KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Hvidt powstrzymał Lisy - relacja z meczu Füchse Berlin - AG Kopenhaga

Szczypiorniści AG Kopnehagi pokonali Füchse Berlin 26:21 (13:9) i zajęli 3. miejsce w rozgrywkach VELUX Ligi Mistrzów sezonu 2011/12. Zawodnicy ze stolicy Danii nie dali swym rywalom najmniejszych szans, kontrolując wynik rywalizacji od pierwszych minut. Kapitalne spotkanie w barwach AG rozegrał bramkarz Kasper Hvidt.
Maciej Wojs
Maciej Wojs

Pojedynek od atomowego uderzenia rozpoczęli szczypiorniści z Kopenhagi, którzy po czterech minutach rywalizacji wygrywali 2:0. Znakomicie spisywał się islandzki rozgrywający Arnor Atlason, a między słupkami bramki AG skuteczne interwencje notował Kasper Hvidt. To właśnie fantastyczna dyspozycja legendarnego duńskiego golkipera pozwoliła jego kolegom na zwiększenie przewagi do stanu 4:0 (7').

Berlińczycy swój impas strzelecki przełamali dopiero w 10. minucie za sprawą celnego rzutu Evgenii Pevnova. Po chwili śladem pochodzącego z Rosji obrotowego poszli Alexander Petersson oraz Iker Romero, a Lisy zacieśniając szyki obronne zdołały doprowadzić do remisu 4:4. W 15. minucie po trafieniu Pevnova podopieczni Dagura Sigurdssona wyszli na pierwsze i ostatnie tego dnia prowadzenie - 5:4.

Gracze z Kopenhagi zdołali odwrócić losy spotkania w ciągu kolejnych kilku minut. Na listę strzelców wpisywali się kolejno Olafur Stefansson, Henrik Toft Hansen oraz Mikkel Hansen, a AG wyszła na dwubramkowe prowadzenie (7:5). Jeszcze przed końcem pierwszej części meczu zawodnicy Magnusa Anderssona podwoili swą przewagę, schodząc na przerwę przy stanie 13:9.

Tuż po wznowieniu gry szczypiorniści z Kopenhagi powiększyli swą przewagę do pięciu bramek (16:11 - 36'). Zawodnicy Füchse nie byli w stanie nawiązać równorzędnej walki z rywalami, co rusz kończąc swe ataki rzutami z nieprzygotowanych pozycji. Swój koncert kontynuował Hvidt, który na każdym kroku zniechęcał berlińczyków do gry.

Nadzieję w serca kibiców Füchse starał się wlać Heinevetter, który bez wątpienia był najjaśniejszą postacią w barwach Lisów. Golkiper reprezentacji Niemiec dwoił się między słupkami berlińskiej bramki, jednak jego koledzy z pola zawodzili tego dnia w każdym wręcz elemencie piłkarskiego rzemiosła.

Nieomylni nie byli także szczypiorniści AG, którzy podobnie jak we wczorajszym półfinałowym spotkaniu przeciwko BM Atletico Madryt, popełnili ogromną liczbę niewymuszonych błędów i strat. To jednak zawodnicy z Niemiec przewyższali swych rywali w nieudolności i pomimo dogodnych sytuacji strzeleckich, podopieczni Sigurdssona nie byli w stanie zmniejszyć strat. Kopenhaga, której liderami byli fenomenalny Hvidt oraz młodziutki Mads Mensah Larsen, zasłużenie wygrała i zajęła 3. miejsce w rozgrywkach Ligi Mistrzów.

Füchse Berlin - AG Kopenhaga 21:26 (9:13)

Füchse: Heinevetter - Pevnov 5, Petersson 4, Romero 4 (1/2), Bult 2 (2/3), Christophersen 2, Richwien 2, Jaszka 1, Löffler 1, Laen, Nincević, Sellin, Spoljarić, Stenbäcken, Wiede (0/1)

Kopenhaga: Hvidt - Ekberg 4 (2/2), Hansen 4, Larsen 4, Toft Hansen H. 4, Atlason 3, Stefansson 3, Hundstrup 2, Sigurdsson 2, Boldsen, Gudjonsson, Jorgensen, Toft Hansen R..

Kary: Füchse - 6 min. (Petersson, Romero oraz Spoljarić - wszyscy po 2 min.); Kopenhaga - 8 min. (Ekberg - 4 min., Hansen oraz Jorgensen - obaj po 2 min.).

Sędziowali: Michal Badura oraz Jaroslav Ondrogrecula (Słowacja). 

Widzów: 20 000.

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (15)
  • kibic Polski Zgłoś komentarz
    Z taką skutecznością to Atletico może pograć z kimś broniącym się przed spadkiem w polskiej lidze. A tak na serio to Omeyer wygrał ten mecz. Bronił na 50% skuteczności. Kapitalny
    Czytaj całość
    wynik. Inna sprawa, że moim zdaniem sędziowie trochę sprzyjali Niemcom. Na przykład przy wyniku 19:22 dla Kiel Jicha leżąc ewidentnie zagrywa nogą a sędziowie udają, że nie widzą (powinna być piłka dla Atletico). Wcześniej Parrondo dostaje trzecią karę za to, że Jicha go staranował. Nie wiem też czy to jest do końca uczciwe, że co roku finał jest w Niemczech. Takich hal na kilkanaście tysięcy ludzi jest w Europie sporo a finały cały czas w Kolonii.
    • dawdebowski Zgłoś komentarz
      Mały kamyczek do ogródka - zauważyliście tam prawie 20 tys. wachlarzy, trąbki itd? I jakoś to nikomu nie przeszkadza w oglądaniu?? Szkoda ze meczy na takim poziomie nie można ogladac w
      Czytaj całość
      superlidze - nawet niech by były w polowie takie emocjonujace
      • Puławiak Zgłoś komentarz
        Nie wiem czy zauważyliście, że zawodnicy na tym turnieju grają nową piłką Ligi Mistrzów, która będzie obowiązywać w następnym sezonie aż do kolejnego finału LM (wtedy będzie
        Czytaj całość
        debiut nowej piłki). To co jest naklejone na środku boiska to właśnie ta nowa piłka Ligi Mistrzów.
        • jaco65 Zgłoś komentarz
          Dwaj przedstawiciele Vive Targi Kielce znaleźli się we władzach FCH – Forum Club Handball, elitarnej grupy europejskich klubów piłki ręcznej. Bertus Servaas został wybrany na członka
          Czytaj całość
          pięcioosobowego zarządu tej organizacji, a Radosław Wasiak jest w Komisji Marketingowej. FCH (do listopada 2011 roku występujące jako Group Club Handbal EEIG) zrzesza obecnie 35 europejskich klubów piłki ręcznej, to między innymi FC Barcelona, Füchse Berlin, Bjerringbro-Silkeborg, Celje Pivovarna Lasko, Altletico Madryt, Flensburg-Handewitt, HSV Hamburg, Vive Targi Kielce, THW Kiel, KIF Kolding, TBV Lemgo, Montpellier HB, Chambery Savoie, Czechowskie Niedźwiedzie Czechow, AG Kopenhaga, Grannollers CB, VfL Gummersbach, Cimos Koper, Rhein-Neckar-Löwen. Organizacja ma za zadanie między innymi kontakty z Europejską Federacją Piłki Ręcznej, dbanie o interesy klubów i zawodników. Wprowadzenie dwóch osób do kierownictwa FCH to ogromny prestiżowy sukces kieleckiego klubu. - To dla nas, jako klubu i reprezentantów polskiej piłki ręcznej, wielki splendor, że aż dwóch naszych przedstawicieli znalazło się w 17-osobowych władzach FCH - powiedział Bertus Servaas.
          • wislander Zgłoś komentarz
            W pełni zasłużona wygrana Kopenhagi. Ogólnie cieniem samego siebie podczas FF był Christophersen, który wcześniej miał przecież na swoim koncie wiele świetnych spotkań w tegorocznej
            Czytaj całość
            LM. Co do finału liczę, że Atletico wygra z THW Kiel, przy okazji rewanżując się za przegrany półfinał z sezonu 2009/10. Tak na marginesie na chwilę obecną królem strzelców jest Mikkel Hansen (97), ale jeśli Kiril Lazarov rzuci przynajmniej sześć, to go zdystansuje i wywalczy po raz trzeci tytuł najlepszego strzelca CL.
            • kibiCK Zgłoś komentarz
              Finał zapowiada się bardzo ciekawie :)
              • j j j j j Zgłoś komentarz
                Mecze w LM, powinno się pokazywać polskim pseudosędziom!!! Niech wkońcu zrozumieją że piłka ręćzna to nie koszyków i nie o to chodzi aby każdej drużynie dać po 20 min kar!!!!
                • kibic Polski Zgłoś komentarz
                  [tag=24428]Kasper Hvidt[/tag] ma 36 lat - to tak na marginesie. Podobno tacy zawodnicy to "emeryci". O 39 latku Olafurze Stefanssonie nawet nie wspominam. Dodam tylko, że w Kopenhadze jest
                  Czytaj całość
                  jeszcze jeden bramkarz (ma teraz kontuzję) [b]Steinar Ege[/b], który ma obecnie 40 lat a jak oglądałem mecz w fazie grupowej AG Kopenhaga - THW Kiel to mogę powiedzieć, że bronił podobnie jak dzisiaj Hvidt albo nawet lepiej.
                  • mks89 Zgłoś komentarz
                    Lisy mogły dojść na remis Duńczyków. Niestety nie wykorzystali nieprzygotowanych rzutów Dunów i interwencji Heinevettera i w kilku sytuacjach popełnili proste straty , które mogli
                    Czytaj całość
                    uniknąć w ten sposób podarowując brązowe medale Kopenhadze. Z drugiej strony sprawiedliwie Lisy zajęli 4 miejsce w Final4 , w którym nie powinni się znaleźć, bo tylko dzięki pomocy sędziów wyszli z grupy.
                    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                    ×
                    Sport na ×