Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Festwial rzutów w Kielcach - relacja z meczu Vive Tauron Kielce - Zagłębie Lubin

Aż osiemdziesiąt dwa trafienia padły w meczu Vive Tauronu Kielce i Zagłębia Lubin. Kielczanie bez większych problemów pokonali lubinian 48:34 i rundę zasadniczą skończyli z kompletem punktów.
Aneta Szypnicka
Aneta Szypnicka

W ostatnim meczu rundy zasadniczej kielczanie musieli radzić sobie bez Mateusza Jachlewskiego, Denisa Bunticia, Tobiasa Reichmanna, Krzysztofa Lijewskiego oraz Julena Aguinaglde. Oznaczało to, że do gry przystąpi dwunastu zawodników mistrza Polski, a na zmiany nie mogą liczyć skrzydłowi Manuel Strlek i Ivan Cupić.


Mimo sporych osłabień kadrowych, to kielczanie byli zdecydowanymi faworytami spotkania. Po 21. kolejkach oba zespoły dzieliła przepaść w tabeli - "żółto-biało-niebiescy" z kompletem zwycięstw niezagrożeni przez inne drużyny zajmowali pierwszą lokatę, a lubinianie nie zdołali awansować do fazy play-off i wciąż muszą walczyć o utrzymanie w PGNiG Superlidze.

Wynik meczu, nietypowym dla siebie rzutem z koła, otworzył Michał Jurecki, który już po kilkunastu sekundach dołożył kolejne trafienie dla mistrzów Polski. Dzięki temu zaledwie po minucie gry kielczanie prowadzili 2:0. Chwilę później udanym rzutem odpowiedział Michał Stankiewicz, ale to był pierwszy i ostatni kontakt bramkowy, jaki Zagłębie nawiązało w całym meczu. Kielczanie już od pierwszych minut spotkania imponowali skutecznością i raz za razem dziurawili bramkę strzeżoną przez gości.

W 6. minucie po rzucie Manuela Strleka gospodarze prowadzili już 8:2, a o czas dla swojego zespołu zmuszony był poprosić trener Jerzy Szafraniec. Jego uwagi na niewiele się jednak zdały, bo kielczanie szybko rzucili kolejne dwa trafienia i powiększyli swoją przewagę do ośmiu oczek. Lubinanie co prawda bardzo się starali i nawet udawało im się wypracowywać pozycję rzutowe, ale wtedy trafiali na strzegącego słupków gospodarzy, Sławomira Szmala, który nie miał większych problemów z odbiciem ich rzutów. 

Kielczanie bez większych problemów wypracowali sporą przewagę, którą z wielkim opanowaniem kontrolowali. Ich spokój został jednak zaburzony w 28. minucie, kiedy upadł na parkiet Piotr Grabarczyk. Zawodnik przez dłuższą chwilę zwijał się na boisku z bólu, a następnie z pomocą trenera odnowy biologicznej zszedł do szatni. Na szczęście dla mistrzów Polski, jego uraz nie okazał się groźny i już na początku drugiej połowy gracz pojawił się na ławce rezerwowych. 

Jak można się było spodziewać, w drugiej połowie obraz gry niewiele się zmienił. Podopieczni Talanta Dujszebajewa z minuty na minutę powiększali swoją przewagę i kibice zgromadzeni w Hali Legionów zastanawiali się czy ich ulubieńcy przekroczą granicę pięćdziesięciu trafień. Szczególnie dobrze w szeregach gości spisywali się skrzydłowy Manuel Strlek i Ivan Cupić. Chorwaci rzucili w sumie dwadzieścia pięć bramek, z czego aż czternaście przypadło w udziale młodszemu z nich - popularnemu "Manu". 

Na szczęście dla lubinian, w drugiej części meczu, zdecydowanie lepiej zaczęli sobie radzić w ofensywie. Co prawda, wiadomo już było, że nie będą w stanie nawiązać walki z mistrzami Polski, ale w znaczący sposób zmniejszyli rozmiary swojej porażki. Najskuteczniejszymi zawodnikami Zagłębia byli Michał Stankiewicz oraz Faruk Halilbegović autorzy siedmiu trafień. 

Ostatecznie kielczanie zwyciężyli 48:34 i dzięki tej wygranej zakończyli fazę grupową z kompletem zwycięstw. 


Vive Tauron Kielce - Zagłębie Lubin 48:34
 (23:13)

Vive Tauron: Szmal, Sego – Grabarczyk, Jurecki 3, Tkaczyk 4, Chrapkowski 3, Bielecki 4, Strlek 14, Musa 5, Zorman 3, Rosiński 1, Cupić 11.
Kary: 4 minuty
Karne: 3/6

Zagłębie: Shamrylo, Wiącek, Małecki - Michałów 1, Stankiewicz 7, Gumiński 5, Przysiek 3, Kużdeba 2, Marciniak 2, Macharashvili 2, Szymyślik 3, Halilbegović 7, Wolski 2, Nowakowski.
Kary: 8 minut
Karne: 3/5

Kary: Vive Tauron - Jurecki, Chrapkowski, Zagłębie - Marciniak, Szymyślik, Wolski, Nowakowski.

Sędziowali: Rafał Puszkarski (Legionowo), Grzegorz Młyński (Zwoleń).

Kto był najlepszym zawodnikiem meczu?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (35)
  • Rafał Czaja Zgłoś komentarz
    byle to nas nie spotkało -))
    • Modafi Zgłoś komentarz
      Petrochemia: Dlaczego usuwasz swoje posty ? Wstydzisz się tego, co tam nagryzdałeś ? W sumie racja. A z inteligencją Ci chyba, nie po drodze.
      • Modafi Zgłoś komentarz
        Petrochemia: Ale błysnąłeś. Długo myślałeś nad tym ? PS Widzę, że po macedońskim laniu, powoli dochodzicie już do siebie, he he.
        • Modafi Zgłoś komentarz
          Wisła Płock: Ooo widzę, że temat zastępczy znowu poruszony. Tylko tak się składa, że jak narazie to z was mógłby być ubaw po pachy. I jaki blady strach po wylosowaniu Vardaru ? Jaja
          Czytaj całość
          sobie robisz. Kielce to nie Wisla, że już przed meczem mają pełne spodnie. A ci z oficjalnej ? Przecież im zawsze coś nie pasi... Więc nic nowego. A i Ty o Kielce się nie martw. Raczej spoglądaj w stronę nożnej. Bo jeśli Wasi awansują do ekstraklasy, to i u was na ręczną może być mniej kasy. PS Wróciłeś juz z tego Skopje czy nie. Bo jakoś dziwnym trafem, omijasz odpowiedzi jak ognia. Bo tego, czy tam wogóle byłeś, nawet się nie pytam.
          • endriu122 Zgłoś komentarz
            Multi-konto uruchomione,teraz tradycyjnie trzeba by było kogoś sprzedać i się pochwalić.
            • _obiektywny Zgłoś komentarz
              Tylko , ze Wisła grała na wyjeździe a Iskra u siebie.. powinna stracić mniej bramek......i to przed meczem z vardarem...cienko to widzę niestety dla polskiego szczypiorniaka...
              • _obiektywny Zgłoś komentarz
                Sektory N,O,P,Q,R - Nafciarze - będzie grubo.......
                • miki Zgłoś komentarz
                  W Lubinie chyba potrzebują wstrząsu w postaci spadku z ligi. Zespół ma zawodników z papierami na granie, a kolejny sezon gra padakę. Trudno jednoznacznie ocenić co jest tego przyczyną,
                  Czytaj całość
                  ale wydaje mi się, że krok w tył Zagłębia jest potrzebny, żeby zrobić dwa kroki do przodu, bo taka stagnacja do niczego nie prowadzi.
                  • Szczypek Zgłoś komentarz
                    Oby Manu z Ivanem szaleli tak w meczu z Vardarem :)
                    • Maxi-102 Zgłoś komentarz
                      Ach te ciągłe kompleksy, zazdrość...widzę że złoty nie potrafi żyć bez Wisełki...jest najczęstszym gościem na forum Nafciarze...
                      • Złoty Bogdan Zgłoś komentarz
                        Znalezione na nafciarkach, kwintesencja wszystkiego, autor tego tekstu wygrał internety :) [quote]Kielce w TOP 8, Wisła w familiadzie[/quote]
                        • Maxi-102 Zgłoś komentarz
                          I co tu komentować...nie ma się czym podniecać...Zagłębie zagrało na luzie...aby tylko rozegrać mecz i rzuciło 34 bramki....ale jak to mówią nie mój cyrk nie moje zmartwienie...
                          • Czar Zgłoś komentarz
                            Spokojny meczyk. Fajna wrzutka Lubinia w 1 połowie, i też świetna bramka Manu po podaniu od Ivana w drugiej :). No i Ivanowi spodobało się rozegranie po parę razy rzucił po zwodach xD.
                            Zobacz więcej komentarzy (9)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×