KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

LM: Marzenia Veszprem o Final Four ponownie odroczone, Sarić i Rutenka poskromili Atletico

Obrońcy trofeum Ligi Mistrzów, szczypiorniści [tag=7698]THW Kiel[/tag] pokonali w rewanżowym meczu ćwierćfinałowym [tag=7782]MKB Veszprém[/tag] 29:28 i awansowali do Final Four. Przepustkę do półfinału zdobyła również [tag=7676]FC Barcelona[/tag].

Paweł Nowakowski
Paweł Nowakowski
Rewanżowe starcie w Veszprem Arenie od mocnego uderzenia rozpoczęli gospodarze, po siedmiu minutach prowadząc 5:1. THW Kiel szybko otrząsnęło się jednak z niemrawego początku i po trafieniu Daniela Narcisse'a doprowadziło do remisu. Szkoleniowiec MKB Veszprém, Carlos Ortega postanowił zmienić ustawienie w defensywie, a jego podopieczni zaczęli bronić wysoko na 9 metrze, wychodząc pod bocznych rozgrywających mistrzów Niemiec. Taktyka hiszpańskiego szkoleniowca okazała się niezwykle trafna, Zebry miały bowiem spore problemy z konstruowaniem akcji w ataku pozycyjnym. W 24. minucie po skutecznym rzucie ze skrzydła Tamasa Ivancsika Węgrzy wyszli na czterobramkowe prowadzenie - 12:8. Madziarzy imponowali łatwością tworzenia klarownych sytuacji rzutowych i przede wszystkim zabójczą skutecznością, oscylującą w granicach 75 procent! (dla porównania THW Kiel miało raptem 44%). Sytuacja obrońców trofeum zaczęła robić się mocno nieciekawa, dlatego Alfred Gislason natychmiast poprosił o przerwę na żądanie. Końcówka premierowej odsłony należała do jego zespołu, który do szatni schodził z bagażem dwóch trafień.

Piłka ręczna na SportoweFakty.pl - nasz nowy profil na Facebooku. Dla wszystkich fanów szczypiorniaka i nie tylko! Kliknij i polub nas.

Po zmianie stron Zebry rozpoczęły w defensywie z wysuniętym pod Chemę Rodrigueza, który dawał się najbardziej we znaki kilończykom Danielem Narcissem. Manewr islandzkiego szkoleniowca THW Kiel okazał się strzałem w dziesiątkę. W Veszprem kompletnie nie funkcjonowała druga linia, od podań odcięci byli również skrzydłowi. Kwadrans przed końcem do remisu, jak się później okazało ostatniego w tym meczu doprowadził Narcisse - 22:22 (45'). Żelazna defensywa Zebr zaczęła przynosić wymierne korzyści, dobrą zmianę dał również Andreas Palicka, godnie zastępując słabo spisującego się Thierry'ego Omeyera.

Węgierską bramkę raz za razem skutecznymi rzutami z drugiej linii nękali Filip Jicha oraz Marko Vujin i w 52. minucie THW Kiel prowadziło już 26:23. Obrońcy trofeum mimo zrywu gospodarzy w samej końcówce, nie dali sobie wyrwać zwycięstwa i tym samym awansu do Final Four. MKB Veszprem będące jedną z rewelacji tegorocznej Ligi Mistrzów ponownie musi obejść się smakiem. Mistrzowie Węgier po raz ostatni w półfinale najbardziej prestiżowych rozgrywek świata znaleźli się w sezonie 2005/06. Na wymarzone Final Four Madziarom przyjdzie poczekać przynajmniej rok.

W drugim sobotnim ćwierćfinale zmierzyli się dwaj odwieczni rywale w walce o panowanie na Półwyspie Iberyjskim - FC Barcelona i Atletico Madryt. Imponująco wejście w mecz zaliczyli Siarhei Rutenka, który zdobył cztery pierwsze bramki dla swojego zespołu oraz Danijel Sarić (łącznie 17 obron). Atletico trzymało się jednak dzielnie i nie odstępowało ekipie ze stolicy Katalonii ani na krok - 3:4 (10'). Sześć minut później kibice zgromadzeni w Palau Blaugrana oszaleli ze szczęścia, bowiem ich ulubieńcy odrobili pięciobramkową stratę z pierwszego meczu.

Koszmar Los Colchoneros trwał dalej, a zawodnicy stołecznej drużyny wciąż niemiłosiernie obijali Saricia, robiąc z niego pierwszoplanową postać, popełniając do tego sporą liczbę strat. W 21. minucie na tablicy wyników było już 3:12, a największe spustoszenie w formacji defensywnej ekipy prowadzonej przez Talanta Dujszebajewa siał świetnie dysponowany Rutenka, który do przerwy miał na swoim koncie aż siedem bramek.

Po zmianie stron kibice byli świadkami "masakry w Barcelonie", bowiem Juanin Garcia w 42. minucie wyprowadził Dumę Katalonii na prowadzenie 22:11. Wówczas trener Atletico zreorganizował swój zespół w defensywie, a jego podopieczni... skrupulatnie zaczęli odzyskiwać stracony teren. Kwadrans przed końcem po bramce Josepa Masachsa, który zmienił tragicznie dysponowanego Roberto Garcie Parrondo było już tylko 17:23. Madrytczycy wielokrotnie stawali przed szansą zredukowania strat do mniej niż pięciu bramek, co dało by im awans do Final Four, lecz szale zwycięstwa na swoją korzyść przechyliła Barcelona, ostatecznie triumfując 32:24. Atletico na nic zdał się wyborny występ Julena Aguinagalde (11/11).

MKB Veszprém - THW Kiel 28:29 (14:12)
Najwięcej bramek: dla Veszprem - Laszlo Nagy, Renato Sulić, Cristian Ugalde - po 5; dla THW Kiel - Filip Jicha, Marko Vujin - po 7.
Pierwszy mecz: 31:32. W dwumeczu: 59:61 Awans: THW Kiel

FC Barcelona Intersport - BM Atletico Madryt 32:24 (15:9)
Najwięcej bramek: dla FC Barcelony - Siarhei Rutenka 11, Victor Tomas, Angel Montoro, Juanin Garcia, Raul Entrerrios - po 4; dla Atletico - Julen Aguinagalde 11, Kiril Lazarov 7.
Pierwszy mecz: 20:25. W dwumeczu: 52:49 Awans: FC Barcelona

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (45)
  • Zakomplesiony Pierdek Zgłoś komentarz
    Powiem tak - Vive jest na tyle mocną drużyną, że nawet w meczu z THW będą zdecydowanym faworytem. Grabarczyk, Olafsson czy Tomczak to zawodnicy jakich Kilończycy nie mają.
    • haketa GKW Zgłoś komentarz
      Szkoda Veszprem ale coż taki sport... wiec skład FF juz znany: Barcelona, Kiel, Kielce i Hamburg
      • Prolog Zgłoś komentarz
        PSG za rok będzie pogromcą Kiel
        • Fan_Wisła Zgłoś komentarz
          Ilić w Veszprem na 3 lata.
          • Lolek Zgłoś komentarz
            Deprecjonowanie sukcesu Kielc w tegorocznej edycji CL przez paru zawistników z Plocka jest po prostu smieszne. Ludzie! Kielce maja szanse zagrac z F4 Ligi Mistrzow! To oznacza, ze będą jedna
            Czytaj całość
            z 4 najlepszych druzyn na swiecie w tym sezonie!! Mowicie ze Kielce miały latwa droga. Orlen Wisla by z kieleckiej grupy nawet nie wyszla!!! Jak 2 razy w plecy od Holtersbo to Silkebork by was 2 razy w pyl rozbil. Smieszy mnie umniejszanie sukcesu Kielc przez fanow druzyny, której największymi sukcesami w tym sezonie jest 3 miejsce w grupie pucharu EHF (EHF !!!! - gdzie tu do poziomu CL) i awans do finalu PP. Pokory trochę i szacunku dla lepszych od was.
            • fff Zgłoś komentarz
              Mam wrażenie, że zbyt szybko rozdajecie bilety na półfinały. Oczywiście wierzę w to, że Kielce i Hamburg zagrają w Kolonii ale skoro Barcelona odrobiła 5 bramek straty z pierwszego
              Czytaj całość
              meczu z Atletico, to nie wiem czy Metalurg nie jest w stanie odrobić mniejszej straty. To są tylko dwie bramki! Wiem, że Kielce grają u siebie lecz przestrzegam. Do rozegrania są jeszcze dzisiejsze spotkania
              • pz0 Zgłoś komentarz
                Kilończycy są jak najbardziej do ogrania. Skład mają z kosmosu, wręcz nadmiar bogactwa, to fakt. Jednak jako drużyna nie są jednak tak do końca idealnie zorganizowani. Przy odrobinie
                Czytaj całość
                szczęścia, nie tak znowu dużej można ich odprawić z kwitkiem. Jeżeli będzie rozstawienie przy losowaniu półfinałów, to w przypadku zwycięstwa Kielc z Metalurgiem to właśnie Kielce i Barcelona będą rozstawione. Jak na moje oko nie ma co jeszcze rozdawać medali, będą emocje do samego końca.
                • Jąkała Zgłoś komentarz
                  Fajnie, że awansowało THW będzie komu kibicować ! Jak na razie poziom meczów bardzo wysoki.
                  • Fajkowy Zgłoś komentarz
                    HSV-Vive, Barca-Kiel, tak było by najlepiej !
                    • PetraZKS Zgłoś komentarz
                      Jeżeli losowanie w F4 nie wygląda tak jak w pucharze Polski, że Iskra na pewno nie trafi na Wisłę, to oznacza, że jest jakaś szansa, że Iskra w przypadku awansu do F4 trafi w półfinale
                      Czytaj całość
                      na kogoś z pary Flensburg/HSV, a wtedy jest nawet prawdopodobieństwo zagrania w finale, a to już by było coś? Chyba, że się mylę, może mnie ktoś oświeci?
                      • Fan_Wisła Zgłoś komentarz
                        Moim zdaniem półfinały będą wyglądać tak:Barca-HSV,Kiel-Vive.
                        • fanatyks99 Zgłoś komentarz
                          Pierwszy mecz zaważył na odpadnięciu Veszprem prowadzili 5 czy 6 golami i przegrali w Niemczech na własne życzenie.Gdyby tam wygrali mecz u siebie byłby inny a tak stało się i odpadli
                          Czytaj całość
                          szkoda.
                          • skejd Zgłoś komentarz
                            Już wiadomo że w półfinale THW Kiel i Barcelona. Jutro myślę że do tych drużyn dołączą Vive i Hamburg. Jeżeli tak ostatecznie będzie wyglądać skład F4, to wyłania się dwóch
                            Czytaj całość
                            faworytów do finału - Kiel i Barca. Ale przecież równie dobrze te dwie drużyny mogą na siebie wpaść w półfinale. Wszystko jest więc możliwe.
                            Zobacz więcej komentarzy (16)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×