Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Postawili kropkę nad i - relacja z meczu Gaz-System Pogoń Szczecin - KS Azoty Puławy

Środowe spotkanie pomiędzy drużynami Gaz-System Pogoni Szczecin a KS Azotami Puławy było ich ostatnim w tym sezonie. Mecz ten jednocześnie musiał wyłonić ostatniego półfinalistę play-off.
Krzysztof Kempski
Krzysztof Kempski

Drużyna Bogdana Kowalczyka do Grodu Gryfa zawitała bez spełnionego celu na ten sezon, czyli braku awansu do finału Pucharu Challenge. Teraz stawką absolutnie minimalną miał być awans do półfinału w krajowych rozgrywkach. Na drodze ku temu miała stanąć drużyna Gaz-System Pogoni Szczecin, z którą puławianie w Szczecinie jeszcze nie wygrali.


Jako pierwszy wynik spotkania otworzyła drużyna przyjezdna. Zdobywcą pierwszej bramki został Rafał Przybylski. Trzy kolejne błędy w ataku pozycyjnym Pogoni sprawiły, że wynik dość długo nie ulegał zmianie. Pochwały od miejscowych kibiców zbierał w tym czasie Tomislav Stojković. Zaskakującym rzutem z biodra swoisty impas przełamał dopiero Mateusz Zaremba. Przez pierwszy kwadrans tych zawodów trochę lepsze wrażenie pozostawili po sobie puławianie (5:6 w 15. min.).

W 19. min. drużyna gości podwyższyła swoje prowadzenie już do trzech goli (6:9). Bohaterem tamtej akcji został Jan Sobol, który wykończył kontrę po... faulu na "Zarku" (łapany za rękę). Chwilę potem dwoma minutami kary ukarany został Krzysztof Tylutki, tego faktu Gazownicy nie wykorzystali. Na domiar złego dla nich podobna sytuacja spotkała Wojciech Zydronia. Jak się potem okazało, ten fragment meczu obfitował w kolejne wykluczenia (ukarani zostali kolejno Marko Tarabochia i Patryk Walczak). Na 5 min. przed końcową syreną na 8:13 podwyższył Adam Babicz. Natychmiast zareagował trener Gaz-System Pogoni Rafał Biały. Czas na żądanie tylko minimalnie poprawił nastroje w zespole gospodarzy. Ostatecznie obie siódemki na przerwę zeszły przy wyniku 11:15. W ostatniej sekundzie bramkę zdobył Bartosz Konitz.

Jesteśmy na Facebooku. Dołącz do nas!

Drugą część gry od dobrze wykończonej kontry rozpoczął Przemysław Krajewski. W 33. minucie sytuacja gospodarzy wyglądała już bardzo źle. Drugi błąd w ataku pozycyjnym wykorzystał Paweł Ćwikliński, który nie pomylił się z linii siedmiu metrów i było 11:17. W następnej akcji osiemnastego gola dołożył jeszcze Piotr Masłowski. W tym momencie Pogoń musiała już postawić wszystko na jedną kartę. Szansą były wykluczenia (aż dwa) wśród puławian. Szwankowała jednak skuteczność. Zaczęły się też pojawiać rzuty z nieprzygotowanych pozycji. W bramce dobrze dysponowany był także Vilius Rasimas. W 38. minucie na tablicy świetlnej pojawił się już wynik 13:21. To kluczowy moment spotkania. Odrobić taką stratę było bowiem bardzo trudno, ale miejscowi nie zamierzali jeszcze składać broni.

W 45. minucie przy stanie 15:23 i po dwóch dobrych akcjach gospodarzy o czas poprosił trener Kowalczyk. Teraz już tylko niesamowity zryw Pogoni mógł odmienić losy tego meczu. Upływający czas niewątpliwie pracował jednak na rzecz drużyny z Lubelszczyzny. Ci zaś każdą swoją akcję rozgrywali dość długo, co przy niesamowitej skuteczności Masłowskiego w ataku i dobrej postawie bramkarza Rasimasa, dawało im względny spokój. Na 7 minut przed końcem Azoty prowadziły 18:27 i właściwie były pewne gry w półfinale play-off. Pytaniem bez odpowiedzi było tylko to, jakim wynikiem wygrają tę konfrontację. Licznik zatrzymał się na 23:30.

Gaz-System Pogoń Szczecin - KS Azoty Puławy 23:30 (11:15)

Gaz-System Pogoń:
 Matkowski, Stojković - Bruna 1, Wardziński 3, Gierak 1, Krupa 1, Jedziniak 1, Marković, Konitz 2, Zaremba 3, Zydroń 11/6, Walczak.
Karne: 6/6
Kary: 12 min.

KS Azoty: Bogdanov, Rasimas, Stęczniewski - Ćwikliński 2/2, Tylutki, Łyżwa 1, Kus, Skrabania 1/1, Tarabochia 3, Babicz 2, Przybylski 3, Grzelak, Masłowski 7, Krajewski 5/2, Sobol 6.
Karne: 5/5
Kary: 14 min.

Kary: Gaz-System Pogoń - 12 min. (Bruna, Zydroń - po 2 min., Gierak, Walczak - po 4 min.); KS Azoty - 14 min. (Kus, Tarabochia, Przybylski, Sobol - po 2 min., Tylutki - 6 min.).
Czerwona kartka: Tylutki 55. min. (z gradacji kar).

Sędziowie: Kaszubski, Wojdyr (obaj z Gdańska).
Delegat ZPRP: Piotr Brenk.
Widzów: 500.

Pierwsza wygrana Azotów w Szczecinie takim wynikiem i ich awans do półfinału play-off to niespodzianka?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (33):

  • mati76 Zgłoś komentarz
    gdzie jest zenek no gdzie jest - gdzie sa jego cenne profesjonalne komentarze ha ha
    • K-R Jankowscy Zgłoś komentarz
      • handball player Zgłoś komentarz
        Ten Twój Chrobry miał z Kielcami wygrywać, a jak na razie to ostatnio przegrał 3:0 z Zabrzem, nie mówiąc już o klapie w PP ...ale to przecież zawsze przez sędziów, nie ? PS. komentarze
        Czytaj całość
        można edytować przez 10min, nie trzeba pisać ich dziesiątkami co 2 min po kolei bo to jest irytujące...
        • handball player Zgłoś komentarz
          Gwarantuje Wam, że każda z druzyn która walczy o 5 lokatę może ją zająć, choć wydaje mi się, że faworytem jest Szczecin.
          • Novacky Zgłoś komentarz
            Pogon byla tylko cieniem dla swietnie dysponowanych w tym dniu Azotow. Byli ospali, wolni i strasznie nieskuteczni. O pseudo sztabie szkoleniowym tez szkoda gadac. Zespol dostaje w 40 min ciegie
            Czytaj całość
            baty, przewaga Azotow rosnie do 7 bramek a Becki z Bialym maja miny jakby ducha zobaczyli i nic z tym nie robia... zenada. Ale jeszcze wieksza zenada popisala sie czesc zawodnikow Pogoni. Czesc z nich jak to w zwyczaju bywa przyszla podziekowac kibicom za doping (Oranje, Tomek,Zarek i jeszcze kilku), a reszta spieprzyla do szatni z podkulonym ogonem. Kibice jezdza za nimi na najdalsze wyjazdy, szykuja oprawy i tworza fajny klimat na meczach. Wszytko dla nich, dla zespolu. A Ci olali ich cieplym moczem. Pokazali jak daleko w dupie maja kibicow. Co raz wiekszy obciach robi sie na Twardowskiego na meskim szczcypiorniaku. Coraz bardziej widac, ze ten klub to taka wydmuszka - otoczka niby piekna, ale wewnatrz pustka.
            • kps Zgłoś komentarz
              Remisowała remisowała (3:3 w 9. minucie meczu), ale i tak Azoty były lepsze i co do tego nie ma dwóch zdań... Gratulacje.
              • K-R Jankowscy Zgłoś komentarz
                Mecz był pod kontrolą Azotów od pierwszego gwizdka - Pogoń ani razu nie remisowała - tylko przegrywała od 0:1. Napinać się nie ma co komukolwiek - gdyby od napinania wyniki
                Czytaj całość
                zależały...;-))) Ktoś wygra, ktoś przegra a kto wie czy nie okaże się, że różnica między Azotami a Pogonią to będzie różnica jednego miejsca. Niewielka to różnica ale jest ;-)) No i puchary powinny być. Przy dobrych wiatrach będzie nawet brąz! Teoretycznie nawet złoto....ale to chyba jednak tylko teoretycznie ;-))
                • WesleyRMI Zgłoś komentarz
                  No i gdzie są teraz napinacze ze Szczecina-@ Artini i pozostali?Mówiłem wam kilka razy,że Pogoń jeszcze niczego nie wygrała?Pamiętacie?I co teraz powiecie?Co wy na to?A tak w
                  Czytaj całość
                  ogóle-gratulacje dla Puław;)
                  • endriu122 Zgłoś komentarz
                    Brawo Puławy,ogromne gratulacje,wielu wątpiło a jednak,parkiet zawsze da odpowiedz na wszystkie pytania.
                    • zielin Zgłoś komentarz
                      Gratulacje Azoty. Może i wynik jest zaskoczeniem, ale rozmiary wygranej wskazują na to, że mecz był pod kontrolą. Powodzenia w półfinale.
                      • handball player Zgłoś komentarz
                        Brawo Panowie, brawo i jeszcze raz brawo. Janek, Krajek i Masło po raz kolejny udowadniają że są mega zawodnikami ! Brawo Vilisu ten zawodnik poraz kolejny udowadnia że jego sprowadzenie
                        Czytaj całość
                        do Puław to nie pomyłka, a duże wzmocnienie. Jestem pod wrażeniem, nie liczyłem na to, ale jesteśmy w czwórce i jednak będą europejskie puchary za rok ! Jesteśmy w stanie powalczyć z górnikiem i wierze, że będzie medal. PS po tak wyczerpującym meczu w sobotę wywieść taki wynik ze Szczecina, może chłopakom przed ważnymi meczami trzeba zrobić cięzkie treningi zamiast lekkich, lepiej im gra wychodzi :D
                        • Samson Zgłoś komentarz
                          Wielkie gratulacje dla Puław. Niestety Pogoń zawiodła i można było dostrzec smutek na twarzach wielu kibiców. Ale mam nadzieję że ci kibice zrozumieją zawodników. Niektórzy nie mają
                          Czytaj całość
                          już wypłat od 3, 4 miesięcy. Ciekawy jestem składu Pogoni na następny sezon. Kilku zawodników odejdzie, a Stojkovic i Markovic już na 99%.
                          • sztabe 1 Zgłoś komentarz
                            Odezwali się prawdziwi kibice Pogoni ,pozdrowienia i szacunek.Pozdrawiamy z Puław.
                            Zobacz więcej komentarzy (20)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×