Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Tenis
  • Zimowe

PP: Gwardia - Vive Tauron: Wąski skład nie przeszkodził faworytowi

Vive Tauron Kielce pokonał Gwardię Opole 28:21 w drugim ćwierćfinałowym meczu Pucharu Polski, pieczętując tym samym swój awans do turnieju finałowego. Kielczanie odnieśli pewny sukces mimo dysponowania bardzo okrojoną kadrą.
Wiktor Gumiński
Wiktor Gumiński

Trener kielczan Tałant Dujszebajew nie zabrał do Opola praktycznie wszystkich zawodników, którzy w miniony weekend brali udział w olimpijskich turniejach kwalifikacyjnych. Wyjątkami od reguły byli jedynie Piotr Chrapkowski i Mateusz Kus. W meczowej kadrze Vive Tauronu Kielce znajdowało się tylko 10 graczy.

Gwardia przystąpiła do meczu w potencjalnie najmocniejszym zestawieniu, lecz już przebieg pierwszych minut pokazał, że mimo to nie będzie jej łatwo o "ukąszenie" osłabionego faworyta. 

Mimo, że pierwsze ćwierćfinałowe starcie zakończyło się wygraną ekipy z Kielc aż 41:17, Dujszebajew cały czas dbał o to, by jego podopieczni byli należycie skoncentrowani. Żywiołowe podpowiedzi oraz liczne reprymendy udzielane młodym zawodnikom - Filipowi FąfarzeBartłomiejowi Bisowi czy Krzysztofowi Bernackiemu przynosiły pozytywny skutek.

Vive Tauron od razu objął prowadzenie i nie oddał go ani na moment do końca pierwszej połowy. Szczególnie łatwo przychodziło zdobywanie goli Kusowi z koła. Kilka udanych zagrań zanotował też Chrapkowski.

Podopiecznym Rafała Kuptela nie można było odmówić ambicji, lecz nie potrafili oni choćby przez chwilę poważniej zagrozić gościom. Kiedy przyjezdni znaleźli sposób na powstrzymanie Antoniego Łangowskiego, gwardziści napotkali na problem ze zdobywaniem goli z ataku pozycyjnego. Dlatego też na półmetku rywalizacji kielczanie wygrywali 15:12.

Przerwa wyraźnie wybiła z rytmu zawodników Dujszebajewa. Tuż po powrocie z szatni zmarnowali oni kilka wybornych szans do zdobycia bramki, najczęściej z powodu podejmowania zbyt pochopnych decyzji.

Opolanie natomiast świetnie potrafili wykorzystać moment słabości przeciwnika. Do walki poderwał miejscowych kapitan Wojciech Knop, który trzema trafieniami wyprowadził ich nawet na prowadzenie 17:16. Radość gospodarzy trwała jednak bardzo krótko.

Gracze Vive Tauronu błyskawicznie zareagowali na zaistniała sytuację, podkręcając tempo w obronie i urozmaicając grę w ataku. Gwardziści zaczęli gubić się w defensywie, a kielczanie dokładali kolejne gole z różnych pozycji. I po kilku minutach ponownie osiągnęli znaczącą przewagę - 22:17.

W ostatnich dziesięciu minutach kibice nie doświadczyli już żadnych emocji. Kielecki zespół pewnie kontrolował wypracowaną zaliczkę, a rozmiary prowadzenie parokrotnie powiększył jeszcze Branko Vujović. Koniec końców faworyt zwyciężył 28:21, dzięki czemu w dniach 21-22 maja powalczy o zdobycie Pucharu Polski podczas finałowego turnieju w Warszawie.

Wiktor Gumiński z Opola

Gwardia Opole - Vive Tauron Kielce 21:28 (12:15)

Gwardia: Malcher, Taletović - Simić 5/1, Knop 4/2, Łangowski 4, Mokrzki 3, Jankowski 2, Mokrzki 2, Zeljić 1, Rumniak, Swat, Trojanowskiz
Karne: 3/3
Kary: 8 min.

Vive: Sego, Markowski - Bis 5, Kus 5, Reichmann 5, Chrapkowski 4, Vujović 4, Fąfara 2, Paczkowski 2, Bernacki 1
Karne: 4/5
Kary: 6 min.

Kary: Gwardia - 8 min. (Mokrzki - 4 min., Knop, Łangowski - po 2 min.), Vive - 6 min. (Bis, Kus, Vujović - po 2 min.)

Sędziowie: Łukasz Kubis, Filip Fahner (Głogów)

Widzów: 900.

Zobacz wideo: #dziejesienazywo: Jak szczypiorniści świętowali awans na igrzyska? "Klasycznie - szampan, piwo i tańce"


Źródło: WP SportoweFakty

Terminarz meczów Polaków na mistrzostwach świata:

15 stycznia:
20:30 Tunezja - Polska

17 stycznia:
20:30 Polska - Hiszpania

19 stycznia:
20:30 Brazylia - Polska

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna
Komentarze (11):
  • Cameleon Zgłoś komentarz
    zawodnicy Gwardii przed meczem juz sobie zalozyli zeby sie nie przemeczac. Odpuscili mecz z vive grajacym rezerwowmyi i juniorami. Na miejscu prezesa Gwardii tym Panom bym nie wyplacal pensji
    • Cameleon Zgłoś komentarz
      Grali w 10 tak samo jak Wisla w ubieglym roku w Płocku z vive i przegralismy 1 bramka
      • Dono Zgłoś komentarz
        Zobaczyłem skład w jakim pojechaliśmy do Opola i zastanawiałem się, czy przegramy więcej czy mniej niż dychą, a tu takie rzeczy. Trochę wstyd dla Superligi. Z Bartka Bisa będziemy
        Czytaj całość
        mieli niedługo sporą pociechę. Dobre warunki fizyczne, waleczny, fajnie się ustawia na kole, robi zasłony, a wczoraj z braku w składzie nominalnego środkowego i lewoskrzydłowego, grał nawet na skrzydle. Poukładany chłopak.
        • hbll Zgłoś komentarz
          Niestety, po takim wyniki z takim rywalem u siebie, gracze Gwardii powinni się ze wstydu pod ziemię pozapadać. Kielce przyjechały bez ławki, bez ok 10 najlepszych graczy, z juniorami w
          Czytaj całość
          składzie,. a tu i tak sromotne wpi***ol u siebie. A przecież Gwardia to zawodowi piłkarze ręczni, obcokrajowcy mający być lepszymi od krajowych graczy oraz byli reprezentanci Polski... Wstyd.
          • Wojak Szwejk Zgłoś komentarz
            No i co tu więcej dodawać, skoro poniżej wszyscy podsumowali to, co ze smutkiem muszą czytać i niestety oglądać kibice z Opola... :( Może mecz przy tej okazji zweryfikował aspiracje vs
            Czytaj całość
            możliwości. Nie wyszło to delikatnie mówiąc, najlepiej... Warto byłoby dla potwierdzenia tej tezy, rozegrać jeszcze mecz z rezerwami Płocka i Puław, to wtedy będziemy wiedzieć w którym miejscu (sportowo) obecnie jest Gwardia, bo organizacyjnie od kilku miesięcy wygląda to słabo. Dużo zamieszania i pustych obietnic było z miasta, a na razie żadnych konkretów. Zawodnicy też nie wiedzą na czym stoją. Jutro podobno mają zapaść decyzje, czy Ratusz chce przystąpić do LZ i czy wygospodaruje odpowiedni kapitał, tylko przy takiej postawie, trzeba sobie zadać pytanie: po co ? Widać jak na dłoni, że potencjał będzie zaprzepaszczony, a środki zmarnowane, przy takim "menadżerskim myśleniu". Miejmy tylko nadzieję,l że nie będą to publiczne środki. A tak z innej strony już tej pozytywnej...Wtorek... środek tygodnia, mecz pucharowy, który nie miał już żadnego znaczenia, bo w pierwszym spotkaniu przegrany był z kretesem, ponadto skład Kielc mocno rezerwowy, a na trybunach pomimo to 900 osób i niestety znów zdecydowana porażka ! Wytłumaczcie mi ten fenomen... Jakby gra była na wyższym poziomie, to faktycznie Okrąglak pękałby w szwach. W tym meczu zanotowałem tylko to, że z chwilą objęcia prowadzenia (bodajże na 17-16 w 8 min. drugiej połowy), to przez kolejne 22 minuty, Gwardia rezerwom Kielc (z całym szacunkiem oczywiście) trafiła do bramki 4 razy... ... Jakikolwiek komentarz chyba zbędny... Kibice z Kielc napisali wszystko... Zlekceważenie meczu przy Legionów absolutnie nie przysporzyło sympatii drużynie. A postawa kieleckiej młodzieży zasługuje na brawa. W drużynie gospodarzy trudno dziś kogokolwiek wyróżnić...
            • pito10 Zgłoś komentarz
              Sego, Kus 5, Reichmann 5, Chrapkowski 4, Paczkowski 2. Sami nieopierzeni juniorzy.... ogarnijcie się nieco.
              • HuBertus_ Zgłoś komentarz
                Ale Maxi to ty się zdecyduj, co ma w końcu robić VIVE by ci pasowało. Odgrywać tych juniorów czy nie? Bo ciężko Ci dogodzić...
                • Złoty Bogdan Zgłoś komentarz
                  A ponoć Gwardia jest gotowa do gry w lidze zawodowej :) Za taką postawę to w Opolu nie zasługujecie, żeby przyjeżdżać do was pełnym składem, skoro na luzie cisną wam juniorzy.
                  • ck misiek Zgłoś komentarz
                    Panie Gumiński, nie wiem czy pan czyta to, co pan pisze , ale na zdrowy rozsądek jak zespół z Kielc ma grać 25-26 Kwietnia turniej FF Pucharu Polski ,jak 23 gra pierwszy mecz o awans do FF
                    Czytaj całość
                    CL ,a 27 rewanż. Mało tego to chyba byłby pierwszy turniej rozgrywany w poniedziałek i wtorek.
                    • HuBertus_ Zgłoś komentarz
                      obudził się!!! JAK TAM MECZE REPREZENTACJI POD WODZA JAJCOLAPA? I jak tam ci się podoba transfer Vive?
                      • Maxi-102 Zgłoś komentarz
                        Ten mecz to wstyd dla piłki ręcznej….Vive przyjechało w takim składzie że juniorzy Wisły, którzy niedawno zdobyli złoty medal spokojnie by wygrali. Odra za lekceważące, bez godności
                        Czytaj całość
                        podejście do meczu powinna zostać ukarana przez związek. Takie mecze odstraszają sponsorów jaka to reklama piłki ręcznej. Niech tylko teraz Odra nie mówi że sponsorzy odchodzą bądź ich nie ma. Po takim meczu zawodnicy i trener Odry powinni poddać się do dymisji. Czemu mają służyć takie mecze (chodzi o zachowanie Odry)….WSTYD!!!
                        Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
                        ×
                        Sport na ×