KokpitKibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

Ambitne plany Węgrów na EHF Euro 2016. "Stać nas na to, by zrobić tutaj coś dużego i zaskoczyć wszystkich"

Reprezentanci Węgier wygrali pierwszy mecz grupy D z Czarnogórą i liczą na pójście za ciosem. - Chcemy wygrać osiem meczów z rzędu na tych mistrzostwach. Jeden wygraliśmy, przed nami siedem - powiedział Iman Jamali, rozgrywający Madziarów.

Michał Gałęzewski
Michał Gałęzewski

W pierwszym meczu EHF Euro 2016 Węgry wygrały z Czarnogórą 32:27. - Jestem przede wszystkim zadowolony ze zwycięstwa. Graliśmy dobrze, ale wiemy że w kolejnych spotkaniach musimy spisać się jeszcze lepiej w obronie. Możemy ją poprawić, bo z atakiem jest już nieźle. Zawsze pierwsze mecze są trudne. Chcemy kontynuować passę zwycięstw. To długi turniej - powiedział Rudolf Faluvegi, środkowy rozgrywający Węgrów.

- Na mistrzostwach świata, czy Europy mecze otwarcia są zawsze najtrudniejsze. Wiemy, że musimy w fazie grupowej dochodzić do formy. Nie było idealnie, ale przygotowujemy się do kolejnych etapów. Chcemy przejść dalej. Kolejne mecze będą trudniejsze. Stać nas na to, by zrobić tutaj coś dużego i zaskoczyć wszystkich. Nikt nam tego jednak nie odda za darmo - dodał Iman Jamali.

Węgrzy najlepiej spisywali się na początku i na końcu meczu. - W drugiej połowie graliśmy dużo gorzej w obronie i niemal wszystkie ataki Czarnogóry kończyły się bramkami. To był nasz problem. Jak nie masz dobrej obrony rzucone bramki się nie liczą - stwierdził Faluvegi, przed którym mecze z Rosją i z Danią. - Chcemy koncentrować się na meczu z Rosją. To jest najważniejsze, jak wygramy pomyślimy o spotkaniu z Danią. Oczywiście Duńczycy mają wiele gwiazd i fajnie będzie stanąć naprzeciw nich. Teraz czeka nas Rosja - przypomniał 22-letni środkowy rozgrywający.

Węgierscy szczypiorniści byli głośno dopingowani przez liczną grupę kibiców. - Nie wiedziałem czego się spodziewać. Gdańsk jest bardzo daleko od Węgier, ale jestem zadowolony z tego, że tak wielu kibiców przyjechało nas wspierać. To dla nas bardzo ważne. Wszyscy którzy kupili bilety mocno nam pomagają. Mogę zadedykować im wygraną - powiedział urodzony w Iranie Iman Jamali, który uważa że prawdziwa zabawa zacznie się w kolejnej fazie turnieju. - Nie było tu jeszcze członków mojej rodziny. Oni wybierają się dopiero do Wrocławia i też dla nich chcę byśmy awansowali dalej - stwierdził.

W poniedziałek Węgrzy zagrają z Rosjanami, którzy przegrali z Danią. - Mecz z Rosją będzie spotkaniem pomiędzy dwoma bardzo dobrymi drużynami. Czarnogóra miała dużo młodszy skład, ale nie boimy się nikogo. Chcemy każdemu pokazać na co nas stać. Nie myślimy jeszcze o Danii. Wiemy jednak, że w każdym pojedynczym spotkaniu wszystko się może zdarzyć. Chcemy wygrać osiem meczów z rzędu na tych mistrzostwach. Jeden wygraliśmy, przed nami siedem - zapowiedział z optymizmem w głosie Iman Jamali.

Michael Biegler: czasem wpadamy na dziwne pomysły
Źródło: TVP
Czy Węgrów stać na medal na EHF Euro 2016?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (0)
    Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
    ×
    Sport na ×