WP SportoweFakty.wp.pl – wiadomości sportowe, relacje live, wyniki meczów

Kokpit Kibice
Relacje na żywo
  • wszystkie
  • Piłka Nożna
  • Siatkówka
  • Żużel
  • Koszykówka
  • Piłka ręczna
  • Skoki narciarskie
  • Tenis

Francja - Polska. Waleczne serca. Dumni po porażce

To był najlepszy mecz reprezentacji Polski w tym roku. Nasi piłkarze ręczni w ostatnim spotkaniu fazy grupowej mistrzostw świata ulegli Francuzom 25:26. Przegraliśmy, ale to była drużyna, którą chciało się oglądać.
Kamil Kołsut
Kamil Kołsut
PAP

Podopieczni Tałanta Dujszebajewa odrobili lekcje, zostawili kompleksy w szatni i poszli na zderzenie z francuskim TGV. Zagrali twardo w obronie oraz na luzie w ataku. Tomasz Gębala nie bał się rzucać z drugiej linii, a Arkadiusz Moryto kilka chwil po przegranym pojedynku z Thierrym Omeyerem miał w sobie tyle bezczelności, by legendę poczęstować błyskotliwą "wkrętką".

Pierwsza połowa to było trzydzieści najlepszych minut Biało-Czerwonych w tym turnieju. Nasz zespół nie tylko nie pozwolił rywalom uciec, ale nawet obejmował prowadzenie. Było 7:6 i 11:10, a do pełni szczęścia brakowało tylko skuteczności. Przed przerwą Marek Daćko zmarnował dwie "setki" z koła, Przemysław Krajewski z rzutu karnego trafił w słupek, a Piotr Chrapkowski szybki atak zwieńczył bombą w poprzeczkę.

Oczywiście Francuzi nie przeciwstawili naszej drużynie wszystkiego, co najlepsze. Na ławce rezerwowych mecz rozpoczęli Nikola Karabatić i Valentin Porte, ale zastępujący ich Kentin Mahe czy Adrien Dipanda to także gracze, których Didierowi Dinartowi zazdroszczą wszyscy selekcjonerzy świata.

Wynik czwartkowego meczu nie miał wpływu na sytuację Polski w tabeli. Już kilka dni wcześniej było jasne, że nasz zespół czeka rywalizacja o Puchar Prezydenta. Biało-Czerwoni walczyli jednak o własne nazwiska, wiarę w siebie oraz dobre wrażenie. I szło im całkiem nieźle.

ZOBACZ WIDEO Francja - Polska: Moryto zawstydził Omeyera
Francja - Polska: Moryto zawstydził Omeyera

Niestety, początek drugiej połowy przespaliśmy. Wystarczyło kilka minut, by nasz zespół do trzech błędów technicznych z pierwszej części spotkania dołożył drugie tyle i z remisu zrobiło się 18:13. Gospodarze podkręcili obroty pokazując, że nie dadzą sobie w kaszę dmuchać. Polacy nie spuścili jednak głów.

Kwadrans przed końcową syreną obie drużyny znów dzieliło tylko jedno trafienie. Polacy próbowali przełamać rywala, ale w decydujących momentach gry Francuzi utrzymali nerwy na wodzy. Dobrą zmianę dał Nedim Remili, a atak na nowo zaczął układać Daniel Narcisse. To wystarczyło, choć losy spotkania ważyły się do ostatniej minuty.

Polacy do szatni mogli jednak zejść z podniesioną głową.

Kamil Kołsut z Nantes

MŚ 2017, grupa A

Francja - Polska 26:25 (13:13)

Francja: Gerard, Omeyer - Accambray 1, Mahe 2 (0/2), Dipanda 2, Nyokas 7, Fabregas 4, Porte, Remili 4, Narcisse, Karabatić, N'guessan, Abalo (0/1), Sorhaindo 4, Guigou 2, Mem.
Karne: 0/3
Kary: 6 min. (Accambray - 4 min., N'guessan - 2 min.)

Polska: Malcher, Morawski - Daćko 4, Łyżwa, Jachlewski, Krajewski 5 (0/1), Niewrzawa, Walczak, Moryto 3 (2/3), Daszek 3, M. Gębala, Przybylski 2, Paczkowski 3, Gierak, T. Gębala 5, Chrapkowski
Karne: 2/4
Kary: 6 min. (M. Gębala, Chrapkowski, Niewrzawa - 2 min.)

Sędziowie: A. Brunner, M. Salah (Szwajcaria)

Najlepszym Polakiem w meczu z Francją był...

zagłosuj, jeśli chcesz zobaczyć wyniki

Polub Piłkę Ręczną na Facebooku
Zgłoś błąd
inf. własna

Komentarze (67):

[ Anuluj ] Odpowiadasz na komentarz:

Dowiedz się jak umieszczać linki od tagów, pogrubiać tekst, itp.
  • wisus54 0
    Och, jak my pięknie umiemy przegrywać. Może kuźwa kiedyś brzydko wygramy? Żeby było jasne to nie do drużyny uwaga a do durnych pismaków.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • Heniek ZPoczty 0
    Oni i szczególnie on to sami nie wiedzą co chcą...
    Miało być -10 z 'drugą' Francją, nie było to Francja grała na 20%...
    Grał Kus to błagali żeby przestał, a teraz piszą że Kusa oszczędzają bo jest z Kielc...
    Gdzie tu sens i logika ?
    ck Miło się się czyta płockich frustratów( z tobą na czele), którzy swoje kompleksy przenoszą na reprezentację. Pisanie, że Siwy odpoczywa, a TD zarzyna Daszka, braci, loczka jest tak żałosne, że mamy w Kielcach z tego niezłą beke. Rozumiem z tego, że w wiśle gra opiera się jedynie o wymienionych przeze mnie?
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
  • unabomber 0
    Sorry, ale twierdzenie że Gebala nakrył czapka resztę rozegrania MOZE poza Paczasem jest troche nie na miejscu. Wystarczy spojrzeć na suche statystyki. Gebala ma raptem 2bramki więcej od Paczkowskiego(pisze przed Tunezja) tylko przy jakiej skutecznosci? 44 do 70%
    hbll Co do Paczkowskiego - pokazał, że w ataku jest znacznie bardziej wartościowy niż Przybylski. Problemem jest jednak obrona, dlatego tak dużo gra Przybylski, który w ataku zawodzi. Co do Gębali - rywal rozluźniony czy nie, jedynie Tomek Gębala był zagrożeniem z rozegrania. Rzucał na słabej skuteczności, ale podejmował ryzyko i dla mnie po fazie grupowej czapką nakrył wszystkich pozostałych naszych rozgrywających, którzy tylko oddawali mu piłki (może poza wspomnianym Paczkowskim). I co do progresu - ten na pewno będzie - pytanie tylko, czy wystarczający. Mam o to obawy. Jeśli do kadrywróci Jurkiewicz, M. Jurecki, Syprzak i Wyszomirski to pewnie będzie lepiej, ale i tak będziemy drżeli o ich zdrowie, bo następców brakuje. Do tej pory te ME pokazały, że mamy grupę zawodników, na których można zbudować solidny zespół. Nie wiem czy na tyle dobry, by powalczył o awans do Tokio, ale solidny. Trzeba jednak na gwałt szukać kogoś na środek rozegrania i w drugiej kolejności na prawą połówkę, bo tutaj wyglądamy najsłabiej.
    Odpowiedz Zgłoś Zablokuj
Pokaż więcej komentarzy (64)
Pokaż więcej komentarzy (67)
Pokaż więcej komentarzy (67)
Pokaż więcej komentarzy (67)
Już uciekasz? Sprawdź jeszcze to:
×
Sport na ×