariery zabłysnąć, zapominając że to dzięki niemu osiągnął sukces.
    Zupełnie niezrozumiałe jest, dlaczego sportowcy nie potrafią z klasą zakończyć swojej kariery.
    Kibice puławscy nie powinni dać się oszukać i zmanipulować.


    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (9)
Pokaż więcej komentarzy (12)
Pokaż więcej komentarzy (12)
Pokaż więcej komentarzy (12)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×