Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Marcin Lijewski: Jestem dumny z naszego zespołu

- Nie spodziewałem się, że możemy zagrać tak dobrze przeciwko tak silnemu rywalowi, jak THW Kiel - mówi rozgrywający Orlen Wisły Płock, Marcin Lijewski.
Kamil Kołsut
Kamil Kołsut

Nafciarze z czwartą drużyną ubiegłorocznej edycji Ligi Mistrzów walczyli jak równy z równym, niejednokrotnie prowadząc nawet różnicą trzech-czterech bramek. Na tym, że komplet punktów pojechał ostatecznie za naszą zachodnią granicę, zaważyła ostatnia minuta, podczas której Wisła popełniła prosty błąd bezlitośnie wykorzystany przez rywali.

- Jestem dumny z naszego zespołu i tego, że byliśmy w stanie postawić się takiemu rywalowi. Niestety, w ostatnich minutach zapłaciliśmy cenę za brak doświadczenia porównywalnego z Kilończykami. Teraz pozostaje nam tylko kontynuować pracę, którą wykonywaliśmy do tej pory. Jestem pewien, że z tygodnia na tydzień będziemy coraz lepsi. Na przyszłość patrzę z optymizmem - podkreśla były reprezentant Polski.

Piłka ręczna na SportoweFakty.pl - nasz profil na Facebooku. Dla wszystkich fanów szczypiorniaka i nie tylko! Kliknij i polub nas.

Mecz z mistrzami Niemiec po raz kolejny pokazał także, jak dużo daje Wiśle własny obiekt wypełniony po brzegi przez żywiołowo reagujących kibiców. Fani po raz kolejny byli w europejskich pucharach ósmym zawodnikiem Nafciarzy. - Muszę podziękować naszym sympatykom, którzy byli fantastyczni i niezwykle nam pomogli - podsumowuje Lijewski. Za tydzień rywalem Wiślaków będzie francuska Dunkierka.

Manolo Cadenas: Jestem bardzo smutny

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (5):

  • Krzysztof_WP Zgłoś komentarz
    "Szeryf" fajnie, że jesteś. Powodzenia.
    • Naff Zgłoś komentarz
      Każdy z zawodników Wisły w trakcie meczu popełnił jakiś błąd. Milas miał tego pecha, że popełnił go w paskudnym dla siebie i dla rozstrzygnięcia meczu momencie. Myślę, że
      Czytaj całość
      przegrana mocno pechowa - 2 minuty przed końcem (kluczowy moment meczu) wykluczony zostaje zawodnik, którego na boisku nie da się zastąpić (podpisuję się pod tym, że z Lijkem wyrwany byłby przynajmniej remis), w tumulcie okazuje, się że udana akcja obronna Wisły musi być powtórzona, centymetry dzielą Wisłę od wyłuskania piłki w obronie (prowadząc jedną bramką, 1:30 do końca), a na sam koniec piłka meczowa trafia w ręce najmłodszego zawodnika na parkiecie. 2 lata temu - w podobnie dramatycznych okolicznościach wyrwaliśmy zwycięstwo Constancie, dzisiaj nam tego szczęścia troszkę zabrakło, ale postawa, gra i zaangażowanie chłopaków dają dobry prognostyk przed kolejnymi spotkaniami. Co do samego Milasa - chłopak ma 20 lat i wierzę, że w przyszłości odbije sobie ten mecz. Na dzień dzisiejszy chyba nie można mu niczego odmówić - warunków, siły w obronie, serca do walki...no może z wyjątkiem szczęścia.
      • Wisła Płock Zgłoś komentarz
        Miałem przyjemność porozmawiać z Marcinem troszkę dłużej. Super gość. Widać, że to prawdziwy profesjonalista. Wielka indywidualność i znakomity zawodnik. Jeśli mu zdrowie
        Czytaj całość
        pozwoli, to pogra na wysokim poziomie jeszcze przez kilka lat.
        • wpm Zgłoś komentarz
          Lijek troche odzyl w Plocku. Nie to, ze w HSV gral zle, ale dobre mecze przeplatal ze slabymi. Tutaj wieksza "odpowiedzialnosc" jest na jego barkach i jak widac, wcale mu to nie przeszkadza. Na
          Czytaj całość
          pewno sportowo to ciekawe doswiadczenie dla takiego zawodnika. Obustronne korzysci:)
          • cezarWP Zgłoś komentarz
            "Niestety, w ostatnich minutach zapłaciliśmy cenę za brak doświadczenia porównywalnego z Kilończykami." Konkretnie to właśnie doświadczenia Szeryfa zabrakło w końcówce. Nikt go w tej
            Czytaj całość
            drużynie nie ma więcej. Z nim na parkiecie w ostatnich minutach na pewno byśmy tego nie przegrali.
            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
            ×
            Sport na ×