WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

El. ME 2016: Waleczne Polki zdobyły Węgry! Awans coraz bliżej

W spotkaniu 4. kolejki grupy piątej eliminacji do mistrzostw Europy, żeńska reprezentacja Polski na wyjeździe okazała się lepsza od Węgier.
Tomasz Rosiński
Tomasz Rosiński
PAP

Biało-Czerwone, po porażce z Węgierkami 24:27 w środowym pojedynku w Koszalinie, w niedzielę bardzo chciały zrewanżować się swoim rywalkom w Erd i zrobić kolejny krok w kierunku awansu na ME 2016.

Sam początek spotkania był wyrównany, a po bramce autorstwa dobrze dysponowanej Moniki Kobylińskiej w 10. minucie na tablicy świetlnej widniał remis 6:6. Z czasem zaczęły przyspieszać gospodynie, które błyskawicznie odskoczyły Polkom na cztery trafienia (10:6 w 13. minucie). 

Dopiero przerwa na żądanie trenera Kima Rasmussena wniosła więcej spokoju w poczynania polskich szczypiornistek, które po pierwszym kwadransie odrobiły większość strat (11:10). Jednak nic sobie z tego nie zrobiły podopieczne Eleka Gabora, wypracowując w 22. minucie trzy gole przewagi (15:12) po zagraniu Aniko Kovacsics.

Kiedy wydawało się, że kadra Węgier kontroluje boiskowe wydarzenia, gdyż na trzy minuty przed końcem pierwszej połowy wygrywała 16:13, przyjezdne zerwały się do frontalnych ataków. Najpierw do wyrównania doprowadziła Kinga Achruk, zaś po chwili, tuż przed finiszem inauguracyjnej odsłony, bramkę w kontrze zdobyła Katarzyna Kołodziejska i Polska zeszła do szatni prowadząc 17:16!

Przez pewien czas po zmianie stron trwała wymiana ciosów (18:18), lecz między 38. a 42. minutą miejscowe zawodniczki wykorzystały błędy Biało-Czerwonych, dzięki czemu wygrywały 22:18. 

Taki obrót spraw nie podłamał walecznych Polek, które po skutecznym rzucie Karoliny Siódmiak w 53. minucie odrobiły straty z nawiązką (23:24). Sześćdziesiąt sekund później rzut Aleksandry Zych dobiła Kołodziejska i zrobiło się 25:23 dla reprezentantek Polski, co zapowiadało emocjonującą końcówkę konfrontacji.

Ostatecznie Patrycja Kulwińska i spółka już nie dały się dogonić, pokonując Węgierki 26:25.

Węgry - Polska 25:26 (16:17)

Węgry: Biro, Kiss - Szollosi-Zacsik 4, Schatzl, Triscsuk 7, Szucsanszki 6, Kovacsics 1, Kisfaludy 1, Klivinyi, Pappne Szamoransky, Szekeres, Kovacs 2, Orban 2, Hornyak, Erdosi 2, Lukacs.
Karne: 7/8.
Kary: 6 min.

Polska: Gawlik, Wysokińska - Kobylińska 7, Stachowska, Siódmiak 2, Gęga 2, Kocela 2, Zalewska 1, Pielesz, Zych 1, Drabik, Kołodziejska 3, Stasiak 3, Jochymek, Kulwińska 2, Achruk 3.
Karne: 2/3.
Kary: 6 min. 

Kary: Węgry - 6 min. (Kovacsics - 4 min., Szekeres - 2 min.); Polska - 6 min. (Stasiak - 4 min., Gęga - 2 min.).

Zobacz wideo: Sześć bramek na Camp Nou. Zobacz skrót meczu FC Barcelona - Getafe [ZDJĘCIA ELEVEN]

Źródło: Eleven

Czy uważasz, że Polki awansują na ME 2016?

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (11):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • Grieg 0
    "Wczoraj była szansa wygrać wyżej, co mogłoby mieć znaczenie przy rozstawieniu, tak już Węgierek raczej nie wyprzedzimy, bo jesteśmy słabsi o 2 bramki w bezpośrednim meczu."


    W czerwcu najkorzystniejszy dla nas byłby remis Słowaczek z Węgierkami - wówczas po pokonaniu Finek będziemy mieć nie tylko zapewniony awans, ale i możliwość wygrania grupy przy zwycięstwie w ostatnim meczu. Nasze południowe sąsiadki w poprzednich eliminacjach ME urwały punkt Francuzkom u siebie, dzięki czemu zresztą awansowały, więc i tym razem mogą pokusić się o niespodziankę, zwłaszcza jeśli Gorbicz i Tomori do tego czasu nie zdążą wyleczyć kontuzji.


    "My jak wiemy zacięty dwumecz z Węgierkami, wielką niewiadomą są Szwedki."


    Szwedki grają jutro mecz towarzyski z Rumunkami. Inna sprawa, że tuż przed turniejem obie strony pewnie nie będą chciały ryzykować niepotrzebnych kontuzji, więc możliwe, że zagrają na pół gwizdka i będą oszczędzać najlepsze zawodniczki.

    kristobal w finałach ME już praktycznie jesteśmy. Nasza wygrana z Węgrami sprawiła, że Węgierki mają o co grać w kolejnym meczu ze Słowacją. Jeśli wygrają, to nasza wygrana z Finkami da nam kwalifikację do ME w Szwecji, gdzie jak wiemy już jesteśmy przydzieleni do jednej z grup. Wczoraj była szansa wygrać wyżej, co mogłoby mieć znaczenie przy rozstawieniu, tak już Węgierek raczej nie wyprzedzimy, bo jesteśmy słabsi o 2 bramki w bezpośrednim meczu.Teraz operacja Astrachań. W piątek mecz z Rosjankami, bodajże o 15:30, w sobotę ze Szwecją o 14. Trzy punkty w tych spotkaniach dadzą nam kwalifikację olimpijską. Jednak biorę pod uwagę, że możemy przegrać z Rosją, dlatego bardzo ważny będzie bilans bramkowy w tym pojedynku. Jeśli przegrać, to możliwie jak najniżej, żeby potem one nie musiały odpuszczać meczu ze Szwecją. Rosja jest obecnie w formie, jako pierwsza zakwalifikowała się do ME - pokonały Dunki w Astrachaniu 31:27 (16:12), a także w Danii 24:22 (14:8). My jak wiemy zacięty dwumecz z Węgierkami, wielką niewiadomą są Szwedki.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Montana 0
    Wielkie Brava za to zwycięstwo!!!Dziewczyny wygrały ten mecz serduchem.Oby tak w Astrachaniu.Bravo ekipa wyjazdowa!!!
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • kristobal 0
    w finałach ME już praktycznie jesteśmy. Nasza wygrana z Węgrami sprawiła, że Węgierki mają o co grać w kolejnym meczu ze Słowacją. Jeśli wygrają, to nasza wygrana z Finkami da nam kwalifikację do ME w Szwecji, gdzie jak wiemy już jesteśmy przydzieleni do jednej z grup.
    Wczoraj była szansa wygrać wyżej, co mogłoby mieć znaczenie przy rozstawieniu, tak już Węgierek raczej nie wyprzedzimy, bo jesteśmy słabsi o 2 bramki w bezpośrednim meczu.

    Teraz operacja Astrachań. W piątek mecz z Rosjankami, bodajże o 15:30, w sobotę ze Szwecją o 14. Trzy punkty w tych spotkaniach dadzą nam kwalifikację olimpijską. Jednak biorę pod uwagę, że możemy przegrać z Rosją, dlatego bardzo ważny będzie bilans bramkowy w tym pojedynku. Jeśli przegrać, to możliwie jak najniżej, żeby potem one nie musiały odpuszczać meczu ze Szwecją.
    Rosja jest obecnie w formie, jako pierwsza zakwalifikowała się do ME - pokonały Dunki w Astrachaniu 31:27 (16:12), a także w Danii 24:22 (14:8). My jak wiemy zacięty dwumecz z Węgierkami, wielką niewiadomą są Szwedki.

    [ 1 komentarz w tej dyskusji ] Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (8)
Pokaż więcej komentarzy (11)
Pokaż więcej komentarzy (11)
Pokaż więcej komentarzy (11)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×