Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Pogoń Szczecin ostatnim półfinalistą play-off - relacja z meczu Pogoń Szczecin - PGE Stal Mielec

Bardzo duże emocje towarzyszyły spotkaniu w Szczecinie. Miejscowa Pogoń stanęła przed swoją historyczną szansą. Nawet bez Michala Bruny ją wykorzystała i zagra o medale mistrzostw Polski.
Krzysztof Kempski
Krzysztof Kempski

Bez Michala Bruny w składzie rozpoczęła szczecińska Pogoń ostatni mecz w walce o najlepszą czwórkę w play-off PGNiG Superligi. Uraz środkowego rozgrywającego odniesiony na Podkarpaciu okazał się być poważniejszy niż pierwotnie sądzono. Wielu obserwatorów właśnie w tym fakcie zaczęło widzieć szanse PGE Stali Mielec. Ta do Grodu Gryfa przybyła w dość skromnym 12-osobowym zestawieniu.


Od kilku nieudanych prób w ataku rozpoczęły swój ostatni mecz w ćwierćfinale mistrzostw Polski oba zespoły. Pierwsi wynik otworzyli mielczanie. Indywidualnym rzutem popisał się najlepszy szczypiornista w rywalizacji z Pogonią, czyli Rafał Gliński. Szczecinianom w tej fazie spotkania mocno zadanie utrudniała defensywa ustawiona przez popularnych Czeczeńców (najbardziej wysuniętym obrońcą był Michał Chodara). Dochodziły do tego jeszcze proste błędy własne. W efekcie na tablicy już po 7 minutach było 1:4.

Pod nieobecność na środku rozegrania czeskiego szczypiornisty Michala Bruny trener Rafał Biały ustawił Bartosza Konitza. Manewr ten częściowo dawał rezultat, ogólnie jednak gra miejscowych nie napawała optymizmem. Szczecinianie byli bowiem tymi, którzy musieli gonić rezultat. Do remisu udało się doprowadzić Łukaszowi Gierakowi (6:6) i od tej pory zawody się wyrównały. Pomarańczowi po udanie zakończonej pogoni w końcu bardziej ucieszyli swoich fanów. Paweł Krupa dał drużynie pierwsze w meczu prowadzenie 8:7. Na 6 minut przed końcem wynik brzmiał już 11:8, ale "Stalowcom" nie podcięło to skrzydeł. Pierwszą połowę wygrała jednak Pogoń 15:13.

Bruna nie mógł pomóc swoim kolegom w ostatniej rywalizacji ze Stalą Mielec Bruna nie mógł pomóc swoim kolegom w ostatniej rywalizacji ze Stalą Mielec
Po zmianie stron dwukrotnie przypomnieli o sobie Krupa z jednej strony i Damian Krzysztofik z drugiej. Co ciekawe, dla tego pierwszego było to już piąte trafienie. Trzy bramki więcej na koncie Pogoni dawały graczom Białego większy spokój. Wyraźnie starali się zwalniać tempo swoich akcji, w obronie zaś bardzo dużo uwagi poświęcali na krycie obrotowego Krzysztofika, do którego trafiało bardzo dużo piłek. Dużo złego wprowadziło upomnienie indywidualne dla Mateusza Zaremby. M.in. dzięki temu Stal za sprawą Kamila Kriegera doprowadziła do remisu po 19 (40 min.).

Sytuacja zmieniała się jednak jak w kalejdoskopie. W 44. minucie było bowiem 22:19. Zwycięzcę trudno było wytypować. Szczecinianie wyjątkowo mocno starali się unikać kar, w tym bowiem czasie ich gra ulegała pewnemu załamaniu. Tego samego typu błędów nie unikali jednak mielczanie, a głównie Krieger. Na 10 minut przed końcem widowiska Pogoń prowadziła 24:21, a mogło być ono wyższe, gdyby nie... Krzysztof Lipka.

Stal w kłopotach była kilka chwil później. Najpierw z czerwoną kartką parkiet opuścił Krieger, a po minucie "dwójkę" obejrzał również Marek Szpera. Wydawało się, że ostatecznie losy rywalizacji rozstrzygnął Patryk Walczak. Tymczasem Portowcy musieli grać czterech przeciwko sześciu przez kolejne dwie minuty. W 57. o czas poprosił Biały. Do końca kary obu jego podopiecznym zostało jeszcze ok. 40 sekund. Emocje sięgały zenitu. Na minutę przed końcem Pogoń prowadziła 27:25, ale odzyskała piłkę w obronie i w tym momencie to był koniec zawodów.

Pogoń Szczecin - PGE Stal Mielec 28:25 (15:13)

Pogoń: Szczecina, Kowalski - Walczak 3, Gierak 3, Krupa 5, Jedziniak 3, Konitz 5, Zaremba 3, Zydroń 6/2.
Karne: 2/2
Kary: 12 min.

PGE Stal: Nikolić, Lipka - Wilk 3, Krieger 5, Sobut 1, Obiała, Szpera 1, Gudz, Gliński 8/5, Krzysztofik 5, Chodara 2.
Karne: 5/6
Kary: 8 min.

Kary: Pogoń - 12 min. (Walczak, Krupa - 2 min., Gierak, Zaremba - 4 min.); PGE Stal - 8 min. (Szpera - 2 min., Krieger - 6 min.).
Czerwona kartka: Kamil Krieger (51 min. - z gradacji kar).

Sędziowie: Leszczyński, Piechota (obaj z Płocka).
Delegat ZPRP: Marek Żabczyński.
Widzów: 1600.

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (27):

  • artini78 Zgłoś komentarz
    Vive ze złotem tak to wygląda
    • groh eater Zgłoś komentarz
      Mielec zagrał strSznie słabo, tak jak tu niektórzy mówili sprawiali wrażenie niezainteresowanych wygraną. Już na początku powinno być z 7:1. Moze to problemy fizyczne, bo ławka
      Czytaj całość
      króciutka? Typowy mecz Szpery z reprezentacji, strach i przerazenie. Pogoń też slabo ale przynajmniej pruli z II lini, a Mielec patrzyl. Sedziowie nienajgorzej ale za co czerwoną kartke dostal najlepszy zawodnik Stali Kriger wiedzą tylko oni. Puławy z brązem, tak to wygląda.
      • WesleyRMI Zgłoś komentarz
        Tak czy inaczej,największymi wygranymi w SL w tym sezonie są-jak do tej pory- Azoty Puławy.Rozpoczęli fatalnie,długo byli na dnie tabeli.Po przyjściu trenera Skutnika zaczęli coraz lepiej
        Czytaj całość
        grać,zbierać punkty i oto z 6 miejsca zagrają o medal!
        • RMI Zgłoś komentarz
          A co do samego meczu to podsumowaniem meczu były ostatnie akcje Stali, to jest brak sił, a z tego brak koncentracji, a także brak zagrożenia rzutowego z 2 linii, gdzie aż prosiło się
          Czytaj całość
          pierdyknąć. Co do zaangażowania Marka, chyba sami w to nie wierzycie co piszecie. Popatrzcie kto nakręcał akcje Stali w ataku. Fajnie się rozkręcił Kamil K. Dobrze Miruś w obronie. A było na prawdę blisko,
          • RMI Zgłoś komentarz
            Niestety trzeba przyznać, przynajmniej wydaje się to wielce prawdopodobne, że długo w Mielcu nie zobaczymy Stali toczącej wyrównane zawody w półfinałach. Po okresie wyżyn mieleckiego
            Czytaj całość
            szczypiorniaka, przyjdzie rozbrat na dłużej. Z tego miejsca wielkie gratulacje dla zawodników obecnej drużyny, także dla Adama W., Adama B., Pawła A., Antka P. To dzięki Wam było przyjemnie przychodzić na halę. Dziękujemy za wiele wspaniałych chwil! Nie zapominajmy o udziale ś.p. Antka.
            • endriu122 Zgłoś komentarz
              Gratulacje dla Szczecina.
              • K-R Jankowscy Zgłoś komentarz
                Fiesta szczecińskiego szczypiorniaka trwa na dobre! Za kilka dni Selgros przyjeżdza, potem Vive Targi i finał Challenge Cup......Będzie co oglądać na żywo ;-)))
                • K-R Jankowscy Zgłoś komentarz
                  Bardzo dobra II połowa Wojtka Jedziniaka - wsadzał wszystko ze skrzydła w odróżnieniu od pierwszej połowy, gdzie ręce opadały. Tradycyjnie świetny mecz Krzysztofa Szczeciny...jak
                  Czytaj całość
                  Kwidzyń mógł wypuścić takiego bramkarza.....no chyba, że ze względu na nazwisko ;-)))) Kibice po odejściu Stojkowica drżeli na myśl o tej pozycji, ale to co gra Szczecina to poezja najwyższych lotów!
                  • Madridista Zgłoś komentarz
                    Eksperci Polsatu Sport, zwłaszcza Pan Siódmiak przechodzili samych siebie. Siudym momentami prawił jakby był pod wpływem. Ich komentarz był bardzo stronniczy. Około 53 minuty już
                    Czytaj całość
                    sprawdzali kiedy są terminy półfinałów Pogoni z Kielcami, a w końcówce trzęśli portkami że może się pospieszyli z tą parą półfinałową. Szkoda, bo również i im Stal mogła utrzeć nosa. Zadecydowała niestety lepsza dyspozycja dnia i przede wszystkim głupie własne błędy zawodników. Gratulacje dla Szczecina.
                    • Petrochemia Zgłoś komentarz
                      Akceptacja brzucha rozgrywającego w superlidze. Ot co wypsz wymaluj poziom naszej ligi i kibiców. W takim Bayernie wydaje sie 2 albo 4 mln euro na laboratorium... wiem poziom nie ten sam, ale
                      Czytaj całość
                      chociaz zawodowcy mogliby brzuchów nie miec... kołowy to inna bajka, ale nie środkowy/skrzydłowy. Malysz ma taka wiedze na temat zywienia, ze moglby wykladac na uniwerku, a tutaj gosc nie potrafi zadbac o siebie. Paranoja.
                      • ZXS Mielec Zgłoś komentarz
                        Mecz nudny i powolny niegodny rangi o jaką się toczył. Wynik nie po myśli jednak z mojego pkt widzenia czyli przeciwnika playoff jak najbardziej sprawiedliwy. Pisałem wczesniej o zimnej
                        Czytaj całość
                        głowie i nie wszystkim się udało. Grzesiu Sobut strasznie chciał... Może nawet za bardzo i troche sie chłopak spalił. Wyglądał jakby chcial cos komuś udowodnić ale niestety nie wyszło... Może trener dawał za mało szans i teraz gorącą głowa...
                        • Raf1 Zgłoś komentarz
                          Sprawiedliwości stało się zadość. Wygrał zespół lepszy, minimalnie bo minimalnie ale jednak. Mimo to gratulacje i szacunek dla Stali za walkę. I tak dużo osiągneliście.
                          • K-R Jankowscy Zgłoś komentarz
                            Stal w zasadzie kontrolowała mecz przez pierwsze 10 minut, potem Pogoń doszła i cały czas trzymała mecz pod kontrolą, Stal co najwyżej goniła. Bardzo widoczny brak Bruny w Pogoni, gdyby
                            Czytaj całość
                            nie dużo jednak własnych prostych błędów Pogoni, których raczej Stal się wystrzegała to mecz byłby zamknięty po pierwszej połowie. Wydaje się też, że decydujące znaczenie w tej parze miał atut własnego boiska, gdyż gospodarze wszystko jednak wygrywali. Co do dyskretnego pomagania przez sędziów....taaaa...pomagali zwłaszcza jak wyrzucili dwóch Pogoniarzy na trzy minuty przed końcem....to była wymierna pomoc....
                            Zobacz więcej komentarzy (14)
                            Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                            ×
                            Sport na ×