KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Wielki mecz Pogoni przy rekordzie frekwencji! - relacja z meczu Gaz-System Pogoń Szczecin - Vive Tauron Kielce

W niezwykłej atmosferze rozpoczęli zmagania na parkietach Superligi Mężczyzn szczypiorniści Gaz-System Pogoni i Vive Tauronu. Takiej liczby fanów handballu w Grodzie Gryfa jeszcze nie było.

Krzysztof Kempski
Krzysztof Kempski
Bez trzech swoich podstawowych zawodników przywitali nową szczecińską Arenę Szczecin mistrzowie Polski - Vive Tauron Kielce. Wśród wielkich nieobecnych znaleźli się: Denis Buntić (zawieszenie), Karol Bielecki oraz Piotr Grabarczyk. Pod znakiem zapytania stały również występy Tobiasa Reichmanna oraz Tomasza Rosińskiego. Jedynym nieobecnym z powodu urazu w ekipie Rafała Białego był bramkarz Lech Kryński.
Najpierw Krzysztof Lijewski, a kilka sekund później Wojciech Zydroń otworzyli wynik pierwszego spotkania w sezonie 2014/2015. Od początku zawodów bardzo drobiazgowi okazali się być panowie sędziowie z Płocka. O tyle, o ile kara dla Łukasza Gieraka była słuszna, to przewinienie Patryka Walczaka zasługiwało jedynie na żółty kartonik, tymczasem i on usiadł na ławce kar. Nic sobie z tego nie robili zawodnicy gospodarzy, którzy grali w tym fragmencie jak równy z równym. Co więcej, w 7. minucie po rzucie Bartosza Konitza tablica świetlna wskazała wynik 5:3. Vive postanowiło coś zmienić i ustawiło się w obronie systemem 5:1. Bardziej we znaki dał się graczom Pogoni jednak Sławomir Szmal. W 18. minucie niesamowite trafienie dołożył "Zyga". Podanie od Krzysztofa Szczeciny starał się wyjściem z bramki przejąć "Kasa". Nie sięgnął jednak piłki, a palcami musnął ją skrzydłowy Gaz-System Pogoni. Zrobił to na tyle skutecznie, że ta wtoczyła się do siatki. Co ciekawe, drugi kwadrans prestiżowego meczu okazał się być równie zacięty, co na początku. Sporo pochwał zbierał w tym czasie... wychowanek Vive Tauronu Szczecina. Kielczan "ratowała", jeśli można tak powiedzieć, gra z kontry. Tutaj doświadczeni gracze Talanta Dujszebajewa okazywali się być niezwykle skuteczni, a ten element wykonywali kilkukrotnie. Właśnie jedną z takich kontr zdołał wykorzystać na minutę przed końcem Manuel Strlek. Do przerwy obie siódemki zeszły remisując po 15. Kapitalną wkrętką popisał się "Zarek". Przy rzucie był faulowany przez Chorwata, co oznaczało dla niego indywidualne upomnienie. Bardzo usatysfakcjonowani z gry swoich ulubieńców mogli być szczecińscy kibice.
Kibice w Szczecinie raz po raz oklaskiwali obie siódemki Kibice w Szczecinie raz po raz oklaskiwali obie siódemki
Po zmianie stron gospodarzom nie udało się wykorzystać przewagi jednego zawodnika. Najpierw szesnaste trafienie dołożył Tomasz Rosiński, a w kolejnej akcji popisał się Krzysztof Lijewski. Pewną niemoc strzelecką przełamał dopiero Michal Bruna. Co ciekawe, dość szybko wyrównał "Oranje" i sytuacja powróciła do tej z pierwszej części spotkania. Faworyt ciągle zawodził, a tymczasem miejscowi rozgrywali mecz życia. W 40. minucie swoją szóstą bramkę dołożył Czech Bruna i było 21:20. Ten wynik można było uznać za ogromną niespodziankę. Nic dziwnego, że na hali zrobiło się niesamowicie głośno, a to jeszcze bardziej niosło Gazowników.

Ostatni kwadrans zawodów zapowiadał niesamowite emocje, a wszystko dzięki skazywanym na pożarcie szczecinianom. Pytaniem bez odpowiedzi pozostawało na ten czas jedynie to, czy ekipa Białego zdoła ten mecz wytrzymać kondycyjnie. Krótsza ławka mogła mieć w takim przypadku ogromne znaczenie. Nie umniejsza to jednak temu, że takiego "oporu" ze strony przeciwnika nie spodziewali się zastać żółto-niebiescy. Trener Tomasz Strząbała ciągle jednak zachowywał spokój. Na dwanaście minut przed końcem tablica wyników pokazywała remis po 25. Wszyscy zgromadzeni w Arenie Szczecin przecierali wręcz oczy ze zdumienia. W 51. minucie parkiet musiał opuścić bardzo zmęczony Zydroń, a w jego miejsce zadebiutował najmłodszy w Superlidze Dawid Krysiak.

W końcowych minutach z bardzo dobrej strony pokazał się Michał Jurecki. Jego dwa trafienia w krótkim czasie pozwoliły zbudować gościom przewagę (27:29). W dodatku za trzecią karę czerwoną kartką ukarany został Zaremba (55. min.). Korzystny rezultat zaczął Pogoni uciekać. Jak jednak mówi znane porzekadło, nadzieja umiera ostatnia i z tego założenia zdawali się wychodzić szczecinianie. W 57. minucie, przy stanie 29:31, o czas poprosił trener Biały, a za chwilę z rzutu karnego kontaktowego gola dołożył Zyga. Przez ostatnie dwie minuty cała hala wstała z miejsc. Strata piłki sprawiła, że goście dopięli swego i zwyciężyli Gaz-System Pogoń 33:30. Katem okazał się być Jurecki.

Gaz-System Pogoń Szczecin - Vive Tauron Kielce 30:33 (15:15)

Gaz-System Pogoń: Szczecina, Kowalski - Bruna 9, Walczak 3, Gierak, Krupa, Krysiak, Jedziniak, Konitz 7, Zaremba 4, Zydroń 7/3.
Karne: 3/3
Kary: 12 min.

Vive Tauron: Szmal, Sego - Jurecki 4, Tkaczyk 3, Reichmann 1, Chrapkowski 1, Aguinagalde 7/5, Jachlewski, Strlek 4, Lijewski 4, Musa, Zorman 1, Rosiński 2, Cupić 6/3.
Karne: 8/8
Kary: 8 min.

Kary: Gaz-System Pogoń - 12 min. (Gierak - 2 min., Walczak - 4 min., Zaremba - 6 min.); Vive Tauron - 8 min. (Strlek, Jachlewski - po 2 min., Musa - 4 min.)
Czerwona kartka: Mateusz Zaremba (55. min. z gradacji kar).

Sędziowie: Leszczyński, Piechota (obaj z Płocka)
Widzów: 3700.

Niewielka porażka Gaz-System Pogoni z Vive to niespodzianka?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (22)
  • Gargoin Zgłoś komentarz
    Bogdanku kochany, szkoda, że Szczecin nie urwał punktów, bo byś się zamknął przynajmniej do następnego meczu. A tak to po pierwsze - jeśli para Piechota - Leszczyński nie jest
    Czytaj całość
    najlepszą parą sędziowską w Polsce to wskaż mi lepszą - wtedy może przyznam Ci rację. Po drugie - każdy mecz ma osobną relację, więc już nie zgrywaj głupa. Co do samego meczu, to szkoda, że Polsat nie pokazał go w TV. Emocje do samego końca, nowa hala, dużo kibiców - aż miło by się oglądało. No ale cóż, ich strata.
    • dkpn Zgłoś komentarz
      szkoda że nie było transmisji,można było się spodziewać że będą emocje...pierwszy mecz sezonu,no i nowa hala..polsat nie daje rady
      • wergo377 Zgłoś komentarz
        Bardzo fajny mecz Pogoni w obronie i w ataku. Vive w ataku grało dzisiaj zbyt indywidualnie i gdyby nie Lijewski i Jurecki wynik byłby zupełnie inny. Warto odnotować też że brakło
        Czytaj całość
        Szczecinianom troche szczęscią ( Konitz 5razy obił słupek a i sędziowie też nie pomogli zdecydowanie zbyt drobiazgowi byli szczególnie w pierwszych minutach gdzie nabrali sie na aktorstwa Cupica. Gratuluje Vive 2pt mam nadzieje że w LM już będzie grać zespołowo liczę na emocje i walkę ! :)
        • Grzymisław Zgłoś komentarz
          Wspaniały rezultat Pogoni, jaka szkoda, że nie wyszarpali remisu. To byłoby dla tej teoretycznie osłabionej drużyny coś naprawdę wielkiego na początek sezonu. A tak to jest taki
          Czytaj całość
          pozytywny kop, ale w tabeli to porażka. Gratulacje dla Szczecina. Do Vive wielkich pretensji mieć nie można. Pierwsze zwycięstwo zaliczone.
          • ZXS Mielec Zgłoś komentarz
            Gratuluję frekwencji. Oby nie spadła więcej niż o 1000 ciekawskich i zostało z 3000 kibiców. Handball zasługuje na taki ośrodek, niech wam ta hala żyje frekwencją i emocjami. Czekam na
            Czytaj całość
            nasz mecz mam nadzieję że jak co roku będzie w TV.
            • endriu122 Zgłoś komentarz
              Wymęczone i wyszarpane to zwycięstwo.Wielkie brawa dla Pogoni.Wszyscy chcieli emocji w tym meczu i te emocje były do samego końca.4000 tys. kibiców na hali ,czego trzeba więcej?Kielce nie
              Czytaj całość
              zachwyciły,ale cel osiągnęły.A dla wszelkich fantastów tworzących dziwne wizje przyszłości, znane powiedzonko;śmieje się ten ,kto śmieje się ostatni.
              • batex Zgłoś komentarz
                W Pogoni rzuca się w oczy dysproporcja pomiędzy czterema super grajkami a reszta ekipy.
                • Cameleon Zgłoś komentarz
                  Po 1 meczu musze przyznac ze Vive jest slabsze niz rok temu !!!! Jednak wiek zawodnikow daje juz znac srednia zawodnikow Vive to 31 lat to juz dziadki z nazwiskami i tyle CZAS na MLODZIEZ !!!!
                  Czytaj całość
                  Byli obserwatorzy z Kielc ??? ( nie kibice bo oni ich nie maja )
                  • artini78 Zgłoś komentarz
                    Sedzowanie pod Vive i full karych z kapelusza
                    • artini78 Zgłoś komentarz
                      Pogoń prawie wygrała dzięki takiemu sędziowaniu Vive wygrało inaczej marny ich los Brawo Pogoń
                      • batex Zgłoś komentarz
                        2 kary dla Zaremby z kapelusza. arbitrowie najwidoczniej uznali ze gwiazdeczki Juliena tykac nie wolno. Szkoda bo gazownicy praktycznie we czworke prawie zremisowali mecz.
                        • Adriano Zgłoś komentarz
                          Brawo Pogoń! Redakcja końcówkę proszę dokładnie opisać.
                          • skejd Zgłoś komentarz
                            Ciekawe że Pogoń prowadziła tak wyrównany mecz mimo że bramki zdobywało tylko 5 zawodników. Co by nie mówić szkielet drużyny w postaci Bruny, Konitza, Zydronia i Zaremby jest bardzo
                            Czytaj całość
                            solidny, gdyby jeszcze dołożyć ze 2-3 zawodników na tym poziomie to Pogoń mogłaby spokojnie rywalizować o podium. Szkoda bo liczyłem na niespodziankę, ale to sygnał dla innych drużyn, że nawet grając z Vive trzeba szukać swojej szansy na wygraną.
                            Zobacz więcej komentarzy (5)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×